Partnera warto szukać właśnie w czasie recesji

Katarzyna Kozińska
11-06-2003, 00:00

Przedsiębiorców nie należy namawiać do związania się z partnerem, jakim jest fundusz inwestycyjny — uważa Jacek Siwicki, partner Enterprise Investors, największego i najstarszego funduszu venture capital działającego w Polsce,

To decyzja, do której przedsiębiorca musi sam dojrzeć.

— Wiąże się ona z dużymi zmianami dla firmy, ale również dla niego samego. Każdego niezdecydowanego, ale potencjalnie zainteresowanego namawiam zaś do udzielenia sobie odpowiedzi na pytanie: do czego chcę dojść, co osiągnąć? — mówi Jacek Siwicki.

Zdecydowanym inwestorzy radzą zacząć od wyboru właściwego funduszu. Właściwy oznacza w tym przypadku, że inwestuje w branży, którą reprezentuje zainteresowany przedsiębiorca. Każdy fundusz ma bowiem w umowie z inwestorami, którzy wyłożyli nań pieniądze, ściśle określony zakres działania. Nadzór nad wyborem projektów sprawuje m.in. zewnętrzny zespół inwestycyjny (złożony z niezależnych, doświadczonych przedsiębiorców) zatwierdzający każdą przygotowywaną transakcję. Część funduszy, jak AIB WBK Fund Management, Caresbac, Riverside, Renaissance Partners ograniczyło swoje preferencje do wskazania sektorów, które ich nie interesują. Najczęściej pojawia się tu branża nieruchomości i przemysł ciężki.

Żaden fundusz nie angażuje się zaś w produkcję alkoholi ciężkich, papierosów, sektor zbrojeniowy. To wymóg Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju, który zaangażował swój kapitał w co najmniej połowę funduszy inwestycyjnych działających w Polsce.

Ważnym elementem jest określenie potrzeb kapitałowych firmy i oczekiwań wobec inwestora. Każdy fundusz wyznacza minimalny i maksymalny poziom wydatków na jeden projekt. Zdarza się, że fundusz wykłada większe środki niż pierwotnie planowano, jeśli inwestycja jest obiecująca. Jednak poniżej określonej bariery inwestorzy raczej nie schodzą.

— Przygotowanie do inwestycji wymaga takiego samego nakładu czasu i pracy, jak przy dużych projektach. Dlatego bardziej opłaca się realizować większe przedsięwzięcie — wyjaśniają przedstawiciele funduszy, w których dolna granica wydatków sięga kilku milionów dolarów.

Spowolnienie gospodarki to najlepszy moment na znalezienie inwestora finansowego

Mniejsze inwestycje — na poziomie poniżej miliona euro, a nawet kilkuset tysięcy złotych - realizuje zaledwie kilka instytucji, m.in. fundusz Hals, Caresbac i Górnośląski Fundusz Restrukturyzacyjny.

Warto sprawdzić, jakie etapy finansowania interesują inwestora finansowego. Najtrudniej jest obecnie pozyskać kapitał dla zupełnie nowych, dopiero startujących przedsięwzięć, ale i w tym obszarze chęć działania nadal deklaruje kilka największych funduszy: AIB WBK, Argus, Enterprise Investors czy Copernicus.

Venture capital nie spełniają funkcji ratunkowej, nie inwestują w podupadające, mało atrakcyjne przedsięwzięcia. Co innego jednak gdyby firma, która znalazła się w kłopotach, miała duży potencjał rozwoju, bo po chudych latach można oczekiwać zysku z zainwestowanego kapitału.

— Często angażujemy się w przedsięwzięcia restrukturyzacyjne. Mamy szerokie doświadczenie wyniesione z czasów zarządzania NFI Magna Polonia — dodaje Witold Radwański, prezes AIB WBK Fund Management.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kozińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Partnera warto szukać właśnie w czasie recesji