Piasta CPK nie może się zatrzeć

opublikowano: 06-09-2018, 22:00

Transportowy hub zwiększy bezpieczeństwo Polski, pod warunkiem że rozchodzące się z niego kolejowe i lotnicze „szprychy” będą nie do złamania.

„Centralny Port Komunikacyjny a polityka bezpieczeństwa transportowego” — tak zatytułowano panel poświęcony CPK podczas forum ekonomicznego w Krynicy-Zdroju. Dla wyrównania stanu wiedzy słuchaczy Mikołaj Wild, pełnomocnik rządu ds. CPK, na początku debaty przypomniał podstawowe założenia projektu.

Budowa CPK, za którą odpowiada pełnomocnik rządu Mikołaj Wild, przewidziana jest na co najmniej dekadę, zatem szefowie instytucji lotniczych będą roztrząsać szczegóły jeszcze niejeden raz.
Zobacz więcej

TROCHĘ POTRWA:

Budowa CPK, za którą odpowiada pełnomocnik rządu Mikołaj Wild, przewidziana jest na co najmniej dekadę, zatem szefowie instytucji lotniczych będą roztrząsać szczegóły jeszcze niejeden raz. Fot. Marek Wiśniewski

CPK, zlokalizowany między Warszawą a Łodzią w Stanisławowie w gminie Baranów, ma połączyć ruch lotniczy z kolejowym, a także stać się impulsem miastotwórczym. Jest projektem o znaczeniu wykraczającym poza Polskę. W Europie Środkowej i Wschodniej obecnie nie ma portu lotniczego o funkcjach hubu międzykontynentalnego — najbliższymi są Frankfurt i Monachium, czyli dwie główne bazy Lufthansy. CPK pomyślany został jako podobna baza mającego globalne aspiracje Lotu. W naszym regionie mieszka 180 mln potencjalnych pasażerów, a przewozy lotnicze przyrastają zdecydowanie szybciej od średniej unijnej.

Nawiązując do tytułu panelu, Mikołaj Wild zwrócił uwagę na zainteresowanie projektem CPK ze strony NATO oraz amerykańskich wojskowych. Nowoczesne, wielkie lotnisko w środku wielkiego państwa na wschodniej flance sojuszu istotnie zwiększy mobilność jego sił. Stanie się zatem czynnikiem realnie zwiększającym bezpieczeństwo Polski. Warunkiem koniecznym jest jednak jego sprawność i bezawaryjność. Hub lotniczy spełnia funkcje podobne do piasty w kole rowerowym, od której we wszystkie strony rozchodzą się szprychy. Przy założeniu skoncentrowania ruchu w takim węźle musi on być niezawodny, bo inaczej cały system lotniczy kraju i regionu zostanie sparaliżowany. W tym kontekście okolicznością korzystną staje się projektowanie i budowanie CPK od zera, a nie modernizowanie wysłużonej infrastruktury. Pozwoli to na zastosowanie najbardziej innowacyjnych rozwiązań i technologii.

Paneliści podkreślali wielkie znaczenie komponentu kolejowego, który w powszechnych dyskusjach o sensie CPK znajduje się w cieniu lotniczego. Ireneusz Merchel, prezes PKP Polskich Linii Kolejowych (PLK), przyznał, że wielki program modernizacji szlaków powstał jeszcze przed rozszerzeniem funkcji portu i zmianą jego pierwotnej nazwy CPL na CPK. W rejonie węzła wszystkie odcinki zostaną odpowiednio przeprojektowane, aby nie było tzw. robót straconych. CPK ma stać się hubem również kolejowym, zatem wymagania niezawodności dotyczą również szynowej komunikacji naziemnej. Ideą CPK jest radykalne zmniejszenie w Polsce obszarów wykluczenia z kolei. Trudno uwierzyć, ale mamy aż setkę miast powyżej 10 tys. mieszkańców bez dworca kolejowego. Największe z nich, Jastrzębie-Zdrój, to 100-tysięcznik. Rozchodzące się z piasty CPK we wszystkie strony kolejowe szprychy przystosowane do szybkich pociągów sprawią, że każdy mieszkaniec Polski będzie miał końcówkę systemu kolejowego nie dalej niż 30 kilometrów od domu. Będzie mógł szybko dojechać do CPK, a z niego odlecieć w daleki świat.

Co ciekawe, synergię kolejowo-lotniczą bardzo akcentował Mariusz Szpikowski, prezes Portów Lotniczych i zarazem dyrektor lotniska Chopina. Warszawski port już dawno jest hubem, chociaż w relacjach głównie krajowych — liczba pasażerów tranzytowych sięga 30 proc. Według prezesa, krótkie połączenia lotnicze okazują się jednak mało efektywne w stosunku do kolejowych. Przy wyborze środka transportu pasażerowie kierują się dwoma kryteriami: czasem jazdy oraz ceną. Biorą przy tym pod uwagę całościowy bilans brutto — dworce kolejowe na ogół znajdują się w centrach miast, tymczasem do lotniczych jedzie się dość daleko.

Do wątku bezpieczeństwa odniósł się także Janusz Janiszewski, prezes Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej.

Z punktu widzenia tej instytucji budowa CPK to naturalna okazja i szansa na przeorganizowanie oraz unowocześnienie całego systemu kontroli nieba nad Polską. W nowym porcie nie będą już konieczne wysokie wieże dla kontrolerów ruchu, ponieważ wirtualne umożliwiają poprowadzenie tych samych operacji z poziomu ziemi. Przy okazji prezes zwrócił uwagę na konieczność szybkiego uregulowania w Polsce zasad funkcjonowaniabezzałogowców, czyli dronów. W 2017 r. wydarzyło się 10 incydentów lotniczych z ich udziałem, a w bieżącym — już 23. Sprawa jest pilna, ponieważ powietrzna wolna amerykanka prowadzi do paraliżu lotnisk komunikacyjnych. Przećwiczyły to już niektóre porty regionalne. Aż trudno sobie wyobrazić, co by się działo w zagrożonym dronami strategicznym CPK. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Zalewski

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wyniki spółek / Piasta CPK nie może się zatrzeć