Piotr Naimski zamierza pilnować atomu

Atomowa PGE EJ1 przechodzi pod nadzór resortu aktywów. Jej rozwoju pilnować chce pełnomocnik ds. strategicznej infrastruktury energetycznej.

W środę, 31 marca mija termin płatności za spółkę PGE EJ1, odpowiedzialną za przygotowanie do budowy pierwszej polskiej elektrowni jądrowej. Skarb państwa ma zapłacić PGE, KGHM, Tauronowi i Enei łącznie 531,4 mln zł za 100 proc. udziałów w tej firmie.„Ejotka” opuści więc państwową grupę PGE. Komu teraz będzie raportować?

Nadzór nad PGE, w której ponad połowę akcji ma państwo, sprawuje Ministerstwo Aktywów Państwowych, z Jackiem Sasinem na czele. To ten resort, niejako z automatu, wykonuje prawa z akcji należących do skarbu państwa. Dzieje się to na podstawie art. 7 ust. 2 ustawy o zasadach zarządzania mieniem państwowym, jak precyzuje resort w mejlu przesłanym do „PB”.

To oznacza, że PGE EJ1 trafi najpierw pod skrzydła Jacka Sasina, ale potem… można to zmienić. Rada ministrów może przekazać ten nadzór (art. 8.1 ustawy) premierowi, innemu ministrowi, pełnomocnikowi rządu lub państwowej osobie prawnej.

Z naszych informacji wynika, że na przejęciu bezpośredniego nadzoru nad PGE EJ1 zależy Piotrowi Naimskiemu, pełnomocnikowi rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej, a inne resorty nie zamierzają z nim o to rywalizować. Biuro pełnomocnika nie odpowiedziało na nasze pytania, podobnie jak Ministerstwo Klimatu i Środowiska, które odpowiada za regulacje energetyczne i ma w swoich strukturach departament energii jądrowej.

Strategiczny pełnomocnik.
Strategiczny pełnomocnik.
Piotr Naimski odpowiada za strategiczne projekty energetyczne, m.in. inwestycję w Baltic Pipe. W atom angażuje się od początku pracy w rządzie Zjednoczonej Prawicy.

Apetyt nadzorczy Piotra Naimskiego nie powinien dziwić. Jako reprezentant rządu jest od ponad czterech lat zaangażowany w prace na polskim programem jądrowym i w kontakty z potencjalnymi dostawca mi technologii i finansowania. Poza tym nadzoruje spółki przesyłowe: PSE, Gaz-System i PERN, firmuje też inwestycję w Baltic Pipe.

Polski program jądrowy zakłada budowę sześciu bloków o mocy ok. 1-1,6 GW każdy, a pierwszy z nich ma być oddany w 2033 r. Koszt tych inwestycji prezes PGE szacował na 60-80 mld zł, eksperci nawet na 100 mld zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane