PIP zajął się wynagrodzeniami w Stoczni Szczecińskiej Nowa

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 20-10-2005, 14:16

Państwowa Inspekcja Pracy (PIP) w Szczecinie zajmuje się sprawą nowych zasad wynagradzania pracowników Stoczni Szczecińskiej Nowa, które zarząd firmy wprowadził we wrześniu tego roku - poinformował w czwartek PAP przewodniczący stoczniowej "Solidarności" Andrzej Antosiewicz.

Państwowa Inspekcja Pracy (PIP) w Szczecinie zajmuje się sprawą nowych zasad wynagradzania pracowników Stoczni Szczecińskiej Nowa, które zarząd firmy wprowadził we wrześniu tego roku - poinformował w czwartek PAP przewodniczący stoczniowej "Solidarności" Andrzej Antosiewicz.

Zdaniem związkowców ze stoczniowej "S", którzy skierowali tę sprawę do PIP, nowy system wynagrodzeń jest niekorzystny dla pracowników. Przeciwnego zdania jest zarząd firmy. Pilotażowo nowy system wprowadzono na razie tylko na dwóch wydziałach stoczni.

Jak powiedział PAP Antosiewicz, związek kwestionuje wprowadzenie pilotażu, bo został on "wprowadzony na siłę przez zarząd", bez jednoznacznej zgody wszystkich związków zawodowych działających w przedsiębiorstwie.

Nowe zasady wynagradzania stoczniowców wprowadzono przed miesiącem po konsultacji ze wszystkimi działającymi w przedsiębiorstwie związkami zawodowymi. Za wyjątkiem "S", pozostałe związki podpisały z zarządem SSN porozumienie w tej kwestii.   

Uzgodniono wówczas, że płaca gwarantowana pozostanie na dotychczasowym poziomie (60 proc. ogółu wynagrodzenia), natomiast 40-proc. premia zostanie podzielona na dwie równe części - premię gwarantowaną i uznaniową. "Solidarność" chciała zaś podwyższenia płacy gwarantowanej do 80 proc. łącznej kwoty wynagrodzenia i podziału premii na podobnych zasadach.

Jak twierdzi Antosiewicz, pracownicy bojąc się utraty pracy podpisywali umowy z nowymi warunkami wynagradzania.

Dodał, że "S" przeprowadziła ostatnio sondaż wśród stoczniowców, z którego wynika, że są niezadowoleni z nowego systemu, bo ich zarobki praktycznie nie wzrosły, nie zmalała też liczba nadgodzin.

Prezes SSN Andrzej Stachura, w rozmowie z PAP, odparł zarzuty związkowców "S". Według niego, stoczniowcy są zadowoleni z nowego systemu wynagradzania, a ich pensje wzrosły średnio o 200-300 zł. Dodał, że wprowadzeniem nowego systemu płacowego są zainteresowane kolejne wydziały.

Stachura poinformował, że po trzech miesiącach od wprowadzenia pilotażowego programu poprosi o spotkanie ze wszystkimi związkami, którym przekaże odpowiednie analizy i wykresy dotyczące efektów pracy w nowym systemie. "I wtedy albo wprowadzimy go w całej stoczni, albo wrócimy do starego modelu" - powiedział. 

Stocznia Szczecińska Nowa powstała w 2002 r. na bazie jednej ze spółek należących do holdingu Stocznia Szczecińska Porta Holding SA, który latem tego samego roku upadł. SSN zatrudnia około 5,4 tys. osób. Od 2002 roku zbudowała ponad dwadzieścia statków. Portfel zamówień firmy obejmuje 36 statków o łącznej wartości blisko 1,5 mld USD oraz około 150 mln euro. Stocznia ma zagwarantowane kontrakty do 2008 roku.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane