PKO Leasing idzie na zakupy na giełdę

opublikowano: 07-11-2018, 22:00
aktualizacja: 08-11-2018, 10:56

Spółka z grupy PKO BP chce przejąć kontrolę nad Prime Car Management, giełdowym operatorem flot samochodowych, który ma ostatnio kłopoty.

Przyszła pora na polonizację flot samochodowych. W środę po południu spółka PKO Leasing, należąca do PKO Banku Polskiego, ogłosiła wezwanie na 100 proc. akcji giełdowego Prime Car Management (PCM), właściciela zarządzającej flotami samochodowymi grupy Masterlease.

Kurs
PCM kierowanego przez Jakuba Kizielewicza, którego 100 proc. akcji chce kupić PKO
Leasing za 135 mln zł, spadł ostatnio na historyczne minimum.
Zobacz więcej

Kurs PCM kierowanego przez Jakuba Kizielewicza, którego 100 proc. akcji chce kupić PKO Leasing za 135 mln zł, spadł ostatnio na historyczne minimum. Fot. Robert Gardziński

PKO Leasing zamierza płacić 11,38 zł za walor PCM, czyli o 30 proc. więcej, niż akcje te były warte na zamknięciu środowej sesji. Skupienie wszystkich oznaczałoby wydatek rzędu 135 mln zł. Warto jednak pamiętać, że w ostatnich miesiącach kurs PCM spadł na historyczne minimum, a jeszcze na początku roku za akcje płacono prawie trzy razy więcej.

Zapisy w wezwaniu przyjmowane będą od 3 stycznia do 15 lutego przyszłego roku. PKO Leasing chce kupić co najmniej 66 proc. akcji, a maksymalnie 100 proc., ale zastrzega, że może nabyć walory nawet w sytuacji, gdy w wezwaniu zgłosi się mniej chętnych.

PCM zadebiutowało na giełdzie w 2014 r. Spółkę na GPW wprowadził fundusz Abris Capital Partners. W ofercie publicznej 40 proc. akcji sprzedano po 44 zł za walor. Rok później, po wygaśnięciu lock-upu, Abris sprzedał pozostałe papiery po 42 zł.

Wysokie wyceny były uzasadniane szczodrą polityką dywidendową PCM, które deklarowało dzielenie się z akcjonariuszami całością zysku. Polityka dywidendowa w tym roku uległa jednak zmianie — zarząd spółki w połowie roku ogłosił, że do 2020 r. chce wypłacać 1-2 zł za akcję. Ostatecznie dywidendy za ubiegły rok nie będzie wcale — pod koniec września spółka poinformowała, że ze względu na wysokie wskaźniki zadłużenia zysk za 2017 r. trafi na kapitał zapasowy. W tym samym momencie ogłoszono rozpoczęcie przeglądu opcji strategicznych, w ramach którego spółka miała zastanawiać się nad pozyskaniem inwestora finansowego lub strategicznego.

Po trzech kwartałach PCM ma 9 mln zł zysku netto, wobec 30 mln zł w analogicznym okresie ubiegłego roku. Spółka zajmuje się zarządzaniem flotą aut. Finansowanych pojazdów jest 35,87 tys., czyli o 10,6 proc. więcej niż rok wcześniej. Na koniec trzeciego kwartału zadłużenie netto grupy wynosiło 1,695 mld zł, a jej giełdowa kapitalizacja — 103 mln zł.

W akcjonariacie PCM dominują fundusze emerytalne i instytucje finansowe. Powyżej progu 10 proc. są OFE Aviva BZ WBK, OFE PZU Złota Jesień i PTE Aegon. Powyżej progu 5 proc. są natomiast NN PTE, Franklin Resources (grupa Franklin Templeton) i TFI PZU.

Na sesji w czwartek notowania PCM zareagowały mocną zwyżką, a kurs przekroczył już poziom z oferty PKO Leasing.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wyniki spółek / PKO Leasing idzie na zakupy na giełdę