Planowa klęska artykułu piątego

opublikowano: 16-08-2021, 20:00

Przywołany w tytule artykuł waszyngtońskiego traktatu założycielskiego z 1949 r. jest opoką, wręcz świętością Organizacji Traktatu Północnoatlantyckiego (NATO).

Wypada przypomnieć jego treść: „Strony zgadzają się, że zbrojna napaść na jedną lub więcej z nich w Europie lub Ameryce Północnej będzie uznana za napaść przeciwko nim wszystkim i dlatego zgadzają się, że jeżeli taka zbrojna napaść nastąpi – to każda z nich, w ramach wykonywania prawa do indywidualnej lub zbiorowej samoobrony, uznanego na mocy artykułu 51 Karty Narodów Zjednoczonych, udzieli pomocy stronie lub stronom napadniętym, podejmując niezwłocznie, samodzielnie jak i w porozumieniu z innymi stronami, działania, jakie uzna za konieczne, łącznie z użyciem siły zbrojnej, (…)”. Zarówno w momencie podpisywania traktatu, jak też przystępowania do sojuszu Polski w 1999 r. solidarnościowy artykuł zabezpieczał i nadal zabezpiecza członków NATO przed hipotetyczną agresją ze Wschodu, całkiem niedalekiego. Na szczęście przez 72 lata odstrasza wystarczająco – i niech tak zostanie.

W czarny wtorek 11 września 2001 r. okazało się jednak, że istnieją siły nieuznające jakichkolwiek geostrategicznych granic. Terrorystyczny atak pozapaństwowej Al Kaidy na World Trade Center i Pentagon skalą następstw obalił doktryny prowadzenia konwencjonalnych działań wojennych. Po ustaleniu, że atak był zorganizowany i kierowany przez Osamę bin Ladena z terytorium rządzonego przez talibów Afganistanu – Rada Północnoatlantycka (najwyższy organ NATO) jednomyślnie uznała, że warunki artykułu piątego pierwszy raz od 1949 r. zostały spełnione, co z mocy traktatu oznaczało wejście w życie klauzuli zobowiązującej sojuszników do militarnego współdziałania ze Stanami Zjednoczonymi Ameryki. Uderzenie na Afganistan rozpoczęło się już w październiku 2001 r. i doprowadziło w ciągu miesiąca do obalenia rządów okrutnych talibów, którzy uszli z Kabulu i innych miast w góry. Celami NATO było rozbicie i rozbrojenie wojsk fundamentalistów, zainstalowanie w Afganistanie demokratycznego rządu oraz zapewnienie warunków odbudowy kraju. Pierwszy cel został zrealizowany tylko pozornie, dwa pozostałe okazały się całkowitą iluzją. Po dwóch dekadach jedyna w dziejach NATO wojna, formalnie tytułowana misją, kończy się nieuniknioną, wręcz planową klęską najpotężniejszego sojuszu militarnego w dziejach świata. Akurat dla Amerykanów to nie pierwszyzna, podobnie uchodzili z Wietnamu w 1975 r. Notabene obecna skala klęski i tragedii w Kabulu jest większa, niż tamta w Sajgonie. Wietnamscy komuniści zamknęli funkcjonariuszy upadłego rządu w obozach koncentracyjno-reedukacyjnych, po latach Wietnam utrzymuje ze światem, w tym z USA, relacje zwyczajne. Fanatyczni religijnie talibowie uważają natomiast, że wszyscy współpracujący przez dwie dekady z zachodnim szatanem zdradzili wcale nie ich, lecz Allaha – a za to kara jest tylko jedna.

Śmigłowcowa ewakuacja personelu z dachu ambasady USA w Kabulu naturalnie przywołała z 1975 r. analogiczne sceny z Sajgonu, jednak skala dramatu i tragedii Afgańczyków usiłujących dostać się do samolotów na kabulskim lotnisku jest niezrównanie większa.
Sudhir Chaudhary/Twitter

Talibowie przyspieszyli ofensywę i przejęli opuszczony przez NATO, upadły Afganistan przed 20. rocznicami wydarzeń z 2001 r. W odróżnieniu od swoich pierwszych rządów, gdy przejęli niewiele sprzętu po przepędzonej Armii Radzieckiej, obecnie przechwycili ogromne zasoby uzbrojenia amerykańskiego oraz innych armii NATO. Polska również ma taki wkład. Beryle, czyli karabinki szturmowe z radomskiego Łucznika ze standardową amunicją NATO, trafiły do afgańskiej armii rządowej. Obecnie ich przeznaczenie się nie zmieni, tyle że inny rząd stanie się dysponentem. Swoją drogą ciekawe, jak talibowie ocenią użyteczność polskich karabinków w zestawieniu z wciąż dominującymi na tamtejszym rynku broni kałasznikowami.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane