Play oficjalnie idzie na giełdę

opublikowano: 19-06-2017, 22:00

Właściciele operatora sieci Play w końcu zdecydowali się, co z nim zrobić. Szykuje się wielka oferta publiczna na GPW.

Telenowela pod tytułem „kto kupi Play?” zdaje się dobiegać końca, a kupującym mają być inwestorzy giełdowi.

Zobacz więcej

Szymon Łaszewski/Forum

Spółka po kilkumiesięcznych dywagacjach oficjalnie ogłosiła zamiar wejścia na GPW. Kontrolujący ją grecko-islandzki duet uważa, że „w chwili obecnej, po okresie znacznego wzrostu, nadszedł odpowiedni moment, aby spieniężyć część posiadanego pakietu akcji i wesprzeć spółkę poprzez ofertę, przez co zwiększy elastyczność w zakresie przyszłego finansowania i strategii korporacyjnej”.

W ofercie będzie można kupić część istniejących akcji zarejestrowanej w Luksemburgu spółki Play Communications, którą pośrednio kontroluje Tollerton Investments (należący do Panosa Germanosa, ma 50,3 proc. akcji operatora) oraz Telco Holdings (należąca do islandzkiego funduszu Novator, za którym stoi Thor Björgólfsson).

Dotychczasowi akcjonariusze mają przeznaczyć część wpływów z oferty na przedterminowy wykup obligacji, zapadających w 2022 r. i wartych nominalnie 500 mln EUR. Analitycy giełdowi, z którymi rozmawialiśmy, są zdania, że IPO nie będzie łatwe. Udziałowcy Playa kilkakrotnie podchodzili do sprzedaży operatora inwestorom strategicznym — ostatni raz w ubiegłym roku — i za każdym razem wycofywali się z procesu. To może oznaczać, że potencjalni kupujący nie chcieli zapłacić premii, bo nie widzieli dużego pola do poprawy wyników.

— Orange ma światłowody, a Plus całe pakiety dodatkowych usług w ramach grupy Cyfrowego Polsatu. Play tymczasem jest graczem czysto mobilnym, w dodatku z infrastrukturą słabiej rozwiniętą niż główni konkurenci. Jest w podobnej sytuacji jak T-Mobile, który w ostatnich latach na rynku radzi sobie najsłabiej. Samym marketingiem trudno będzie zdobywać klientów w kolejnych latach, dla sprzedających może być to więc ostatni dzwonek — ocenia jeden z analityków.

Dokładna wielkość oferty nie jest jeszcze znana. Wiadomo, że na część akcji z 15-procentowym dyskontem będą mogli zapisywać się uprawnieni pracownicy operatora w ramach programu motywacyjnego. Wiadomo też, że Play będzie chciał wypłacić sutą dywidendę już w przyszłym roku. Zgodnie z komunikatem będzie to 650 mln zł z zysku za 2017 r., o ile zgodzi się na to walne zgromadzenie — a dwa dotychczasowi akcjonariusze zapowiadają, że poprą uchwałę w tej sprawie.

W kolejnych latach spółka ma przeznaczać na dywidendę 65-75 proc. wolnych przepływów pieniężnych (z uwzględnieniem płatności leasingowych do kapitałów własnych). Polityka dywidendowa ma zostać zrewidowana, gdy zadłużenie operatora spadnie poniżej poziomu 2,5 razy zysk EBITDA. Play miał w ubiegłym roku 6,12 mld zł przychodów operacyjnych, o 13 proc. więcej niż rok wcześniej. Skorygowany zysk EBITDA sięgnął 2,04 mld zł, a po pomniejszeniu o nakłady inwestycyjne — 1,55 mld zł.

Spółka w średniej perspektywie zamierza przeznaczać na inwestycje około 8 proc. przychodów rocznie. W najbliższych latach, w związku z rozbudową sieci, będzie to jednak więcej. W tym roku na inwestycje ma pójść niespełna 700 mln zł, natomiast w trzech kolejnych latach Play przewiduje dodatkowe nakłady w wysokości 500 mln zł. W ciągu ostatniej dekady Play ze start-upu zmienił się w drugiego co do wielkości operatora mobilnego w Polsce.

Według liczby kart SIM ma 27,6-procentowy udział w rynku, mniejszy jedynie od Orange. 60,5 proc. klientów korzysta z ofert abonamentowych. Spółka oczekuje, że w najbliższych latach będzie w jednocyfrowym tempie zwiększać przychody i stale poprawiać skorygowaną marżę EBITDA, która na koniec ubiegłego roku przekroczyła 33 proc.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu