Po słabym otwarciu na giełdach w USA pojawił się popyt

Przemek Barankiewicz
12-04-2001, 19:41

Po bardzo spokojnym początku sesji w USA, indeksy powoli rosną. Dow Jones usadowił się powyżej 10 tys. punktów, a Nasdaq systematycznie zmierza w kierunku 2 tys. punktów. Nie widać żadnych oznak niepokoju po słabych danych makroekonomicznych , ogłoszonych przed sesją.

W marcu wskaźnik sprzedaż detalicznej w USA spadł 0,2 proc., a ceny produkcji sprzedanej przemysłu (PPI) o 0,1 proc., podał w czwartek Departament Handlu. Szczególnie pierwsza z tych wartości jest poniżej oczekiwań analityków. Są to kolejne oznaki spowolnienia, ale rynek powoli zaczyna lekceważyć niekorzystne sygnały z otoczenia giełdy, a to oznacza duże prawdopodobieństwo końca bessy.

Spadek sprzedaży niekorzystnie wpłynął na kurs Wal-Mart. Największa na świcie sieć handlowa rozczarowała dodatkowo graczy, prognozując słaby wynik finansowy w I kwartale fiskalnym.

O 16 proc. w porównaniu do pierwszych 3 miesięcy 2000r. wzrósł zysk netto General Electric. Rynek oczekiwał takiej dynamiki i wzmocnił kurs spółki tylko o 2 proc.

Na rynku zaawansowanych technologii ponownie najlepsze są papiery Amazonu. Ten tydzień zdecydowanie należał do internetowej księgarni, która zapowiedziała zmniejszenie straty kwartalnej i współpracę z "tradycyjną" księgarnią Borders.

Słabe dane makro najbardziej uderzyły w akcje spółek motoryzacyjnych. Departament Handlu podał także, że sprzedaż samochodów w marcu spadła w USA o 0,8 procent. Najsilniej odczuł to kurs DaimlerChrysler.

Przemek Barankiewicz, p.barankiewicz@pb.pl

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Przemek Barankiewicz

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Po słabym otwarciu na giełdach w USA pojawił się popyt