Polisy dla menedżerów potrzebne od zaraz

Przedsiębiorcy stoją w kolejkach po ubezpieczenia dla członków zarządu. O polisy coraz trudniej, a roszczeń przybywa.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • Dlaczego firmy stoją w kolejkach po polisy D&O?
  • Dlaczego ubezpieczyciele podnoszą składki i ograniczają dostęp do takich polis?
  • Jakie roszczenia sypią się wobec menedżerów?

Polisy dla menedżerów potrzebne od zaraz

opublikowano: 09-02-2022, 20:00
aktualizacja: 10-02-2022, 12:08

Przedsiębiorcy stoją w kolejkach po ubezpieczenia dla członków zarządu. O polisy coraz trudniej, a roszczeń przybywa.

Gdy firma ma problemy, wszystkie oczy zwracają się ku prezesowi. Na nim i innych osobach pełniących funkcje zarządcze w dużej mierze spoczywa odpowiedzialność za sytuację w spółce.

Duży popyt:
Duży popyt:
– Mnóstwo przedsiębiorców szuka dzisiaj możliwości zakupu polisy D&O, ale nie dla wszystkich jest ona dostępna – mówi Sylwia Kozłowska dyrektor w firmie Aon Polska.
Marek Wiśniewski

Dużo chętnych

Choć fali upadłości w Polsce jeszcze nie widać, to w gospodarce panuje duża niepewność. Coraz więcej firm szuka możliwości zakupu polisy D&O. To dobrowolne ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej dla członków organów zarządczych lub nadzorczych, a także osób pełniących funkcje menedżerskie na niższych szczeblach. Pokrywa ono wypłaty, do których zobowiązany jest ubezpieczony w związku z odpowiedzialnością za błędy popełnione w trakcie pełnienia funkcji. Mogą to być odszkodowania, zaległości publicznoprawne, kary administracyjne, ale również koszty obrony prawnej lub naprawy wizerunku. Szkody zgłaszane z polis D&O najczęściej dotyczą nieterminowego złożenia wniosku o upadłość spółki, przekroczenia pełnomocnictw, wprowadzenia inwestorów w błąd lub narażenia firmy na znaczną szkodę majątkową.

Widzimy zwiększone zainteresowanie polisami D&O nie tylko wśród dużych firm, ale też mniejszych. Taka polisa jest dzisiaj kluczowa dla firmy i jej zarządu. Ubezpieczyciele są wprost zalewani zapytaniami ofertowymi. W efekcie czas oczekiwania na złożenie oferty mocno się wydłużył – mówi Sylwia Kozłowska, dyrektor w firmie Aon Polska.

Rozmowy o odnowieniu polisy D&O warto obecnie rozpoczynać z dużo większym wyprzedzeniem niż we wcześniejszych latach. Trzeba to zrobić około 2-3 miesiące przed wygśnięciem polisy.

Jednocześnie widać, że ubezpieczyciele zmieniają oferty. Niektórzy zaoferowali nowe warunki ubezpieczeń, inni deklarują podobne zmiany w niedługim czasie.

– Słyszymy też o decyzjach nowych towarzystw ubezpieczeniowych o włączeniu D&O do swoich ofert. To może skutkować wzrostem rywalizacji ubezpieczycieli, zwłaszcza o klientów z sektora MŚP. W tym segmencie jest stosunkowo niska szkodowość i łatwiej o zmianę ubezpieczyciela – mówi Sylwia Kozłowska.

Jej zdaniem obecnie polisa D&O to dla wielu spółek konieczność.

– Ostatnie zmiany w prawie podatkowym, w szczególności wprowadzone w ramach Polskiego Ładu, każą myśleć o uzupełnieniu ochrony D&O o produkt ochrony fiskalnej – w szczególności w kontekście refundacji kar nakładanych przez Krajową Administrację Skarbową lub w postępowaniu karnoskarbowym – wtóruje jej Marek Majchrowski, dyrektor w Aon Polska.

Wiele ograniczeń

Przedsiębiorcom nie jest jednak łatwo o zdobycie korzystnego ubezpieczenia D&O.

– Ubezpieczyciele nadal ograniczają swoje zaangażowanie w ramach tych polis. Obserwujemy też ich niechęć do kwotowania nowego ryzyka, dlatego znalezienie konkurencyjnej oferty jest trudne – mówi Paweł Wojskowicz, dyrektor ds. obsługi klienta w firmie Marsh.

Firmy ubezpieczeniowe obniżają limity, podnoszą ceny i wprowadzają dodatkowe wyłączenia ochrony – wtóruje mu Sylwia Kozłowska.

Takie zmiany dotyczą szczególnie przedsiębiorstw dużych i działających w branżach podwyższonego ryzyka, takich jak instytucje finansowe, lotnictwo czy szeroko rozumiana energetyka.

Ubezpieczyciele mniej chętnie angażują się także w spółki Skarbu Państwa i branżę węglową.

– W ostatnim czasie można zaobserwować jeszcze jedną zmianę. To odejście od bezpłatnego przedłużonego okresu zgłaszania roszczeń. Taka możliwość jest coraz częściej oferowana przez ubezpieczycieli – za dodatkową składkę – mówi Sylwia Kozłowska.

Podobna praktyka od lat ma miejsce w krajach Europy Zachodniej. Zmiana podejścia ubezpieczycieli w Polsce to efekt dostosowania się do standardów rynkowych.

Fala roszczeń

Rynek D&O jest coraz trudniejszy, bo ubezpieczyciele obawiają się fali roszczeń z tych polis.

Jest coraz więcej postępowań prowadzonych przez prokuraturę, urzędy skarbowe czy urząd antymonopolowy wobec członków władz spółek – zauważa Marek Majchrowski.

Nie można jeszcze jednak mówić w Polsce o sytuacji, w której sypałyby się roszczenia wobec menedżerów w efekcie bankructw spółek.

– Za naszymi zachodnimi granicami już zaczęły się problemy z upadłościami. Kwestią czasu jest, kiedy bezpośrednio ten problem dotknie polskich eksporterów, zwłaszcza tych, którzy nie korzystają z ubezpieczeń kredytu kupieckiego lub potrzebują większych limitów – mówi Paweł Wojskowicz.

Dodaje, że nawet czasowa niewypłacalność partnerów handlowych, w połączeniu z wysoką inflacją oraz rosnącymi kosztami długu, może zachwiać wieloma przedsiębiorstwami, które nie zbudowały sobie wystarczającej poduszki bezpieczeństwa. W takim scenariuszu odpowiedzialność zarządu za zaległości spółki jest bardzo realnym problemem.

– Nie bez znaczenia są też kończące się i właśnie rozliczane tarcze bezpieczeństwa finansowane przez Polski Fundusz Rozwoju lub inne podmioty. Jeśli nie zostaną one wznowione, a pandemia będzie nadal miała tak silny wpływ na zachowania społeczne, analogiczny problem niewypłacalności dotknie zwłaszcza małe spółki – mówi Paweł Wojskowicz.

Komentarz partnera sekcji
Zakres ubezpieczeń D&O się zwiększa
Paweł Pawlik
dyrektor Departamentu Produktów i Taryfikacji Klientów Korporacyjnych w Warcie
Zakres ubezpieczeń D&O się zwiększa

Zarządy spółek w Polsce stoją obecnie przed wieloma wyzwaniami, które mogą bardzo istotnie wpłynąć na kondycję finansową prowadzonych przedsiębiorstw. Rosnące koszty energii i gazu, dostępność pracowników, presja płacowa oraz problemy z łańcuchami dostaw i rosnące stopy procentowe (ograniczenie możliwości inwestycyjnych oraz wzrost kosztów obsługi istniejącego zadłużenia), zmiany podatkowe — w tego typu okolicznościach obserwujemy wzrost liczby roszczeń względem zarządów spółek kapitałowych, przede wszystkim ze strony właścicieli rozczarowanych wynikami finansowymi firm. Oznacza to ryzyko dla osób pełniących kluczowe funkcje w spółkach, nie tylko ze względu na potencjalną wartość roszczeń, ale sam fakt długich i kosztownych postępowań sądowych. Przed tego typu ryzykiem chroni ubezpieczenie odpowiedzialności członków władz firmy.

Biorąc to pod uwagę, naturalne jest widoczne na rynku zwiększone zainteresowanie klientów tym produktem. W odpowiedzi na sytuację rynkową i oczekiwanie kadry menadżerskiej wprowadziliśmy nową odsłonę naszego ubezpieczenia D&O. Ma ono zapewnić naszym klientom kompleksową ochronę w nowoczesnym wydaniu na wypadek roszczeń wynikających z błędów popełnianych w związku z pełnieniem kluczowych funkcji w spółkach. W treści OWU wprowadziliśmy wiele nowości, zarówno w kwestii zakresu świadczonej ochrony, jak i uproszczonych procedur postępowań.

Podstawowy zakres ubezpieczenia został podzielony na elementy przeznaczone dla konkretnego typu ubezpieczonego: osoby ubezpieczonej oraz samej spółki. Już w standardowym zakresie oferujemy bardzo szeroki zakres ochrony, zarówno dla osób ubezpieczonych, jak i spółki. Dodatkowo ochrona może zostać rozszerzona zakresami fakultatywnymi (w tym np. limit dla kar i grzywien administracyjnych z klauzulą step down).

Wprowadzając przez ostatnie lata zmiany w naszej ofercie, kierujemy się bowiem filozofią szerokiej ochrony dla klienta i łatwości obsługi produktu dla pośredników.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane