Polityka ciągnie w dół

Eugeniusz Śmiłowski
opublikowano: 2003-04-01 00:00

Marcowy indeks Puls Biznesu zaskakuje głębokością swego spadku (patrz wykres powyżej). Gwałtowne pogorszenie koniunktury biznesowej wystąpiło we wszystkich czterech badanych przez nas dywizjach przedsiębiorstw i niezależnie od reprezentowanych przez nie dziedzin gospodarki. W spadku indeksu ogólnego dużo większy udział mają prognozy rozwoju sytuacji w najbliższych trzech miesiącach, niż oceny miesiąca minionego.

Przyczyn tak silnego pogorszenia klimatu koniunktury nie można upatrywać w realnej sytuacji i kondycji finansowej przedsiębiorstw. Jej oceny kształtują się na poziomie podobnym jak w lutym. Nie wzrosła też częstość wskazywania czynników dokuczliwych — wyjątkiem jest zwyżka kursów walut obcych. Radykalnie zmieniły się natomiast rozkłady odpowiedzi na pytania dotyczące stanu gospodarki kraju, klimatu inwestycyjnego i działań rządu w zakresie wspierania przedsiębiorczości. Zarówno salda ocen, jak i prognoz pogorszyły się przeciętnie o 20 pkt. Charakterystyczne, że równie silnie pogorszyły się opinie o gospodarce wśród konsumentów.

Jedynym wytłumaczeniem tego powszechnego wzrostu pesymizmu jest zaniepokojenie tym, co dzieje się w obszarze polityki — zarówno krajowej, jak i międzynarodowej. Sceną polską zachwiało niespodziewane wycofanie się SLD-UP z koalicji z PSL. Przedsiębiorcy wyraźnie obawiają się, czy rząd mniejszościowy jest w stanie sprawnie zawiadywać sprawami państwa, zwłaszcza w przededniu referendum w sprawie przystąpienia Polski do Unii Europejskiej. Ponad połowa reprezentantów klasy gospodarczej stoi nawet na stanowisku, że premier Leszek Miller powinien ustąpić ze stanowiska (patrz diagram obok).

Wiele kontrowersji wywołuje plan naprawy finansów publicznych autorstwa wicepremiera Grzegorza Kołodki. Do powszechnej jego krytyki przyłączają się ankietowani przez nas przedsiębiorcy — większość (58 proc.) ma o nim opinię negatywną. Coraz bardziej bulwersuje tzw. Rywingate, w którą uwikłani zdają się najwyżsi dostojnicy państwa. W tym kontekście wymowna jest reakcja na sugestię premiera, żeby rozwiązać nie tylko KRRiT, lecz także RPP. Pomysł wywołał powszechny sprzeciw (patrz diagram obok). Znaczący wpływ na nastroje ma oczywiście także wydłużająca się wojna z Irakiem. Przypomnijmy, że polscy przedsiębiorcy — podobnie jak opinia publiczna — w zdecydowanej większości nie popierają zbrojnej interwencji Amerykanów.

Pogorszeniu uległ w marcu także wskaźnik IFO, ilustrujący klimat wśród przedsiębiorców niemieckich. Z przygnębienia wyzwalają się jedynie bankowcy, bowiem Pengab po sześciu miesiącach spadku poszybował wreszcie w górę. Jeżeli będzie kontynuował trend wzrostowy, to w drugiej połowie roku możemy spodziewać się poprawy w pozostałych dziedzinach gospodarki, i to niezależnie od rozwoju sytuacji politycznej.

Autor jest prezesem IBOiR Pentor

Możesz zainteresować się również: