Polski biznes pokazał się na Manhattanie

Promocja Polski poprzez biznes - taki był motyw przewodni konferencji Poland can do nation. Pytanie tylko czy przekaz dotarł do odbiorców.

Prestiżowy budynek w centrum Manhattanu. Przemowa premiera Mateusza Morawieckiego, a na sali kwiat polskiej przedsiębiorczości: Michał Sołowow, Adam Góral, Zbigniew Jakubas, Krzysztof Pawiński, Janusz Filipiak, Tomasz Czechowicz oraz szefowie i członkowie zarządu państwowych firm: Pekao, PKO BP, PFR, Orlenu, PGE, GPW, Lot, PGNiG. Tak wyglądała reprezentacja polskiego biznesu, która przyjechała na konferencję Poland can do nation, zorganizowana przez PZU. Cel, pokazać Amerykanom sukces Polski i zachęcić do wspólnego biznesu. Po stronie amerykańskiej reprezentacja dużo skromniejsza i ilościowo i rangą, ale ci którzy się pofatygowali mogli usłyszeć sporo o historii sukcesu ostatnich 25 lat.

Manhattan
Zobacz więcej

Manhattan

Bloomberg

- Kluczowa była ustawa Wilczka, która umożliwiła biznes, atmosfera zmiany no i polski optymizm. I to po latach się odpłaciło - mówił Michał Sołowow.

- Optymizm, dusza przedsiębiorczości i ambicja napędza polski wzrost od 25 lat. Oczywiście bardzo nam pomogło wejście do NATO i UE - dodał Paweł Borys, prezes PFR.

W drugiej części paneliści skoncentrowali się na wyzwaniach i ryzykach.

- Wstąpienie do UE było ogromnym impulse do rozwoju polskiej gospodarki. Polacy są bardzo proeuropejscy i proamerykańscy. Europa ma problemy, choćby brexit, który wywołuje niepewność. Brexit jest dla Polski niekorzystny z jeszcze jednego powodu: Brytyjczycy wspierali prorynkowe rozwiązania, byli naszymi sojusznikami w zwalczaniu zbyt sztywnych regulacji. Nie chcemy skończyć w UE, w której rozwiązania np. dotyczące rynku pracy, narzucają Francuzi - mówił Michał Krupiński, prezes Banku Pekao.

- Tylko za jedną trzecią eksportu stoją polskie firmy, za resztę odpowiadają spółki należące do zagranicznych grup. Trzeba pomagać polskim przedsiębiorcom wychodzić na nowe rynki. Musimy przejść od fazy dostarczania usług, do dostarczania produktów, bo one maja większą wartość dodaną dla gospodarki. Musimy wzmacniać polskie marki, jesteśmy potęga w meblarstwie, ale nie mamy mocnych marek. Ważnym kierunkiem jest zbudowanie rynku kapitałowego, który umożliwiałby finansowanie rozwoju polskich firm i tu ważną rolę odegra PPK - zapewniał Paweł Borys.

Główny ekonomista BCG zaprezentował raport, w którym opisał główne kroki na drodze do sukcesu polskiej gospodarki. Ich zwieńczeniem było niedawne zaklasyfikowanie Polski przez FTSE Russel do grona rynków rozwiniętych.

- FTSE Russel klasyfikuje nas w gronie rynków rozwiniętych, MSCI - wschodzących. Oczywiście rację ma pierwsza agencja, ale to, że druga się myli jest dla nas na razie korzystne, bo sięgamy do portfeli obu grup inwestorów - zauważył Michał Krupiński.
Jak to wpłynie na przedsiębiorców?

- Koszt finansowania polskich firm na zagranicznych rynkach spadnie. Na razie tego nie odczuwamy przez sytuację wewnętrzną, ale w długim terminie spodziewam się  takiego efektu - mówi Michał Sołowow.

W rozmowach kuluarowych eksperci zwracali uwagę, że bardzo niekorzystnie dla obrazu polskiej gospodarki w USA działa reforma sądownictwa i konflikt z Unią Europejską. Szczególnie to pierwsze zniechęca amerykańskich inwestorów od wejścia do Polski.








© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Grzegorz Nawacki

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Inne / Polski biznes pokazał się na Manhattanie