Polskie piwo wlewa się do Wielkiej Brytanii

Zagraniczne browary ratują dynamikę sprzedaży na Wyspach. To m.in. zasługa Tyskiego, które weszło do grona najpopularniejszych trunków

„Polski lager szturmuje Wielką Brytanię” — to nie nagłówek z polskich mediów, ale brytyjskiego „Daily Mail”. Tyskie awansowało do grona dziesięciu najpopularniejszych światowych piw na Wyspach.

FOT. iStock
Zobacz więcej

FOT. iStock

Numerem jeden jest francuski Kronenbourg 1664, za nim plasują się Beck’s z Niemiec i San Miguel z Hiszpanii. I to światowe piwa, jak donoszą brytyjscy dziennikarze, są motorami wzrostu tamtejszego rynku. Sprzedaż piwa na Wyspach w zeszłym roku zwiększyła się wartościowo o 3 proc. (do 3 mld GBP), a wolumenowo o 1,9 proc. W tym czasie sprzedaż zagranicznych złocistych trunków urosła odpowiednio o 21,3 i 18,6 proc.

Są nagrody, jest sprzedaż

Tyskie, zdaniem tamtejszych ekspertów, zawdzięcza popularność nie tylko polskim emigrantom.

— Z powodu spowolnienia gospodarczego ludzie więcej piją w domu niż na mieście. To sprawia, że więcej eksperymentują. Próbują różnych marek, po które by normalnie nie sięgnęli w pubach — mówi cytowany przez „Daily Mail” Martin Green, dziennikarz „Off Licence News”, magazynu poświęconego branży alkoholowej.

Kompanię Piwowarskią (KP), lidera polskiego rynku, w której portfolio znajduje się Tyskie, sukces cieszy tym bardziej, że został osiągnięty na wymagającym i bardzo konkurencyjnym obszarze. Andrew Highcock, prezes KP, która należy do światowego koncernu SAB Miller, podkreśla, że Tyskie zbierało laury w międzynarodowych konkursach, co znalazło przełożenie w sprzedaży zagranicznej.

— Nie dziwi mnie zatem, że wśród wielbicieli naszego piwa na Wyspach nie znajdują się wyłącznie Polacy mieszkający w Wielkiej Brytanii, ale coraz częściej sami Brytyjczycy — mówi Andrew Highcock, prezes KP.

Zapewnia, że siostrzana spółka KP w Wielkiej Brytanii dostrzega potencjał drzemiący w Tyskim, którego sprzedaż rośnie znacznie szybciej niż rynek piwa.

— Głównymi rynkami, na których sprzedajemy nasze marki, pozostają Niemcy, USA, Kanada i właśnie Wielka Brytania — dodaje Wojciech Mrugalski, dyrektor ds. komunikacji w KP. Grupa Żywiec, drugi gracz nad Wisłą, chwali się, że jego piwa trafiają na rynki prawie 40 krajów na świecie. W 2013 r. zwiększyła eksport o 15 proc.

— Najwięcej eksportujemy do Wielkiej Brytanii, Niemiec, USA, Kanady i Irlandii — wymienia Sebastian Tołwiński, rzecznik Grupy Żywiec.

Sposób na spowolnienie

Danuta Gut, dyrektor związku Browary Polskie, do którego należą trzej najwięksi producenci posiadający niemal 90 proc. polskiego rynku, przyznaje, że Polska powoli staje się liczącym eksporterem złocistego trunku z pianką.

— W 2013 r. wysłaliśmy za granicę ponad 2,5 mln hektolitrów piwa, czyli 16 proc. więcej niż rok wcześniej. Przy całej krajowej produkcji na poziomie prawie 39 mln hektolitrów to już robi się znacząca wielkość. Co ciekawe, polskie piwo nie trafia już tylko na rynki związane ze starą emigracją, czyli do Australii, Kanady czy USA, ale odkrywamy Chiny, Tajwan czy nawet Paragwaj. Wiemy, że nasze piwo zaczynają konsumować lokalni odbiorcy, a nie Polacy mieszkający w tych regionach. Jest to bardzo pozytywny sygnał dla producentów, zwłaszcza że polski rynek nie jest już w stanie tak dynamicznie rosnąć jak kiedyś — komentuje Danuta Gut. W zeszłym roku piwowarzy musieli radzić sobie z 2-procentowym spadkiem sprzedaży pod względem wolumenu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Michalina Szczepańska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Rolnictwo / Polskie piwo wlewa się do Wielkiej Brytanii