POLSKIE ŚWIATŁA DISCO PODBIJAJĄ ŚWIAT

Artur Lisowski
opublikowano: 15-06-1999, 00:00

POLSKIE ŚWIATŁA DISCO PODBIJAJĄ ŚWIAT

Producenci sprzętu dla show-biznesu szukają kooperantów

Dwie największe firmy produkujące w Polsce sprzęt oświetleniowy dla show-biznesu przygotowują się do zdobycia nowych rynków zbytu. Do grupy stałych klientów polskich producentów świateł dołączyły niedawno firmy szukające nowej formy reklamy.

W kraju działa wiele firm zajmujących się produkcją i dystrybucją profesjonalnego sprzętu oświetleniowego. Na polskim rynku prym wiodą: Discotech oraz Acttronik, które rozpoczynały swoją działalność w latach osiemdziesiątych.

— Discotech produkuje urządzenia mniejsze, do zastosowań w małych lokalach, natomiast Acttronik urządzenia o większej mocy, do poważniejszych zastosowań — mówi Zdzisław Bieniek, właściciel firmy Acttronik.

— W Polsce profesjonalny sprzęt oświetleniowy produkują dwie, trzy firmy. Tylu producentów pomieści rynek — uważa Jacek Krawczykowski, właściciel firmy Discotech z Warszawy.

Największymi odbiorcami profesjonalnego sprzętu oświetleniowego są dyskoteki i kluby nocne. Liczba otwieranych lokali nie jest już tak duża jak kilka lat temu. Większość ciągle modernizuje jednak swoje wyposażenie, na czym korzystają firmy dostarczające sprzęt. Do grona ich stałych klientów dołączyły niedawno agencje reklamowe. Coraz więcej firm decyduje się bowiem na formę reklamy świetlnej, polegającej na wyświetlaniu znaków firmowych na ścianach budynków lub trotuarach.

— Kiedyś naszymi stałymi klientami były domy kultury. Kupowano od nas wiele sprzętu oświetleniowego. Teraz właściwie nie mamy już od nich zamówień — wspomina Zdzisław Bieniek.

Szukanie kooperantów

Jednym z największych problemów polskich producentów świateł jest brak firm, które mogłyby wykonywać części do produkowanych zestawów.

— Wiele komponentów sprowadzamy z zagranicy. Soczewki czy silniki, które importujemy z Włoch, są o wiele tańsze od tych, które oferują nam krajowe firmy. Rocznie produkujemy 6-7 tys. sztuk urządzeń oświetleniowych. Polskie firmy, do których zwracamy się z propozycją współpracy, chciałyby, żebyśmy produkowali po 10 tys. sztuk jednego typu. Nie rozumiem dlaczego krajowe zakłady zainteresowane są wyłącznie bardzo dużymi zamówieniami — przyznaje Jacek Krawczykowski.

— Do moich świateł potrzebne są soczewki najwyższej jakości, a najtańsze wciąż można kupić we Włoszech. Niektórzy polscy producenci materiałów optycznych starają się sprostać naszym wymaganiom. Ceny polskich soczewek wciąż są jednak za wysokie — tłumaczy Zdzisław Bieniek.

Najwięcej profesjonalnego sprzętu oświetleniowego sprowadza się z Włoch, Danii, Słowacji i Tajwanu. Do najlepszych producentów zaliczane są firmy włoskie, chociaż — jak podkreślają krajowi dystrybutorzy — także wśród nich zdarzają się wytwórcy tandety. Oprócz sprzedaży wytwarzanego przez siebie sprzętu oświetleniowego każda z polskich firm oferuje również światła zachodnich producentów.

— Mamy trochę problemów ze światłami włoskiej filmy Griven. Wiele razy zdarzało się, że musieliśmy naprawiać zupełnie nowe komplety. Na dodatek producenci są często zbyt zadufani w sobie, żeby uwierzyć w to, że przysyłają nam wadliwe produkty — skarży się Zdzisław Bieniek

Oczywiście nie ze wszystkimi zagranicznymi dostawcami polscy dystrybutorzy mają tak wiele problemów.

— Bardzo wysoko oceniam produkty włoskiej firmy S.G.M. Jeżeli mamy jakieś kłopoty, to zawsze możemy liczyć na ich pomoc — dodaje Zdzisław Bieniek.

Sprzedaż za granicą

Produkowane w Polsce profesjonalne zestawy oświetleniowe eksportowane są do wielu krajów na całym świecie.

— Nasze produkty wysyłamy do Niemiec, Francji, Anglii oraz Kanady, z którą wiążemy największe nadzieje na współpracę. Kiedyś sprzedawaliśmy nasze produkty do Egiptu, ale po niedawnych zamachach na turystów nasza współpraca się urwała. Co ciekawe, ostatnio część naszych świateł wysłaliśmy nawet do RPA — mówi z dumą Jacek Krawczykowski.

— Światła wysyłamy do Czech, Ukrainy i Bułgarii. Mamy problemy z dostaniem się na rynek niemiecki, ponieważ oni skupili się na handlu z Tajwanem. Trudno jest także zaistnieć na rynku włoskim. Większość firm, które produkują sprzęt oświetleniowy pochodzi przecież z tego kraju — tłumaczy Zdzisław Bieniek.

Jeszcze kilka lat temu znaczna część eksportowanych wyrobów wędrowała na rynek rosyjski. Dobrą passę przerwał kryzys.

— Rosjanie i Ukraińcy byli poważnymi odbiorcami naszych produktów. Teraz nie chcą brać naszych świateł nawet przy przedłużonym okresie płatności, ponieważ boją się, że i tak nikt tego nie kupi. Nasze obroty na rosyjskim rynku spadły o 80 proc. — ocenia Zbigniew Bieniek.

Zdobyć świat

Obie firmy zapowiadają, że w najbliższym czasie rozwiną swoje kampanie reklamowe. Ich celem będzie zdobycie nowych rynków zbytu dla swoich produktów.

— Zaczynamy właśnie prowadzić kampanię reklamową na cały świat. Według mnie dobrymi rynkami zbytu będą takie kraje, jak Brazylia, Chile czy Arabia Saudyjska — zaznacza Zbigniew Bieniek.

— Rynek światowy ciągle się rozwija, dlatego uważam, że warto w ten sektor inwestować. Wartość rynku światowego oceniam na około miliard USD. W Polsce rynek ten szacuję na 20 mln zł — sumuje Jacek Krawczykowski.

BRAK POROZUMIENIA: Z polskimi firmami nie można się dogadać, aby produkowały dla nas tanie komponenty — mówi Jacek Krawczykowski z firmy Discotech. fot. Małgorzata Pstrągowska

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Artur Lisowski

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / POLSKIE ŚWIATŁA DISCO PODBIJAJĄ ŚWIAT