Polskim drukarzom wiedzie się dobrze

Branża poligraficzna będzie jednym z motorów wzrostu eksportu — twierdzą eksperci z KPMG

Czytelnictwo w Polsce może spadać, ale drukarniom to w żadnym stopniu nie przeszkadza. Branża poligraficzna, która — prócz tradycyjnych książek, gazet i ulotek — żyje też m.in. z etykiet i opakowań — w ostatnich latach dynamicznie rośnie i nie zanosi się, by miała zwalniać. Takie są wnioski z lektury czwartej edycji raportu „Rynek poligraficzny i opakowań w Polsce”, przygotowywanego przez KPMG we współpracy z Polskim Bractwem Kawalerów Gutenberga.

Poligraficzny eksport

Branża w Polsce jest już warta 11,7 mld zł. Składa się na to praca 8,6 tys. przedsiębiorstw, zatrudniających ponad 46 tys. osób. Coraz większą część sprzedaży zapewniają rynki zagraniczne — w latach 2009-13 eksport produktów poligraficznych wzrósł o prawie o połowę. Motorem była sprzedaż etykiet i papierowych oraz kartonowych opakowań, których eksport skoczył w tym czasie aż o 68 proc. i wartościowo zbliża się do eksportu książek, gazet czy obrazków.

— Wśród badanych firm mających w ofercie opakowania z nadrukiem aż 71 proc. prowadzi sprzedaż na rynkach zagranicznych. W branży poligraficznej ogółem odsetek eksporterów wynosi 58 proc.

— to wzrost o blisko 10 pkt proc. w porównaniu z ubiegłorocznym badaniem — mówi Jacek Bajger, partner w KPMG. Polskie przedsiębiorstwa zajmują w Unii Europejskiej dziewiąte miejsce pod względem łącznych przychodów. Zdecydowanymi liderami są Niemcy, gdzie rynek ten jest wart — w przeliczeniu — niemal 100 mld zł. Jednocześnie nasi zachodni sąsiedzi są głównym odbiorcą polskich firm — trafia tam 64 proc. polskiego eksportu poligraficznego.

— W porównaniu z sytuacją branży w innych krajach Unii Europejskiej u nas jest naprawdę dobrze — uważa Jacek Kuśmierczyk, kanclerz Polskiego Bractwa Kawalerów Gutenberga.

Co sprawia, że polskim drukarzom wiedzie się lepiej? To m.in. wynik relatywnie niskich kosztów pracy, dostępności zaawansowanych technologii, dużego rynku wewnętrznego i zwiększającej się aktywności na rynkach zagranicznych. Nie bez znaczenia jest też to, że na konkurencyjnych rynkach dalekowschodnich systematycznie rosną koszty wytwarzania.

— Są również nowe czynniki, które powinny nam pomóc osiągnąć sukces — duże fundusze europejskie, z których co prawda trudniej będzie skorzystać, aby kupić czterokolorową maszynę półformatową, ale które zagwarantują dalszy stabilny rozwój gospodarki — mówi Jacek Kuśmierczyk.

Lepsze jutro

Nastroje w branży są coraz lepsze. Spośród 300 przebadanych przez KPMG przedsiębiorców co trzeci uważa sytuację za „dobrą” lub „bardzo dobrą” — rok temu sądził tak co piąty. Przeciwnego zdania jest dziś 22 proc. przedsiębiorców. Aż 60 proc. firm spodziewa się, że ten rok przyniesie im wzrost sprzedaży. Sielanki jednak nie ma — przedsiębiorcy mają spore obawy, związane m.in. z dostępnością kapitału, ryzykiem upadłości i niską rentownością (jej poziom negatywnie ocenia 56 proc. badanych). Jak sobie z tym radzić?

— Branża jako całość musi ewoluować w stronę różnorodności, niszowości i specjalizacji. Firmy poligraficzne nie muszą już nikogo kopiować — potrzebujemy teraz innowacji, bodźca, który znajdziemy wewnątrz naszych firm, a nie licząc na pomysły dobiegające z innych krajów — uważa Mirosław Szewczyk, prezes Opolgrafu, który drukuje rocznie 8 mln książek.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Innowacji / Polskim drukarzom wiedzie się dobrze