Pomyśl o kredycie

Bartosz Krzyżaniak
opublikowano: 05-06-2006, 00:00

Przedsiębiorcy mogą się cieszyć, bo w Polsce pieniądze bardzo wolno tracą wartość. Inflacja jest niska, a jak sugerują ekonomiści — jej znaczące odbicie nie nastąpi szybko. To jedna dobra wiadomość. Druga jest taka, że wydajność pracy, głównie za sprawą restrukturyzacji w przedsiębiorstwach poczynionych na początku tego wieku, ciągle rośnie szybciej niż płace. Dla firm znaczy to tyle, że nie muszą zbytnio martwić się podwyżkami pensji dla pracowników, bo produkują oni coraz więcej. Dzięki temu są pieniądze na podwyżki, których nie trzeba szukać w marży (co z kolei pozwala utrzymać inflację na niskim poziomie). Poza tym sytuacja na rynku pracy wciąż nie pozwala na zbyt wygórowane żądania płacowe ze strony pracobiorców. Chyba że są wysokiej klasy fachowcami — na takich jest (i będzie rósł) popyt. A jeśli tak, prędzej czy później zgłoszą się po podwyżkę. Jeśli jej nie dostaną u starego pracodawcy — kupi ich konkurencja.

Mimo że inflacja pozostaje znacznie poniżej celu inflacyjnego — inwestorzy nie wierzą, że RPP zdecyduje się obniżyć stopy procentowe. Mało tego — przewidują ich podwyżkę. Warto się zatem zastanowić, czy nie wykorzystać okresu niskich stóp procentowych np. do wzięcia większego kredytu. Tym bardziej że koniunktura jest dobra, a banki są skore do pożyczek. Bo jeśli rynek ma rację (podobno ma zawsze), powinniśmy się spodziewać, że kredyty w Polsce zamiast tanieć, zaczną drożeć.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bartosz Krzyżaniak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu