Portugalia: Kontrole w firmach przeciwnych zachodzeniu kobiet w ciążę

PAP
opublikowano: 20-06-2014, 19:58

Rząd Portugalii nakazał w piątek inspekcje w firmach, które sprzeciwiają się zachodzeniu w ciążę swoich pracowniczek. Kontrole prowadzone przez urzędników z ministerstwa pracy obejmą przede wszystkim sektor prywatny.

Jak poinformował szef resortu pracy Pedro Mota Soares, inspekcje zostały nakazane po sprawdzeniu prawdziwości medialnych doniesień o praktykach dyskryminowania kobiet w miejscu pracy. Według mediów w niektórych spółkach do zawieranej umowy o pracę załączana jest deklaracja zobowiązująca kandydatkę do unikania ciąży w okresie kilku lat.

“Nakazałem już przeprowadzenie kontroli i ukaranie władz firm za tego rodzaju praktyki. Mogą one liczyć na bardzo surowe sankcje. Oczekujemy, że taki proceder będzie ujawniany przez poszkodowane osoby” - powiedział Mota Soares.

Według dziennika “Publico” resort pracy stwierdził już przypadki firm nakłaniających kobiety do podpisania zobowiązania do rezygnacji z urodzenia dziecka w okresie pięciu lat. Gazeta poinformowała, że osobą, która ujawniła proceder jest Joaquim Azevedo, deputowany współrządzącej Partii Socjaldemokratycznej.

Dotychczas polityk nie ujawnił jednak nazw firm dopuszczających się nielegalnego procederu, a do państwowych organów nie wpłynęła żadna skarga w tej sprawie od osób poszkodowanych. Także urzędnicy portugalskiego ZUS deklarują, że nic nie wiedzą o przypadkach dyskryminacji pracownic chcących zajść w ciążę.

“Praktyki tego typu są sprzeczne z obowiązującym w naszym kraju prawem. Przypuszczam, że skala tego zjawiska nie jest duża, a przypadki dyskryminacji kobiet mogą występować tylko w sektorze prywatnym. Niemniej jednak należy je ścigać z całą surowością” - powiedziała PAP Henriqueta Sena z lizbońskiej centrali portugalskiego ZUS.

Urzędniczka zwróciła uwagę, że portugalskie ustawodawstwo coraz bardziej zaczyna chronić kobiety w ciąży, a politycy i socjologowie apelują do rządu o działania sprzyjające wzrostowi narodzin w Portugalii. Odnotowała, że proceder ograniczania liczby narodzin uderza w portugalską rację stanu.

“Wskaźniki demograficzne Portugalii są bardzo słabe. Nasz kraj wyludnia się, rośnie emigracja, a dodatkowo jesteśmy już dziś wśród światowej czołówki państw o najniższym przyroście naturalnym. W minionym roku na każdą Portugalkę w wieku płodnym przypadało zaledwie 1,2 nowo narodzonego dziecka” - dodała Sena.

Z danych Krajowego Instytutu Statystyki w Lizbonie wynika, że w 2013 roku populacja ponad 10-milionowej Portugalii zmniejszyła się o 60 tys. osób. Aby zapewnić wymianę pokoleniową wskaźnik narodzin w tym iberyjskim kraju powinien wynosić 2,1 dziecka na kobietę.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu