Porty Lotnicze podpisały list intencyjny ws. lotniska w Radomiu

PAP
opublikowano: 17-01-2018, 14:18
aktualizacja: 17-01-2018, 14:20

Przedsiębiorstwo Państwowe "Porty Lotnicze" (PPL) podpisało w środę list intencyjny z prezydentem Radomia w sprawie ewentualnego przejęcia lotniska w tym mieście, poinformował prezes PPL Mariusz Szpikowski.

Mariusz Szpikowski, dyrektor naczelny PPL.
Zobacz więcej

Mariusz Szpikowski, dyrektor naczelny PPL. Marek Wiśniewski

Zobacz także

"Podpisaliśmy list intencyjny z Radomiem dotyczący analizy i możliwości dalszego przejęcia portu przez PPL"- powiedział na konferencji prasowej Szpikowski.

Pod listem oprócz szefa PPL podpisali się prezydent Radomia Radosław Witkowski oraz prezes Portu Lotniczego "RADOM" Dorota Rajkowska.

"PPL, jako Przedsiębiorstwo Państwowe Porty Lotnicze, wpisuje się w program Centralnego Portu Komunikacyjnego. Z jego zapisów wynika jasno, że będzie potrzebne drugie lotnisko komplementarne dla Mazowsza, które będzie dedykowane dla ruchu nisko kosztowego, czarterowego" - tłumaczył Szpikowski. Jak dodał, będzie to lotnisko, które z jednej strony przez najbliższe 10 lat, kiedy to będzie budowane CPK, będzie odciążać Lotnisko Chopina, ale również po wybudowaniu CPK będzie to komplementarne lotnisko dla Mazowsza.

Powiedział, że PPL od dłuższego czasu, analizując temat merytorycznie, prowadzi rozmowy zarówno z lotniskiem w Modlinie, jak i z portem w Radomiu. "Zaangażowaliśmy do tego celu międzynarodowego doradcę" - dodał.

"Podpisanie dziś listu intencyjnego z Radomiem, umożliwi nam wejście w kolejny etap, którym jest przeprowadzenie głębokiego due diligence spółki, zastanowienie się nad potencjalną strukturą transakcji, przeanalizowaniem otoczenia biznesowego, finansowego, rynkowego. Bez tego listu nie byłoby to możliwe" - powiedział.

Szpikowski przekazał, że analiza międzynarodowego doradcy miała wskazać lokalizację portu komplementarnego dla Lotniska Chopina, a potem, po jego zamknięciu dla Centralnego Portu Komunikacyjnego, który ma przyjmować samoloty w 2027 r., a Lotnisko Chopina ma być wówczas zamknięte. Jak powiedział, zagraniczny doradca w swojej analizie wziął m.in. wymagania odnośnie nowego portu, a także demografię Polski, infrastrukturę, potencjał gospodarczy.

"Pod uwagę wzięliśmy demografię, infrastrukturę obecną i przyszłą, potencjał gospodarczy regionu, siatkę połączeń i z tych analiz wyszło nam, że to lotnisko powinno być na południu Warszawy, nie na północy. Dlatego analizujemy Radom" - tłumaczył. Jak zastrzegł, to są na razie wstępne wyniki analiz. Formalny dokument ma być na koniec stycznia, a raport na koniec marca.

Według Szpikowskiego, w analizie założono, że lotnisko dla tanich linii i czarterów powinno mieć przepustowość 10 mln pasażerów rocznie i obsługiwać 60 tys. operacji lotniczych rocznie. Port ma mieć możliwość obsługi w godzinach szczytowych ponad 5 tys. pasażerów: po 2,5 tys. podróżnych przylatujących i odlatujących. W najbardziej zatłoczonych godzinach lotnisko ma być w stanie przyjąć maksymalnie po 15 przylatujących i odlatujących samolotów na godzinę.

Na lotnisku ma być minimum 30 stanowisk do odprawy bagażowej i 12 stanowisk do kontroli bezpieczeństwa. Sam port lotniczy ma mieć 20 gate'ów, a powierzchnia poczekalni ma wynosić ok. 4,5 tys. m kw. oraz planowane jest 7 karuzel, czyli miejsc, z których odbiera się bagaż.

W ubiegłą sobotę obecny na konferencji wicemarszałek Senatu Adam Bielan zaznaczył, że lotnisko w Radomiu miałoby się specjalizować w obsłudze linii nisko kosztowych i czarterowych. "Mówimy o lotnisku zacznie większym niż to, co mamy obecnie w Radomiu (...). Będzie to bardzo duży port lotniczy, obsługujący nie tylko region radomski, aglomerację warszawską, ale również centralną Polskę, województwo świętokrzyskie, dużą część woj. lubelskiego i łódzkiego" - powiedział Bielan.

Dodał, że początkowo to lotnisko w Modlinie - w zamierzeniu jego twórców - miało "odciążać" Okęcie w obsłudze przewoźników niskobudżetowych. "Ale praktyka jest zupełnie inna. To lotnisko jest praktycznie prywatnym lotniskiem Ryanaira ze względu na fatalną umowę, którą władze lotniska podpisały, bardzo długi okres obowiązywania tej umowy - 10 lat, umowy której nie można zerwać, i bardzo niekorzystne warunki finansowe dla lotniska i innych linii lotniczych" - stwierdził Bielan. Według niego, umowa władz portu w Modlinie jest "bardzo korzystna dla Ryanaira i żadna linia lotnicza nie wejdzie do Modlina, żeby rywalizować z Ryanairem".

Jego zdaniem, w ciągu kilku miesięcy powinny zapaść ważne dla lotniska w Radomiu decyzje.

Radomskie lotnisko jest jedynym portem lotniczym użytku publicznego w Polsce, który powstał bez wsparcia unijnego. Miasto zainwestowało w jego utworzenie ponad 90 mln zł. Od kilku lat lotnisko szuka inwestora, który zrealizowałby niezbędne inwestycje infrastrukturalne. Chodzi m.in. o wydłużenie pasa startowego i rozbudowę płyty postojowej. Koszt prac szacowany jest na ok. 130 mln zł. Dzięki realizacji tych zadań byłyby obsługiwane większe samoloty i loty mogłyby się odbywać na dłuższych trasach.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Transport i logistyka / Porty Lotnicze podpisały list intencyjny ws. lotniska w Radomiu