Potęga obrazu zmierza na giełdę

opublikowano: 08-07-2020, 22:00

Studio Image Power, które pracuje obecnie nad 11 grami, docelowo chce ich wydawać 4-5 rocznie. Na początku przyszłego roku planuje zadebiutować na NewConnect

Przeczytaj artykuł, żeby dowiedzieć się:

  • kiedy Image Power może zadebiutować na NewConnect i jakie mogą być cele emisji
  • nad iloma grami pracuje obecnie studio i kiedy spodziewane są pierwsze premiery
  • kto zainwestował w spółkę i jaka jest jej obecna wycena

 

Potęga Obrazu, czyli pierwsza w Polsce prywatna szkoła tzw. concept artu i digital paintingu, dała początek spółce Image Power (IP). Szkołę założył Paweł Graniak, który został też prezesem i akcjonariuszem Image Power. Pomysł na produkcję gier narodził się, gdy na początku 2019 r. spotkał się z Marcinem Zaleńskim, współzałożycielem m.in. Movie Games.

SPRAWDZONY MODEL:
SPRAWDZONY MODEL:
Image Power, którego szefem rady nadzorczej jest Marcin Zaleński (z lewej), a prezesem Paweł Graniak, nie chce robić dużych gier z kilkumilionowymi budżetami. Jak większość spółek z grupy PlayWay skupia się na mniejszych produkcjach, które wiążą się z mniejszym ryzykiem.
Fot. Marek Wiśniewski

— Paweł zna gamedev [tworzenie gier — red.] od podszewki i ma w tej dziedzinie ogromną wiedzę, uznałem więc, że jest doskonałym partnerem do takiego biznesu — mówi Marcin Zaleński, który do niedawna był wiceprezesem, a obecnie jest szefem rady nadzorczej Image Power.

Obecnie przedsiębiorcy wspólnie kontrolują ponad 50 proc. akcji IP, a przeszło 20 proc. ma giełdowy PlayWay, który wszedł do akcjonariatu w sierpniu 2019 r., przekazując jednocześnie spółce prawa do kilku gier. Z prywatnej emisji we wrześniu ubiegłego roku pozyskała 0,5 mln zł na produkcję gier i rozbudowę zespołów. W lutym dwóch inwestorów dofinansowało ją 1 mln zł. Jeden z nich to osoba fizyczna, drugi to prywatny fundusz z Gdańska inwestujący dotychczas na rynku nieruchomości. W ostatniej emisji wyceniono całą spółkę na 30 mln zł.

Rozgrzany rynek

Od dołka z połowy marca indeks WIG.Games wzrósł o ponad 120 proc. Na warszawskiej giełdzie notowanych jest obecnie ponad 40 spółek z tej branży, z których 11 na głównym rynku. Łączna kapitalizacja producentów gier przekracza 50 mld zł. Jedyna spółka, która w tym roku zadebiutowała na GPW, to Games Operators. Na NewConnect pojawiło się dwóch przedstawicieli branży. Wraz z wycenami rośnie kolejka spółek wybierających się na giełdę. W drugim półroczu na NewConnect może pojawić się ich nawet kilkanaście. Równie obfita w debiuty producentów gier może być pierwsza połowa przyszłego roku.

Zielone światło

W połowie czerwca walne IP wyraziło zgodę na kolejną emisję — nowe akcje będą stanowiły do 10 proc. kapitału zakładowego.

— Zakładamy, że nie będziemy tyle potrzebowali. Jeśli przy wejściu na NewConnect zdecydujemy się na emisję, to nie większą niż 1 mln zł — informuje Marcin Zaleński.

Potencjalna emisja ma służyć m.in. pozyskaniu rezerwy finansowej na zakup ciekawych tytułów, które mogą się pojawić na rynku, i produkcję gier. IP planuje też finansowanie gier przez crowdfunding. Obecnie spółka przygotowuje dokumenty, które wkrótce złoży na GPW. Dopuszczenie do obrotu to kwestia około pół roku, więc debiut na małej giełdzie spodziewany jest w pierwszym kwartale 2021 r. W tym okresie powinny się też odbyć premiery gier, choć IP nie przykłada dużej wagi do ich harmonogramu.

— Skupiamy się na jakości. Nie mamy potrzeby wydawania gier pod presją czasu. Moim celem jest, aby spółka mogła spokojnie produkować gry i wydawać w najlepszym możliwym czasie — twierdzi Marcin Zaleński.

Szerokie portfolio

Studio pracuje łącznie nad 11 tytułami: pięć jest w trakcie produkcji, a sześć — preprodukcji.

— Nasz cel to wydawanie 4-5 gier rocznie. Żeby go osiągnąć, musimy mieć przynajmniej osiem gier w preprodukcji, a do tego trzeba mieć kilkanaście pomysłów sprawdzanych na bieżąco — informuje Marcin Zaleński.

Jako pierwsza prawdopodobnie zadebiutuje gra o budowaniu pojazdów — „DieselPunk Wars”.

— Traktuję ją jako sposób na przetarcie szlaku, m.in. przejście procedur związanych z dystrybucją na platformie Steam. Mamy pełne wsparcie ze strony PlayWay’a — twierdzi szef rady.

Budżet gry to około 200 tys. zł. Do tej pory tytuł wygenerował ponad 15 tys. zapisów na tzw. wishliście Steamu. W ocenie spółki to gwarantuje zwrot z inwestycji. Obecnie największa i najbardziej rozbudowana gra, która powstaje w stdiu, to „Yacht Mechanic Symulator”, łączący dwa hity: „Car Mechanic Symulator”, na którego mechanice bazuje, i „House Flipper”, z którego zaczerpnięto pomysł urządzania wnętrz. Budżet produkcyjny to kilkaset tysięcy złotych. Termin premiery prawdopodobnie pokryje się z datą debiutu spółki na NewConnect. Niedawno IP podpisał umowę na jeszcze większą produkcję. Niebawem ma zaprezentować trailer.

— Myślę, że spotka się z dużym zainteresowaniem, gdyż to gra z serii popularnego „Car Mechanic Symulator”. Budżet będzie dwa razy wyższy niż „Yacht Mechanic Symulatora”. Tym tytułem chcemy przejść na wyższy poziom — mówi Marcin Zaleński.

Spółka pracuje też m.in. nad grami: „Archer: The Witch’s Wrath” oraz „Ambulance Simulator”, który ma symulować pracę medyków w karetce.

— W tym roku mocno skupiamy się na nowych preprodukcjach i być może wyjdzie tylko jedna gra. Natomiast kilka dużych premier spodziewanych jest w przyszłym roku — mówi szef rady nadzorczej.

W tym roku możliwa jest premiera gry o stosunkowo małym budżecie — „Gaming Constructor Simulator”. Nad wszystkimi projektami pracują obecnie cztery zespoły IP: dwa w Warszawie oraz po jednym w Łodzi i Katowicach. Kolejny studio chce stworzyć w Gdańsku. Na stałe zatrudnia ponad 20 pracowników i współpracuje z zewnętrznymi specjalistami.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Grzegorz Suteniec

Polecane