Powstaje nowy lider na stalowym rynku

Katarzyna Kapczyńska
19-07-2010, 00:00

Łączą się numery 4 i 5 na rynku. W ten sposób powstanie gracz nr 1 z obrotami wynoszącymi prawie 1,5 mld zł

Dzięki nowej emisji Konsorcjum Stali przejmie Bowim

Łączą się numery 4 i 5 na rynku. W ten sposób powstanie gracz nr 1 z obrotami wynoszącymi prawie 1,5 mld zł

Na przełomie roku dojdzie do fuzji Konsorcjum Stali i Bowimu, dystrybutorów stali.

— Złożyliśmy już wniosek do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Sąd wyznaczył biegłego rewidenta, który sprawdzi wyceny obu spółek i plan połączenia — mówi Robert Wojdyna, prezes Konsorcjum Stali.

To on zostanie prezesem nowej grupy, a siedzibą firmy nadal będzie Warszawa

— Celem fuzji jest uzupełnienie naszej oferty na Śląsku i zdobycie nowych rynków — dodaje Robert Wojdyna.

Na szczyt podium

Prezes nie ujawnia prognoz wynikowych połączonych firm, ale już po analizie ubiegłorocznych bilansów widać, że narodzi się nowy lider rynku.

— Mniejszy przejmie większego — żartuje Robert Wojdyna.

I rzeczywiście. Pod względem obrotów Konsorcjum Stali jest mniejszym podmiotem. W ubiegłym roku jego sprzedaż wyniosła 724,7 mln zł. To dawało mu w branżowym rankingu piąte miejsce. Z kolei Bowim sprzedał towary za 747,3 mln zł i znalazł się tuż za podium. Pod względem ilościowej sprzedaży wyżej notowana jest jednak stołeczna firma, bo w 2009 r. znalazła chętnych na 418 tys. ton wyrobów, a Bowim na 365 tys. ton.

Fuzja nastąpi poprzez nową emisję akcji Konsorcjum skierowaną do właścicieli Bowimu. Ci będą mieli około 30 proc. w kapitale.

— Dzięki fuzji nowej firmie będzie łatwiej negocjować z hutami. Połączenie wymusi też pewnie działania konsolidacyjne u mniejszych graczy, by ze swoją ofertą i możliwościami negocjacyjnymi nie zostali daleko w tyle za liderem — komentuje Andrzej Ciepiela, dyrektor Polskiej Unii Dystrybutorów Stali.

Akcje z buy backu

Konsorcjum Stali ma także 440 tys. akcji własnych, czyli 7,5 proc. obecnego kapitału. Planuje je sprzedać. Kiedy? Gdy fuzja przełoży się na wzrost ich ceny — odpowiada prezes. Grupa przeznaczy zebrane w ten sposób pieniądze na budowę magazynu i centrum serwisowego cięcia blach w Krakowie. To zaskakujące, bo przecież na tym rynku jest spora nadpodaż mocy produkcyjnych.

— Nie obawiamy się tego, bo połączone firmy mają już teraz wystarczająco duży rynek — mówi prezes.

Krakowskie centrum ma kosztować około 20 mln zł.

Firma na razie nie planuje kolejnych fuzji, ale prezes Wojdyna zapowiada, że nie rezygnuje z szukania mniejszych graczy do przejęcia.

A czy samym Konsorcjum Stali interesują się branżowi inwestorzy?

— Interesują, ale na razie nie ma planów sprzedaży — twierdzi prezes.

I nie ukrywa, że ze względu na wielkość połączonych firm jedynym partnerem dla grupy byłby ArcelorMittal.

— Byli u nas jeszcze przed poprzednią fuzją z firmą Bodeko, ale nie dogadaliśmy się i wybraliśmy rozwój poprzez konsolidację — tłumaczy Robert Wojdyna.

Podkreśla, że obecnie przejęcia w branży są trudną sprawą, bo sprzedający wciąż pamiętają wyceny z hossy, a tych — przy obecnym rynku — kupujący nie chcą akceptować.

Konsorcjum planuje także skok za granicę.

— Sondujemy rynek u naszych południowych i zachodnich sąsiadów i rozważamy eksport naszych wyrobów na tamte rynki — mówi Robert Wojdyna.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Powstaje nowy lider na stalowym rynku