Poznański przepis na centralizację VAT

opublikowano: 31-01-2016, 22:00

ROZMOWA Z BARBARĄ SAJNAJ, SKARBNIKIEM POZNANIA

Miasto już od 2014 r. rozlicza się jako jeden podatnik. Tę drogę przejdą inne samorządy. Barbara Sajnaj dzieli się doświadczeniami.

W RĘKACH URZĘDNIKÓW:
W RĘKACH URZĘDNIKÓW:
Pytanie, jak wobec zmian związanych z centralizacją rozliczeń VAT w gminach zachowają się urzędy skarbowe? Już dzisiaj — pomimo braku przepisów — w wielu sytuacjach urzędy wymagają od samorządów przedkładania deklaracji uwzględniającej centralizację — mówi Barbara Sajnaj, skarbnik Poznania.
Marek Wiśniewski

„Puls Biznesu”: Poznań ma już za sobą centralizację rozliczenia VAT, z którą mierzą się teraz inne gminy. Co było najtrudniejsze w tym procesie?

Barbara Sajnaj, skarbnik Poznania: Centralizacja rozliczeń z uwagi na krótki okres (3,5 miesiąca od rozstrzygnięcia Naczelnego Sądu Administracyjnego) była dużym wyzwaniem. Miasto ma 303 jednostki budżetowe, ale tylko 30 proc. z nich było czynnymi podatnikami VAT. Pozostałe korzystały ze zwolnienia z tytułu osiągania obrotów poniżej 150 tys. zł. Biorąc pod uwagę specyfikę jednostek organizacyjnych miasta — na rynku brak podobnych podmiotów z tak rozbudowaną działalnością — naszym zadaniem było nie tylko zdiagnozowanie problemu, przygotowanie procedur i stworzenie podstaw do rozliczania podatku VAT uwzględniających specyfikę zadań realizowanych przez miasto i jego jednostki organizacyjne. Musieliśmy również przeszkolić dyrektorów i pracowników jednostek budżetowych, zwłaszcza tych, którzy nie mieli odpowiedniej wiedzy. Centralizację poprzedziło zebranie informacji od jednostek o zawieranych transakcjach i obrotach w celu ustalenia współczynnika, ale także dostosowanie programów informatycznych. Wdrożenie jednegoNIP-u wymagało dużej dyscypliny po stronie wszystkich jednostek włączonych do centralizacji. Konsolidacja udała się dzięki współpracy z organami skarbowymi, dla których rozstrzygnięcie NSA dla Poznania również było dużym wyzwaniem. Wartością dodaną procesu było powołanie centrum kompetencji, które odpowiedzialne było za wdrożenie centralizacji, w tym za szkolenia, wydawanie jednolitej interpretacji przepisów i wyjaśnianie wątpliwości. Miasto wspierała w tym wyspecjalizowana firma doradcza. Co ważne, w tym samym czasie zaproponowaliśmy kierownikom jednostek budżetowych przyjęcie jednolitych, zakładowych planów kont uwzględniających ewidencje podatku VAT w księgach rachunkowych. Pieczę nad prawidłowością rozliczeń VAT dodatkowo sprawuje wydział zajmujący się w mieście audytem i kontrolą — po wcześniejszym przeszkoleniu pracowników w zakresie podatku VAT.

Przedłużenie czasu dla gmin na przeprowadzenie tego zabiegu do końca 2016 r. to wystarczający okres, aby wszystko dokładnie zrealizować, zakładając, że gmina zajęła się tym po wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE)?

Trudno mi ocenić, ile czasu będą potrzebowały inne duże samorządy na realizację wyroku TSUE, tym bardziej że w tym czasie resort finansów pracuje nad nowym projektem ustawy o VAT, w której pojawiają się przepisy, głównie dotyczące JST. Prace na pewno wydłuży obowiązek ustalania odrębnychwspółczynników i prewspółczynników na poziomie każdej jednostki budżetowej i zakładu budżetowego — obowiązek, którego do tej pory nie było. Co gorsze, działa on z mocą wsteczną. Od ubiegłego roku Ministerstwo Finansów wydało trzy komunikaty o pracach nad zmianami, ale nic do tej pory się nie zmieniło. To by usprawiedliwiało opóźnianie prac samorządów nad centralizacją. Większość JST na pewno będzie korzystała z doradztwa zewnętrznego, bo zadanie nie jest łatwe. Pytaniem otwartym pozostaje, jak zachowają się urzędy skarbowe? Już dzisiaj — pomimo braku przepisów — w wielu sytuacjach urzędy wymagają od samorządów przedkładania deklaracji uwzględniającej centralizację.

Co tam, panie, w inwestycjach?
Najciekawsze zagraniczne inwestycje w Polsce i polskie za granicą. Gdzie powstają, ile kosztują i które firmy będą szukać wykonawców i pracowników
ZAPISZ MNIE
×
Co tam, panie, w inwestycjach?
autor: Małgorzata Grzegorczyk
Wysyłany raz w miesiącu
Małgorzata Grzegorczyk
Najciekawsze zagraniczne inwestycje w Polsce i polskie za granicą. Gdzie powstają, ile kosztują i które firmy będą szukać wykonawców i pracowników
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

Gdyby dzisiaj miasto musiało przeprowadzić ten proces, to co by państwo zmienili?

Biorąc pod uwagę planowane zmiany, pewnie czekalibyśmy na ostateczne rozstrzygnięcia, jakie zostaną wprowadzone w nowej ustawie o VAT. Do zadania podeszlibyśmy jednak w taki sam sposób. Czyli rozpoczęlibyśmy prace od diagnozy problemu, przygotowania procedur, przeprowadzenia szkoleń podstawowych i warsztatów dla jednostek według ich specyfiki. Szczególnym nadzorem i pomocą objęlibyśmy sporządzenie rejestrów oraz pierwszych deklaracji elementarnych, w tym deklaracji centralnej.

Jak centralizację znieśli pracownicy wszystkich jednostek?

Konieczne były szkolenia od podstaw, indywidualne konsultacje oraz warsztaty. Szkolenia prowadzone są na bieżąco. VAT jest jednym z trudniejszych podatków, o czym świadczą liczne interpretacje oraz wyroki sądowe, w tym TSUE. Dzisiaj zalecałabym innym samorządom rozpoczęcie szkoleń pracowników jednostek budżetowych w podstawowym zakresie ustawy o VAT. Późnej powróciłabym do zmian wprowadzonych nową ustawą.

Według ostatniego projektu ustawy dotyczącej konsolidacji rozliczania VAT, gmina, która chce odliczyć VAT za poprzednie lata (przy projektach realizowanych z pieniędzy unijnych), musi zwrócić część dofinansowania do 1 marca 2016 r., czyli planowanego terminu wejścia w życie ustawy. Samorządy, które nie będą dokonywać korekty, nie będą natomiast musiały zwracać VAT od projektów unijnych. Co pani sądzi o tym rozwiązaniu?

Moim zdaniem, to rozwiązanie jest niezgodne z konstytucją, wprowadza sankcje za działania zgodne z prawem i stawia w trudnej sytuacji samorządy, które wprowadziły centralizację wcześniej i działały na podstawie wyroku TSUE, NSA oraz indywidualnych interpretacji wydanych przez resort finansów. W mojej ocenie trzeba mądrej decyzji: przeszłość należy odciąć grubą kreską, nowe rozwiązania wprowadzić do bieżących rozliczeń, bez oglądania się wstecz i poprzestać na rozliczeniu projektów UE.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Rafał Fabisiak

Polecane