Czytasz dzięki

Praca zdalna się przyjęła

opublikowano: 08-10-2020, 22:00

BNP Paribas zrobił obszerne badania wśród pracowników, żeby sprawdzić, jak działa home office. Wnioski mogą się przydać wszystkim pracodawcom

95 proc. pracowników centrali BNP Paribas od początku koronawirusa pracuje zdalnie. Połowa chciałaby zostać w domowym biurze, ewentualnie przychodzić do firmy raz w tygodniu — takie są wyniki badań z początku lipca. Bank dostosowuje do nich strategię zarządzania zasobami ludzkimi i powierzchnią biurową.

Korporacje o home office

Już w maju — drugim miesiącu lockdownu — Warren Buffet, szef Bershire Hathaway, powiedział, że w związku z covidem popyt na przestrzeń biurową może się wyraźnie zmienić. „Mnóstwo ludzi przekonało się, że mogą pracować w domu czy też że są inne sposoby prowadzenia biznesu, niż wydawało im się jeszcze kilka lat temu. Kiedy świat się zmienia, musisz się dostosować”.

Wiosną duże światowe korporacje prześcigały się w informowaniu o zmianie modelu pracy. Twitter ogłosił, że jego załoga bezterminowo może pracować zdalnie. Facebook przestawił się na home office do końca roku, Google do października. Pracownicy Apple’a mieli zostać w domu do początku 2021 r. Minęło kilka miesięcy. We wrześniu Tim Cook, CEO Apple’a, powiedział, że nie może się doczekać, kiedy wszyscy znowu będą w biurach, bo choć niektóre sprawy można świetnie załatwić zdalnie, to jednak to nie to samo co spotkania w realu.

Mark Zuckerberg zadeklarował niedawno, że Facebook zamierza być najbardziej zaawansowaną firmą w modelu home office, zastrzegając: „chcemy to robić w sposób mierzalny, przemyślany i odpowiedzialny oraz rozłożony w czasie”. James Diamond, CEO JP Morgana, był bardziej zachowawczy.

„Myślę, że powrót do pracy to dobra rzecz. Uważam, że praca z domu ma wiele minusów… Widzimy spadek produktywności w niektórych obszarach, rośnie alienacja. Chcemy zatem wrócić do pracy w bezpieczny sposób” — powiedział podczas wrześniowego panelu w CNBC.

Wątpliwości ma natomiast Lary Fink, COE BlackRocka, który dwa tygodnie temu stwierdził na konferencji: „Nie wierzę, że BlackRock w 100 proc. wróci kiedyś do biur. Sądzę, że to będzie 60 proc. albo 70 proc. i być może taki będzie poziom rotacji pracowników, ale nie wierzę, że kiedykolwiek będziemy mieli całą kadrę w biurach”.

Połowa to domatorzy

W BNP Paribas ten odsetek byłby jeszcze mniejszy — rzędu 50 proc. W lipcu bank przeprowadził mocno pogłębione i szerokie badania wśród pracowników, co sądzą o pracy zdalnej. Od wprowadzenia lockdownu na home office przestawiło się aż 95 proc. zatrudnionych w centrali, z których 72 proc. w ogóle przestało chodzić do biura, 24 proc. czasem tam zaglądało, 3 proc. spędzało przy firmowym biurku większość czasu, a tylko 1 proc. pracowników wykonywało zadania wyłącznie stacjonarnie. W badaniu wzięło udział 57 proc. pracowników centrali, czyli ponad 2,4 tys. osób.

— Doświadczenia banku po pierwszych tygodniach epidemii były, wbrew obawom, bardzo pozytywne. Efektywność organizacji wzrosła, odnotowaliśmy większą mobilizację pracowników i zaangażowanie — nie tylko w czasie lockdownu, ale również później, kiedy ograniczenia zostały w dużej części zniesione. Chcieliśmy się dowiedzieć, jak z domu pracuje się naszym pracownikom, co im przeszkadza, czego potrzebują, czy chcą wrócić do biura — mówi Daria Gostkowska, dyrektor wykonawcza i szefowa HR w Banku BNP Paribas.

Trzeba dodać, że 40 proc. załogi w czasie pandemii w ogóle nie było w biurze. Spośród pozostałych 6 proc. nie mogło wytrzymać już w domu, a 4 proc. nie miało warunków do home office. Reszta zachodziła do pracy, żeby zabrać jakiś sprzęt, coś podpisać, stawić się na biznesowe spotkanie lub na polecenie szefa. Do biura częściej przychodzili menedżerowie albo szefowie zespołów.

Efektywne domowe biuro

Pracownicy nie garnęli się do siedziby firmy, bo aż 77 proc. stwierdziło, że bardziej efektywnie pracuje się im zdalnie. Nie jest to tylko subiektywna ocena. BNP Paribas zapytał pracowników o ich własną ocenę efektywności, ale też wydajność zespołów.

Wśród osób, które nie zarządzają zespołami, 58 proc. odpowiedziało, że wydajność wzrosła, a tylko 5 proc. że spadła w stosunku do stanu przed koronawirusem. Wśród młodszej kadry zarządzającej (kierownicy zespołów) ocena własna była gorsza: połowa uznała, że pracuje efektywniej, ale 8 proc. zauważyło spadek efektywności. W grupie menedżerów wyższego szczebla był najwyższy odsetek odpowiedzi pozytywnych — aż 64 proc. Tylko 7 proc. obniżyło loty w czasie pandemii.

Zdrowy Biznes
Bądź na bieżąco z informacjami dotyczącymi wpływu pandemii koronawirusa na biznes oraz programów pomocowych
ZAPISZ MNIE
×
Zdrowy Biznes
autor: Katarzyna Latek
Wysyłany nieregularnie
Katarzyna Latek
Bądź na bieżąco z informacjami dotyczącymi wpływu pandemii koronawirusa na biznes oraz programów pomocowych
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

— Wydaje się, że istotną rolę odgrywa doświadczenie menedżerów, które pozwala efektywniej zorganizować pracę — ocenia Daria Gostkowska.

Widać to zresztą w odpowiedziach na kolejny zestaw pytań, który dotyczył oceny efektywności zespołowej. 47 proc. „szeregowych” pracowników oceniło wyżej efektywność pracy zdalnej niż biurowej, wśród menedżerów średniego szczebla oceny ponownie były umiarkowane: poprawa wydajności 41 proc., 8 proc. spadek. Natomiast 60 proc. kadry wyższej zauważyło poprawę, a tylko 5 proc. regres w stosunku do czasów przedcovidowych. Wysokie morale załogi może zaskakiwać, gdyż — jak sami twierdzą — z nadejściem pandemii i home office przybyło im pracy. W największym stopniu dotyczy to kadry zarządzającej wyższego szczebla — aż 81 proc. twierdzi, że ma więcej pracy.

Młodsi menedżerowie też są bardziej obciążeni — tak twierdzi 75 proc. Obowiązków przybyło również szeregowym pracownikom — tak twierdzi 57 proc. uczestników badania w tej grupie. W ramach home office więcej jest spotkań, głównie na poziomie wyższej kadry (74 proc. odpowiedzi) i wśród szefów zespołów (67 proc.). Generalna ocena spotkań online jest bardzo dobra: 46 proc. pracowników uważa, że są bardziej efektywne, 45 proc., że trwają krócej, a dla 75 proc. są bardziej uzasadnione niż wcześniej.

Łatwiej bez dzieci

Zgodnie z tezą, że byt określa świadomość, BNP Paribas sprawdził, jakie warunki pracy w domu mają pracownicy i jak wpływają one na jakość pracy. 82 proc. badanych uznało warunki za dobre, 4 proc. za złe, a 1 proc. — nawet bardzo złe. Na ocenę duży wpływ miało to, czy w domu są inni domownicy, wśród nich dzieci. Najmniej komfortowo czują się rodzice z potomstwem wymagającym opieki (aż 7 proc. nie ma warunków do pracy, a 19 proc ocenia je jako przeciętne), a także pracownicy, którzy dzielą domostwo z innymi niepracującymi osobami — 6 proc. narzeka na warunki, a 18 proc. uważa, że są takie sobie. Najmniejszy odsetek skrajnie niezadowolonych i średnio zadowolonych jest w grupie pracowników z dziećmi niewymagającymi nadzoru (3 proc. i 9 proc.) oraz tych, którzy w domu są sami (2 proc. i 9 proc.). Warunki pracy mają zasadniczy wpływ na poziom satysfakcji pracownika, jego wydajność i efektywność zespołu.

Wśród bardzo niezadowolonych i raczej niezadowolonych z miejsca pracy tylko 24 proc. ma satysfakcję z pracy, 15 proc. uważa, że ma lepsze wyniki, a 12 proc. zauważa poprawę pracy zespołu. Natomiast 94 proc. pracowników z dobrymi i raczej dobrymi warunkami w domu jest usatysfakcjonowanych pracą, 66 proc. jest efektywniejsza niż przed pandemią, a 54 proc. stwierdza, że wydajniejsza jest też praca zespołu. Zapytani, czego potrzebują, żeby pracowało im się w domu lepiej, pracownicy wskazują na brak dobrego biurka i krzesła (54 proc.), firmowego monitora (31 proc.), klawiatury, myszki (18 proc.), drukarki (16 proc.). 17 proc. badanych nie brakuje niczego.

— Od początku lockdownu daliśmy pracownikom możliwość wypożyczenia sprzętu firmowego do domu. Jest to rozwiązanie tymczasowe — mówi Daria Gostkowska.

Bank pracuje obecnie nad docelowym modelem pracy. W dużym stopniu będzie to praca zdalna. Trudno, żeby było inaczej, skoro 13 proc. badanych chce pracować tylko w ramach home office, a 31 proc. gotowych jest przyjść do biura na 1-2 dni w miesiącu. 41 proc. widzi się w pracy stacjonarnej przez 1-2 dni w tygodniu, a tylko 3 proc. załogi chce wrócić do tradycyjnego modelu.

— Z badań wyłaniają się trzy profile pracownika i do nich będziemy dopasowywać system pracy. Pracujemy nad dostosowaniem powierzchni biurowych, utworzeniem stanowisk dzielonych, kolaboracyjnych. Zamierzamy doposażyć w niezbędny sprzęt pracowników, którzy chcą pracować głównie zdalnie. Na początku listopada będziemy mieli gotowe rozwiązania — mówi Daria Gostkowska.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Eugeniusz Twaróg

Polecane