Prawnicy oceniają stan gospodarki

Wojciech Kowalczuk, Aneta Królak
18-05-2006, 00:00

Stanisław Rachelski

- Właściwie nie można wskazać impulsów legislacyjnych, napędzających koniunkturę gospodarczą w ostatnim czasie, ale z drugiej strony nie ma również nowych zdecydowanych hamulców, które nie pozwalałyby gospodarce spokojnie się rozwijać. Koniunkturę napędza eksport. Widać to wśród naszych klientów.

Beata Gessel

- Prawnicy są niezdecydowaną grupą zawodową. Dlaczego? Z jednej strony prawie połowa ankietowanych uważa, że sprawy naszego kraju zmierzają w złym kierunku, ale jednocześnie ponad dwie trzecie

wskazuje na poprawę sytuacji gospodarczej w kraju, a już „tylko” 45 proc. uważa, że mamy szansę utrzymania się na ścieżce dynamicznego wzrostu gospodarczego. Przecież prognozy są optymistyczne.

Jeffrey Forbes

- Jaka jest rola prawników w zmienianiu klimatu biznesowego? Większa, niż wielu doradców może sobie wyobrażać. Natura usług prawniczych powoduje, że doradcy w większości przypadków realizują polecenia swoich klientów. Przez wiele lat było to wygodne dla prawników. Ale biznes się zmienia, a doradcy prawni zaczynają spełniać na rynku nową rolę. Klienci, którzy przychodzą do kancelarii, powinni rozpoczynać współpracę z doradcami ze świadomością, że dzięki temu zaoszczędzą pieniądze, ponieważ unikną w przyszłości kosztownych błędów. Zaangażowanie prawników na wszystkich etapach transakcji jest drogie, powiedzą niektórzy. Ale z drugiej strony, ile spraw podatkowych lub związanych z rynkiem nieruchomości, wyrosło na bazie prowadzonych sporów sądowych, ponieważ w trakcie postępowania okazywało się, że interesy przedsiębiorców nie były dostatecznie zabezpieczone? Doradcy prawni powinni sami proponować i sugerować rozwiązania systemowe w organizacjach swoich klientów, żeby w przyszłości zabezpieczyć jego interesy. To jednak wymaga aktywnej, prorynkowej postawy.

dr Richard Mbewe

- Z badania wynika, że koniunktura gospodarcza poprawia się i prawdopodobnie będzie się dalej poprawiać, dlatego że coraz lepsze są wyniki ekonomiczne przedsiębiorstw oraz wzrasta ich chęć dokonania inwestycji w najbliższych 12 miesiącach. Badanie nie pokazuje natomiast powodów, dlaczego mamy zanotować wzrost gospodarczy.

Uważam, że oczekiwanie poprawy jest wynikiem coraz to bardziej widocznych zmian klimatu gospodarczego. Poza tym, według cyklu koniunktury gospodarczej, Polska powinna znajdować się w fazie ożywienia.

Jeremi Mordasewicz

- Sytuacja gospodarcza w ciągu ostatnich 12 miesięcy poprawiła się, tempo wzrostu w 2005 r. wyniosło ponad 3 proc., a w pierwszym kwartale tego roku zbliżyło się do 5 proc.

I w tym roku jeszcze się poprawi. Można oczekiwać wzrostu PKB na poziomie 4,5 proc.

Ale nie jest to wynikiem działań rządu, lecz fazy cyklu koniunkturalnego, w której się znajdujemy.

Przemysław R. Stopczyk

- Prawnicy najwyraźniej ocenili, że sytuacja gospodarcza poprawiła się w efekcie zdarzeń, które miały miejsce w poprzednich latach. Gospodarka nie zmienia kierunku przecież z dnia na dzień, ale w tej chwili jesteśmy na ścieżce dynamicznego wzrostu. Powstaje pytanie,

czy ten optymizm jest na przyszłość uzasadniony w obecnej sytuacji. Pewnie szybko będziemy znali odpowiedź na to pytanie.

Maciej Łaszczuk

- Interesujące jest zestawienie pozytywnej oceny ostatnich 12 miesięcy z mniej optymistyczną prognozą.

Adam Krause

- Respondenci chyba bardziej skoncentrowali się na sytuacji politycznej niż gospodarczej. Wiele wskazuje na to, że gospodarka polska po 16 latach różnych bolesnych doświadczeń uodporniła się już na wpływy bieżącej sytuacji politycznej.

Jeśli wziąć pod uwagę stały (dość wysoki) wzrost gospodarczy, nie dziwią pozytywne oceny ostatnich 12 miesięcy. Ja również oceniam je pozytywnie oraz podzielam umiarkowany optymizm większości respondentów co do sytuacji gospodarczej w najbliższej przyszłości.

Witold Daniłowicz

n Dostrzegam poprawę sytuacji gospodarczej w ciągu ostatnich 12 miesięcy, co przekłada się również na zainteresowanie inwestorów.

Moim zdaniem, sytuacja gospodarcza będzie się dalej poprawiać. Zawirowania na scenie politycznej nie powinny mieć tu większego wpływu.

dr Richard Mbewe

- Firmy zaczynają wykorzystywać swój potencjał oraz wzrost wydajności pracy, co jest potwierdzone utrzymywaniem stanu zatrudnienia i uzyskiwaniem lepszych wyników ekonomicznych. Najbardziej dynamiczne sektory to sektory publiczne oraz nieruchomości.

Jeremi Mordasewicz

- Bezrobocie w zeszłym roku zmalało i nadal będzie maleć w tempie 1 punktu procentowego rocznie. Tu prawnicy są zbyt pesymistyczni. Ceny będą rosły nieco szybciej niż w pierwszym kwartale 2006 r.

(0,6 proc.), ale wolniej niż w 2005 roku (2 proc.).

Maciej Łaszczuk

- Brak wiary w spadek bezrobocia może świadczyć o silnym przekonaniu, że nadal państwo nie stworzy spójnego programu walki z nim.

Przemysław R. Stopczyk

- Rynek pracy raczej się ustabilizował. Nic nie wiadomo o spektakularnych zwolnieniach, a z drugiej strony, nie widać również popytu na pracę. Nic nie wskazuje na to, żeby bezrobocie miało zacząć spadać. Do powstrzymania wzrostu bezrobocia i do powolnego spadku liczby ludzi, pozostających bez pracy potrzebne są rozwiązania systemowe, strukturalne, których w tej chwili brak.

Adam Krause

- Spadek bezrobocia jest w pewnym stopniu wynikiem emigracji Polaków. Niemniej jednak obserwujemy zmianę sytuacji na rynku pracy. Należy się spodziewać, że teraz pracodawcy musieli wykazać większą aktywność w poszukiwaniu pracowników.

Okres, w którym przeprowadzano badanie, mógł wpłynąć na odpowiedzi. Wzrost cen paliw ma bowiem decydujące znaczenie dla cen wielu produktów. Dodatkowym czynnikiem, powodującym wzrost cen, mogą też być spodziewane coraz wyższe koszty pracy.

Beata Gessel

- Bezrobocie osiągnęło w Polsce szczyt. Teraz liczba osób poszukujących pracy będzie systematycznie spadać, ale to wymaga czasu. Ceny zaś będą rosły, w miarę wzrostu naszych skłonności do zakupów.

Witold Daniłowicz

- Wydaje się, że bezrobocie będzie jednak maleć, a w najgorszym razie utrzyma się na obecnym poziomie. Ceny zaś będą rosły nieco szybciej niż dotychczas.

Stanisław Rachelski

- Bezrobocie będzie malało wśród wykwalifikowanych kadr. Jeżeli ktoś jest mobilny i może przenieść się w poszukiwaniu pracy do ośrodków przemysłowych poza miejscem swojego zamieszkania, znajdzie pracę. Ludzie niewykwalifikowani i powyżej pewnego wieku będą mieli problem ze znalezieniem zatrudnienia.

dr Richard Mbewe

- Co do inwestycji zagranicznych, to o ile respondenci zauważają ich wzrost, o tyle nie ma optymizmu co do dalszego utrzymania się dynamiki wzrostu. Wynika to z obawy przed nową sytuacją polityczną, w której Polska się znalazła po wyborach parlamentarnych w 2005 r.

Jeremi Mordasewicz

- Z jednej strony plany prywatyzacyjne nie zostaną wykonane, pogarsza się wizerunek Polski w mediach zagranicznych, ale z drugiej — nasza gospodarka ma niezły potencjał wzrostu, mamy sporo młodzieży, a wysokie bezrobocie osłabia presję na wzrost płac.

Maciej Łaszczuk

- Rozbieżne oceny napływu kapitału mogą świadczyć, że ankietowani, jako grupa, nie mają dobrej orientacji co do jego wielkości. Jako usprawiedliwienie można podać kłopoty ze sposobem mierzenia wielkości tego napływu, które dotykają również instytucje publiczne.

Przemysław R. Stopczyk

- Do Polski napływa mniej kapitału zagranicznego, niż można się było spodziewać po przystąpieniu do UE. Nie jesteśmy świadkami spektakularnych inwestycji. Mimo otwarcia polskiego rynku, nadal istnieją przecież poważne bariery inwestycyjne. Aż 79 proc. przedstawicieli średnich i dużych firm zagranicznych, działających w Polsce uważa, że uproszczenie przepisów podatkowych ma priorytetowe znaczenie dla napływu inwestycji zagranicznych. Przedsiębiorcy zagraniczni obawiają się ponadto niestabilności prawa.

Adam Krause

- W naszej kancelarii zaobserwowaliśmy wzrost napływu kapitału zagranicznego. Myślę, że ta tendencja ma szanse się utrzymać.

Beata Gessel

- Widzimy zdecydowany wzrost wartości kapitału zagranicznego, napływającego do Polski. Nasza kancelaria jest obecna na rynku private equity i venture capital. Ostatnio specjaliści z branży bardzo wysoko oceniają poziom oczekiwanych i realizowanych zwrotów z inwestycji w krajach naszego regionu. Od 2005 r. firmy zarządzające tworzą nowe fundusze private equity, co przełoży się na wzrost inwestycji.

Witold Daniłowicz

- Spotykając się z inwestorami, którzy planują rozpoczęcie działalności w Polsce, mam nadzieję, że pomimo istniejących barier

dla inwestycji, ich decyzja będzie pozytywna. Oczekiwałbym, że napływ kapitału utrzyma się przynajmniej na podobnym poziomie jak dotychczas.

Stanisław Rachelski

- Odnosi się wrażenie, że do Polski napływa więcej kapitału zagranicznego niż jeszcze przed rokiem. Członkostwo w UE jest dla Polski gwarancją stabilności gospodarczej, co przyciąga inwestorów.

dr Richard Mbewe

niezależny ekonomista

Jeremi Mordasewicz

ekspert Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych Lewiatan

Maciej Łaszczuk

wspólnik zarządzający w kancelarii Łaszczuk & Wspólnicy

Przemysław R. Stopczyk

partner w kancelarii Stopczyk & Mikulski

Witold Daniłowicz

partner zarządzający w kancelarii White & Case

Adam Krause

wspólnik w kancelarii Nowakowski i Wspólnicy

Beata Gessel

wspólnik zarządzający w kancelarii GESSEL

Jeffrey Forbes

założyciel stowarzyszenia PM Forum w regionie Europy Środkowej i Wschodniej

Stanisław Rachelski

wspólnik w kancelarii Rachelski & Wspólnicy

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Wojciech Kowalczuk, Aneta Królak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Prawo / Prawnicy oceniają stan gospodarki