Premier o telewizji publicznej, Iraku i o offsecie

15-10-2004, 20:46

Premier Marek Belka odpowiadając w piątek posłom na pytania, powiedział m.in. że rząd nie jest zwolennikiem prywatyzacji telewizji publicznej, że dotychczasowy pobyt w Iraku kosztował Polskę 308 mln zł oraz że tempo realizacji umów offsetowych jest równie ważne jak ich jakość.

Mówiąc o Telewizji Polskiej, premier Belka powiedział: "rząd nie jest zwolennikiem prywatyzacji telewizji publicznej, bo media publiczne mają swoje miejsce w naszym kraju". "Nie mamy w planach prywatyzacji telewizji publicznej" - zapewnił posłów. "Przygotujemy odpowiednią inicjatywę ustawodawczą dotyczącą abonamentu" - dodał.

Dotychczas pobyt w Iraku kosztował Polskę 308 mln zł, co oznacza 2,4 proc. budżetu Ministerstwa Obrony Narodowej - poinformował Belka. "Zaczynają pojawiać się istotne kontrakty związane z uzbrojeniem armii irackiej" - powiedział.

Belka przyznał, że początkowo Polska miała trudności w zdobywaniu kontraktów w Iraku, jak powiedział "nie szło nam w pierwszym momencie", ale obecnie "idzie nam coraz lepiej. Suma tych kontraktów zmienia się z dnia na dzień, bo przyjeżdżają nowe delegacje i składają nowe zamówienia".

Podkreślił jednak, że obecnie rząd odradza jakimkolwiek polskim firmom wyjazd do Iraku ze względu na bezpieczeństwo.

Odnosząc się do pytań dotyczących realizacji umów offsetowych, Belka podkreślił, że równie ważne jak tempo realizacji umów offsetowych jest ich jakość.

"Offset to nie jest jakaś darowizna zagranicznego producenta uzbrojenia, to jest zmuszenie kraju, który nam sprzedaje

uzbrojenie do zainwestowania określonych pieniędzy w naszym kraju. To zresztą nie muszą być inwestycje, to mogą być zlecenia na dostawy eksportowe" - powiedział Belka.

Premier odpowiadał też na pytanie Romana Giertycha (LPR), który uważał, że należało więcej akcji banku PKO BP przeznaczyć na sprzedaż w ofercie publicznej. "Pan nie ma w tej sprawie nic do powiedzenia, bo LPR chciał pozbawić Polaków możliwości zakupu akcji PBP BP" - mówił podniesionym głosem Belka z mównicy sejmowej.

LPR opowiadał się za wstrzymaniem prywatyzacji PKO BP.

Odnosząc się do pytań posłów w sprawie podwyżek składek na ubezpieczenie społeczne dla przedsiębiorców, Belka powiedział, że zróżnicowanie tych składek ma na celu zlikwidowanie patologii, a cel fiskalny jest drugorzędny.

"W Polsce jest ponad 1,5 mld osób wysoko zarabiających pracowników najemnych. Przerejestrowali się na samodzielne

prowadzenie działalności jako jednoosobowe firmy. Korzystają w związku z tym z przywilejów ZUS i płacą w związku z tym

kilkakrotnie razy mniej, niżby płacili inaczej. To jest dyskryminacja? To jest patologia i właśnie ta propozycja chce złagodzić tę patologię" - mówił Belka.

Jak powiedział Belka, wobec licznych protestów minister polityki społecznej jest gotów do podjęcia dyskusji z przedsiębiorcami w celu wypracowania kompromisowego rozwiązania w tej sprawie.

Na zarzuty posłów, że w projekcie budżetu na 2005 rok jest za mało środków na kulturę i naukę, Belka odpowiedział, że w

przyszłym roku budżet ministerstwa kultury rośnie o 11 proc. Dodał, że w ciągu dwóch lat na naukę środki budżetowe wzrastają ok. 8 proc. po wzroście o 25 proc. w roku poprzednim.

krf/ pad/ skr/ ls/

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Premier o telewizji publicznej, Iraku i o offsecie