Premier: w ciągu 10 lat państwo polskie wpłaci 35-40 mld zł na dobrowolne konta przyszłych emerytów

PAP
opublikowano: 28-08-2018, 18:20

W ciągu 10 lat państwo polskie wpłaci 35-40 mld zł na prywatne, dobrowolne konta ludzi, konta emerytalne przyszłych emerytów - powiedział we wtorek premier Mateusz Morawiecki, informując o przyjęciu przez rząd projektu ustawy o Pracowniczych Planach Kapitałowych.

Zapewniał, że PPK to nie jest następne OFE, bo tamte środki były publiczne a PPK są prywatnymi, dziedziczonymi środkami obywateli.

"Ten program jest solidarnościowy, jest równościowy, traktuje lepiej, bardziej korzystnie, tych którzy zarabiają mniej i oni najwięcej na tym skorzystają" - wskazał premier. W ocenie szefa rządu program ten jest korzystny również dla pracodawców.

"Pracodawcy coraz lepiej rozumieją, jak bardzo trzeba szanować pracownika, jak ważne jest to, żeby pracownik był mentalnie, duchowo przywiązany do swojej firmy, do swojego przedsiębiorstwa" - mówił Morawiecki.

"W gospodarce polskiej, mówimy to od samego początku tworzenia Planu na Rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju - brakuje oszczędności. Poprzez odpowiednie bodźce, poprzez odpowiednie mechanizmy, my chcemy stymulować, chcemy doprowadzić do tego, że tych oszczędności będzie więcej. I to będą prywatne oszczędności, dobrowolne ludzi, którzy wejdą do tego systemu" - tłumaczył szef rządu.

Szefowa MRPiPS Elżbieta Rafalska zwracała uwagę, że PPK to nowy, dobrowolny, dobry sposób długoterminowego oszczędzania.

Z kolei minister finansów Teresa Czerwińska podkreślała, że dzięki PPK, "nasze dochody, gdy będziemy na emeryturze, będą jednak wyższe w stosunku do wynagrodzenia, w porównaniu do obecnego momentu".

Informowała też o szczegółach programu. "Ten dobrowolny system będzie komponowany na zasadzie pewnego solidaryzmu, będzie w nim partycypował pracownik, pracodawca, państwo" - przekonywała.

Zaznaczyła, że "podstawowa składka dla pracodawcy to jest 1,5 proc. wynagrodzenia brutto, z możliwością powiększenia jej do 4 proc.". "Jeśli chodzi o pracownika, to jest składka 2 proc., z możliwością powiększenia do 4 proc., przy założeniu, że również wprowadzamy składkę 0,5 proc. dla osób najniżej zarabiających, czyli dla takich, (...) którzy mają dochody mniejsze lub równe 120 proc. wynagrodzenia minimalnego" - informowała minister finansów.

Podkreślała, że taki układ składek "daje możliwość bardzo szerokiej partycypacji w tym programie".

Z komunikatu CIR wynika, że na konto pracownika w PPK będzie mogła wpływać łączna wpłata od 3,5 do 8 proc. wynagrodzenia. "Podmiot zatrudniający za niewywiązanie się z obowiązku dokonywania wpłat do PPK będzie podlegał grzywnie w wysokości od 1000 do 1 mln zł. Realizacja obowiązku tworzenia i prowadzenia PPK będzie kontrolowana przez Państwową Inspekcję Pracy" - głosi komunikat.

Jeśli chodzi o rolę państwa, wyjaśniała Czerwińska, będą dwa rodzaje partycypacji. "250 zł to jest składka powitalna na przystąpienie do tego programu, plus do tego, na koniec każdego roku, 240 zł dodatkowej zachęty, czyli kwoty wpłacanej na konto pracownika, który będzie w takim Pracowniczym Planie Kapitałowym partycypował" - mówiła.

Dodała, że program będzie obejmował 11,5 mln pracowników i będzie wprowadzany etapowo. Największe firmy, zatrudniające powyżej 250 osób, zaczną zatem stosować przepisy ustawy od 1 lipca 2019 r. Podmioty zatrudniające co najmniej 50 osób - od 1 stycznia 2020 r., a firmy zatrudniające co najmniej 20 osób - od 1 lipca 2020 r. Pozostałe podmioty będą musiały stosować ustawę od 1 stycznia 2021 r. Ten ostatni termin obowiązuje też podmioty należące do sektora finansów publicznych.

Zapewniała, że środki "są całkowicie prywatne". Gdy ktoś osiągnie 60. rok życia, "środki będą pozostawione do jego dyspozycji". "Wówczas będzie możliwość wypłaty tych środków jednorazowo. Gdy ktoś będzie chciał wypłacić je jednorazowo, to 25 proc. bez obciążeń podatkowych, 75 proc. z obciążeniem podatkowym" - mówiła minister finansów.

Z komunikatu CIR wynika, że jeśli uczestnik PPK po osiągnięciu 60 roku życia zdecyduje o wypłacie zgromadzonych środków, to 25 proc. zostanie mu wypłaconych jednorazowo, a pozostałe 75 proc. zostanie wypłaconych w co najmniej 120 miesięcznych ratach (10 lat).

"Uczestnik programu, po osiągnięciu 60 roku życia, będzie mógł także wnioskować o wypłatę środków zgromadzonych w PPK w formie świadczenia małżeńskiego. Będzie to możliwe, gdy małżonek uczestnika PPK również osiągnie 60 rok życia, a małżonkowie wspólnie oświadczą, że chcą skorzystać z wypłaty w formie świadczenia małżeńskiego. Świadczenie to będzie wypłacane przez 120 miesięcy (ma być wypłacane małżonkom wspólnie aż do wyczerpania środków). Jednak w przypadku śmierci jednego z nich, świadczenie to będzie wypłacane drugiemu w dotychczasowej wysokości, aż do wyczerpania zasobów" - informuje komunikat.

Ponadto – przed osiągnięciem 60 roku życia – będzie można wnioskować o wypłatę do 25 proc. środków w przypadku poważnego zachorowania pracownika, jego małżonka lub dziecka - wynika z komunikatu. "Poważne zachorowanie obejmie trwałą niezdolność do pracy uprawniającą do otrzymania renty z tytułu niezdolności do pracy (na podstawie ustawy z 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z FUS) oraz wymienione w ustawie poważne stany chorobowe. W takich przypadkach wypłata, w zależności od wniosku uczestnika, będzie dokonywana jednorazowo albo w ratach. Nie będzie konieczny zwrot tych środków" - głosi komunikat.

"Możliwe będzie także jednorazowe, wcześniejsze wypłacenie środków z PPK na sfinansowanie wkładu własnego do kredytu np. przy zakupie mieszkania lub domu – z obowiązkiem zwrotu w ciągu 15 lat" - dodaje CIR.

Środki, zapewniała Czerwińska, będą bezpieczne, a program PPK będzie prowadzony przez TFI, zakłady ubezpieczeń i PTE, czyli podmioty "pozostające całkowicie w nadzorze KNF".

Również premier Morawiecki podkreślał, że za całym systemem planów "będzie stało całe władztwo państwa polskiego, z nadzorem KNF włącznie". "Sposób zarządzania tymi środkami będzie pod ścisłym nadzorem państwowym. Środki będą na pewno bezpieczne i będą stanowiły kolejny ważny program zabezpieczenia społecznego w dłuższym terminie" - zaznaczył.

W ocenie premiera projekt PPK to wzorcowy przykład dialogu społecznego. Morawiecki podziękował minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbiecie Rafalskiej za doprowadzenie do tego, że "mamy dziś taki program, gdzie za ileś lat przyszli emeryci będą mieli lepsze zabezpieczenia". "Możemy powiedzieć, że kończymy z egoizmem neoliberalizmu lat poprzednich i potwierdzamy naszą politykę solidaryzmu społecznego i solidarności międzypokoleniowej" - powiedział.

Pracownicze Plany Kapitałowe to, jak mówiła z kolei Elżbieta Rafalska, to "nowe rozwiązanie prawne, nowa jakość". "Nowy dobrowolny sposób długoterminowego oszczędzania pozwoli nam uzupełnić lukę, która powstanie pomiędzy okresem, kiedy przestajemy pracować i przechodzimy na emeryturę" – wskazała.

Jej zdaniem, PPK to – "propozycja, która była bardzo długo, bardzo starannie i pieczołowicie konsultowana na wszystkich poziomach, nie tylko między resortami, ale także wśród partnerów społecznych" - jest bardzo dobra. "Jej przyjęcie było nieodzownym elementem, jeśli chcieliśmy powiedzieć, że chcemy, by w przyszłości Polaków, którzy są na emeryturze, nie dotknęło ubóstwo" - dodała.

Jak podało w swoim komunikacie Centrum Informacyjne Rządu, w projekcie przewidziano zawieranie dwóch rodzajów umów: umowy o zarządzanie PPK (stronami będą podmiot zatrudniający i instytucja finansowa), umowy o prowadzenie PPK (stronami będą osoba zatrudniona i instytucja finansowa).

"Instytucje finansowe to: fundusz inwestycyjny zarządzany przez towarzystwo funduszy inwestycyjnych, fundusz emerytalny zarządzany przez Powszechne Towarzystwo Emerytalne (PTE) albo pracownicze towarzystwo emerytalne lub zakład ubezpieczeń" - głosi komunikat.

"Powszechność systemu PPK nakłada na pracodawców obowiązek zawierania z instytucją finansową umowy o zarządzanie PPK, jeżeli zatrudniają co najmniej jedną osobę (w imieniu tej osoby pracodawca będzie musiał zawrzeć umowę z instytucją finansową o prowadzenie PPK). Umowa o zarządzanie PPK będzie zawierana z instytucją finansową w postaci elektronicznej, pozwalającej na utrwalenie jej treści na trwałym nośniku. Umowa o prowadzenie PPK będzie zawierana z instytucją finansową, z którą podmiot zatrudniający zawarł umowę o zarządzanie PPK. Umowa o zarządzanie PPK będzie wpisywana do ewidencji PPK prowadzonej przez Polski Fundusz Rozwoju SA" - dodaje CIR.

Pracodawcy będą tworzyć PPK dla wszystkich osób zatrudnionych (np. pracowników na etacie i zatrudnionych na umowie-zleceniu).

"Każdy zatrudniony zostanie zapisany do programu automatycznie, ale będzie mógł się z niego wycofać – czyli oszczędzanie w PPK będzie dobrowolne. Oznacza to, że uczestnik PPK będzie mógł zrezygnować z dokonywania wpłat do PPK na podstawie pisemnej deklaracji złożonej pracodawcy. Założono jednak możliwość ponownego powrotu do programu – co cztery lata pracodawca będzie informował uczestnika PPK, który złożył deklarację o rezygnacji z dokonywania wpłat do PPK, o ponownym dokonywaniu wpłat. Oznacza to, że jeśli uczestnik PPK będzie chciał zrezygnować z dokonywania wpłat do PPK, to co 4 lata będzie musiał składać stosowną deklarację. Jednocześnie uczestnik PPK, który zrezygnował z udziału w programie, w każdym momencie będzie mógł ponownie do niego przystąpić" - głosi komunikat CIR.

"Każda instytucja finansowa będzie musiała zadbać o to, aby zarządzane przez nią środki mogły być lokowane w tzw. funduszach zdefiniowanej daty stosujących odmienne zasady polityki inwestycyjnej uwzględniające różny wiek uczestników PPK, w liczbie odpowiadającej co najmniej liczbie ograniczeń poziomu ryzyka inwestycyjnego w zależności od wieku uczestnika (w uproszczeniu: fundusze zdefiniowanej daty będą swego rodzaju funduszami cyklu życia, pozwalającymi na zapewnienie racjonalnego inwestowania zgromadzonych środków, tak aby środki gromadzone w ramach PPK przez uczestników zbliżających się do 60 roku życia były inwestowane w sposób coraz bardziej bezpieczny). Fundusze inwestycyjne lub fundusze emerytalne, w których będą gromadzone środki PPK mogą inwestować do 30 proc. zgromadzonych aktywów w aktywach denominowanych w walutach obcych" - informuje komunikat.

Wynika z niego także, że "wynagrodzenie za zarządzanie funduszem inwestycyjnym, funduszem emerytalnym lub subfunduszem, będącymi funduszami zdefiniowanej daty, w których lokowane będą środki gromadzone w PPK, nie będzie mogło być większe niż 0,5 proc. wartości aktywów netto w skali roku". "Całkowity limit opłat pobieranych przez instytucje finansowe określono na poziomie do 0,6 proc. wartości aktywów netto takiej instytucji (nie więcej niż 0,1 proc. będzie stanowiła tzw. opłata za osiągnięcie określonego wyniku inwestycyjnego)" - czytamy w komunikacie.

Ważnym elementem nowego systemu oszczędnościowego ma być także, podaje CIR, ewidencja Pracowniczych Planów Kapitałowych, prowadzona przez Polski Fundusz Rozwoju SA w systemie teleinformatycznym. Będzie ona obejmować ewidencje: towarzystw funduszy inwestycyjnych, PTE, pracowniczych towarzystw emerytalnych i zakładów ubezpieczeń spełniających wymogi określone w ustawie; podmiotów zatrudniających, które zawarły umowy o zarządzanie PPK; umów o zarządzanie PPK zawartych przez podmioty zatrudniające; uczestników PPK.

Stworzony zostanie także portal PPK, który będzie miał funkcję informacyjną dla uczestników PPK - informuje komunikat. Będzie on służył do prezentacji ofert instytucji finansowych adresowanych do podmiotów zatrudniających, a w przyszłości również do informowania uczestników PPK o wartości zgromadzonych przez nich środków. Będzie on prowadzony przez spółkę zależną od Polskiego Funduszu Rozwoju SA.

Ustawa ma wejść w życie z 1 stycznia 2019 r., z wyjątkiem części przepisów, które zaczną obowiązywać w innych terminach.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Emerytury / Premier: w ciągu 10 lat państwo polskie wpłaci 35-40 mld zł na dobrowolne konta przyszłych emerytów