Jan Rurański, szef wydawnictwa, nie wierzy w udaną prywatyzację. Chyba że MSP wprowadzi wszystkie akcje na giełdę.
Na rynku z coraz większą częstotliwością pojawiają się informacje, że czwarta już próba prywatyzacji Wydawnictw Szkolnych i Pedagogicznych (WSiP) zakończy się fiaskiem. Pierwsze zaproszenie do rokowań Ministerstwo Skarbu Państwa (MSP) ogłosiło w 2000 r. Dwa razy wybrano już inwestora, ale umowy nie zrealizowano. Teraz w pomyślny finał nie wierzy nawet prezes największego w kraju wydawcy książek edukacyjnych.
— Na tym etapie przetargu lepiej byłoby, gdyby resort skarbu zdecydował się wprowadzić cały pakiet na giełdę — mówi Jan Rurański, prezes WSiP.
Zbadajmy popyt
O przejęcie do 60 proc. akcji prywatyzowanej spółki stara się dwóch inwestorów: Agora (wydawca „Gazety Wyborczej”) i konsorcjum inwestorów finansowych — Advent International oraz CA IB PRE IPO Investment I.
— Inwestorzy już odbyli spotkania z zarządem. Teraz mają kilka tygodni na składanie ofert — dodaje Jan Rurański.
Przetarg może zerwać nie tylko szef MSP. Nie powinna bowiem dziwić sytuacja, kiedy do resortu skarbu nie wpłynie żadna oferta wiążąca. Co w takiej sytuacji czeka WSiP?
— Należy zbudować księgę popytu, zobaczyć, jakim zainteresowaniem cieszą się nasze akcje, i przeprowadzić ofertę. Pewnie już po wakacjach — odpowiada Jan Rurański.
Co na to inwestorzy startujący w przetargu?
— Bez komentarza — ucina Robert Pagacz z biura prasowego Agory.
Dalszych losów prywatyacji WSiP nie chce komentawać także najbardziej zainteresowany — Ministerstwo Skarbu Państwa.
Komisja Papierów Wartościowych i Giełd, kiedy jej szefem był Jacek Socha, obecny minister skarbu, dopuściła już akcje WSiP do obrotu publicznego. Według pierwotnych założeń, na giełdzie miał pojawić się pakiet mniejszościowy — 25-35 proc.
Gruby portfel
Początkowo MSP zakładało, że WSiP uda się sprywatyzować w taki sposób, aby po 10 proc. akcji trafiło do kilku otwartych funduszy emerytalnych. Wydawnictwa to bardzo łakomy kąsek dla inwestorów — nie dość, że największy i najbardziej znany na rynku, to jeszcze o zasobnym portfelu. Mówi się, że na kontach firmy leży grubo ponad 100 mln zł.




