"Problem franków zamieciono pod dywan"

Robert Szklarz
opublikowano: 02-08-2016, 15:18

Na krótką metę ustawa „frankowa” da odetchnąć bankom, jednak w długim okresie czynnik ryzyka pozostaje – uważają specjaliści Eques TFI.

W ogłoszonym we wtorek projekcie ustawy, Kancelaria Prezydenta i Narodowy Bank Polski zapowiadają oddanie kredytobiorcom nadmiernych spreadów walutowych. Nie planuje się natomiast przymusowego przewalutowania kredytów. W związku z tym koszty, którymi mają być obciążone banki wyniosą 3,6-4 mld zł, w porównaniu do ponad 40 mld szacowanych dla pierwszych propozycji przedstawianych przez prezydenta.

Sebastian Słomka, zarządzający Eques TFI
Zobacz więcej

Sebastian Słomka, zarządzający Eques TFI

Nic więc dziwnego, że kursy banków „frankowych” podskoczyły we wtorek nawet o kilkanaście procent. 

Według zarządzających funduszami Eques Investment TFI, ulga dla sektora może się okazać krótkoterminowa. Ryzyko przymusowego przelutowania ciągnące w dół wycenę niektórych instytucji finansowych zostaje zdjęte, ale nie wiadomo na jak długo. 

– Propozycja prezydenta nie zakłada wcale całkowitej rezygnacji z przymusowego przewalutowania kredytów walutowych. Odkłada ją co najmniej na rok, jeżeli działania zaproponowane przez ustawę okażą się niewystarczające – tłumaczy Jakub Liebhart, zarządzający funduszami w Eques Investment TFI.

Zaproponowana ustawa zakłada zwiększenie wymogów kapitałowych wobec banków związanych z kredytami denominowanymi w walutach obcych. Ma to być dla instytucji finansowych zachęta do podejmowania samodzielnych negocjacji z klientami w celu przewalutowania zobowiązań. 

– Oczywiście ustawa CHF jest lepsza niż przewidywał rynek, ale i tak niesie za sobą pewne ryzyko. Banki mogą być zmuszone do przewalutowania nie przez ustawę, ale nadzorcę, co daje klientom silną kartę przetargową. Ostatecznie koszty po stronie banków mogą być nawet wyższe niż w pierwotnych propozycjach prezydenta – dodaj Sebastian Słomka, zarządzający funduszami Eques Investment TFI. 

Według obu ekspertów niewątpliwą zaletą nowej ustawy jest rozłożenie kosztów przewalutowania kredytów w czasie, poprzez wprowadzenie zachęt regulacyjnych, a nie ustawowego przymusu. Jeśli jednak zaproponowane właśnie rozwiązanie zawiedzie, nie wykluczają oni nowej ustawy. 

 

 

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Robert Szklarz

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu