Produkcja nie rozwiała obaw o strefę euro

opublikowano: 14-07-2019, 22:00

Choć wieści z europejskiej gospodarki są lepsze od oczekiwanych, rynek nadal szykuje się na ciężkie czasy.

Eurostatu podał, że spadek produkcji przemysłowej w strefie euro wyniósł 0,5 proc. względem maja poprzedniego roku. To o ponad 1 pkt proc. więcej od rynkowego konsensu analityków rynku (-1,6 proc.). Jednocześnie oznacza to jednak siódmy z rzędu miesiąc obniżek. Cała UE, jak zwykle, radziła sobie lepiej niż strefa euro. Zanotowała wzrost produkcji przemysłowej o 0,4 proc. rok do roku. W rozbiciu na poszczególne kategorie dóbr widać wyraźnie jednak tę samą tendencję — to dobra inwestycyjne ciągną całą produkcję przemysłową w dół. W strefie euro zanotowano w tej kategorii spadek o 2,6 proc., a w całej UE — o 1,4 proc. Z kolei najlepiej sytuacja wygląda w dziedzinie nietrwałych dóbr konsumpcyjnych — ich produkcja w całej „28” rośnie o 2,8 proc., natomiast w strefie euro — o 3,1 proc. To potwierdza, że konsumpcja gospodarstwdomowych ciągnie w ostatnich miesiącach gospodarkę, maskując problemy producentów.

Spośród państw członkowskich najlepiej ma się Dania, która zanotowała aż 12,5-procentowy wzrost produkcji przemysłowej. Druga jest Irlandia (wzrost o 8,2 proc.), a trzecie są Węgry (wzrost o 6,1 proc.). Najgorszy wynik zanotowała natomiast Malta, gdzie produkcja spadła o 5,1 proc. Wśród najważniejszych gospodarek wspólnoty kluczowy jest pogłębiający się kryzys niemieckiego przemysłu — spadek o 4,3 proc. to drugi od końca wynik w całej UE i największy minus od grudnia 2009 r. Lepsze wieści napłynęły z Paryża — francuski przemysł w maju zwiększył produkcję o 3,7 proc. rok do roku, co z kolei jest najlepszym wynikiem od grudnia 2017 r. W Polsce zanotowano wzrost o 5,1 proc. — to więcej niż w większości państw Starego Kontynentu, jednak wyraźnie najmniej w tym roku. Marcin Mazurek, analityk ekonomiczny mBanku, nie jest pod wrażeniem najnowszych danych. Niezmiennie przewiduje ciężkie czasy dla strefy euro.

fb545d1e-8c30-11e9-bc42-526af7764f64
Ekonomia na dzień dobry
Newsletter autorski Marcela Lesika
ZAPISZ MNIE
Ekonomia na dzień dobry
autor: Marcel Lesik
Wysyłany raz w tygodniu
Marcel Lesik
Autorski newsletter poświęcony światowej ekonomii: analizy, prognozy, badanie trendów i sprawdzanie faktów.
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

— Lepsze od oczekiwań dane o produkcji przemysłowej nie są sygnałem odbicia gospodarek w regionie. Większość analityków rynkowych ciągle spodziewa się, że w końcu dojdzie do konwergencji danych ankietowych, od dawna zwiastujących nadejście recesji, z twardymi danymi z rynku. Według nas to rozumowanie jest pokrętne — być może to badania przestały odzwierciedlać rzeczywistość współczesnej gospodarki. Nie ulega jednak wątpliwości, że sytuacja w strefie euro nie jest najlepsza. Jeśli chodzi o Polskę, to spodziewamy się dwóch relatywnie słabszych kwartałów i mocnego czwartego, który z nawiązką nadrobi straty, m.in. dzięki wypłatom z rozszerzonego programu 500+ za trzy miesiące z góry — komentuje Marcin Mazurek.

Bert Colijn, główny ekonomista ING dla strefy euro, uważa, że bez poprawy perspektyw handlowych produkcja w drugiej połowie roku będzie słaba, jednak dopóki zatrudnienie pozostaje stabilne, recesja w strefie euro jest mało prawdopodobna”.

5,1 proc. O tyle wzrosła w maju produkcja przemysłowa w Polsce (najmniej w tym roku)...

10 lat …a od tak dawna gospodarka zza Odry nie zanotowała gorszego wyniku.

-4,3 proc. …o tyle spadła w Niemczech…

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Lesik

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu