Prognozy dla złotego nie są pomyślne

opublikowano: 20-01-2019, 22:00

Jesienią 2018 r. analitycy spodziewali się, że do umocnienia polskiej waluty dojdzie w drugiej połowie 2019 r. Teraz konsens zakłada, że złoty będzie słaby cały rok.

Rok 2018 był walutowo niekorzystny dla wszystkich, którzy zarabiają lub oszczędzają w polskiej walucie. Złoty osłabił się o blisko 7 proc. w stosunku do dolara amerykańskiego oraz stracił prawie 3 proc. względem euro. Notowania europejskiej waluty poszły w górę z niespełna 4,13 zł w styczniu 2018 do około 4,28 zł na zamknięciu zeszłorocznych kwotowań.

Takie zakończenie roku nie zaskoczyło walutowych ekspertów. Na początku września pisaliśmy, że według analityków na koniec 2018 r. kurs euro ma wynieść 4,30 zł. Niemal w punkt ze swoją prognozą trafili wówczas analitycy banku Wells Fargo. Blisko byli też eksperci Barclays (4,29 zł) oraz XTB (4,27 zł). Sprawdziliśmy, jak kształtują się najświeższe prognozy tych firm na nadchodzący rok.

Analitycy XTB zakładają, że kurs euro do złotego zasadniczo pozostanie stabilny, oscylując wokół poziomu 4,30 zł i schodząc do 4,29 zł na koniec grudnia. Bardziej pesymistyczne nastawienie wobec złotego mają w banku Barclays, prognozując euro po 4,38 zł na koniec roku. Wells Fargo także obstawia osłabienie złotego do 4,33 zł na koniec 2019 roku.

Są też optymiści. Analitycy Raiffeisena oraz Nomury liczą na zejście kursu EUR/PLN do 4,10 zł na koniec grudnia. Kilku innych ekspertów typuje poziom 4,15 zł. Największymi pesymistami pozostają analitycy Rabobanku, którzy prognozują wzrost kursu euro aż do 4,47 zł. Negatywnie nastawieni do złotego są eksperci z Bayerische Landesbanku (4,45 zł) oraz Banku Julius Baer (4,42 zł). Mediana prognoz rynkowych z serwisu Bloomberg zakłada jednak, że para euro-złoty zakończy rok podobnie, jak go rozpoczęła — na poziomie 4,29 zł. To pewna różnica względem mediany prognoz sprzed kilku miesięcy, gdy rynkowy konsens zakładał spadek notowań euro w drugiej połowie roku do 4,22 zł. Rok 2019 ma być za to łaskawszy dla importerów dolarowych. Mediana prognoz zakłada umocnienie euro wobec dolara (do 1,20 dolara za euro na koniec roku), co przy prognozowanym stabilnym kursie euro do złotego skutkowałoby spadkiem notowań „zielonego” do 3,50 zł na koniec grudnia. Jeśliby tak się stało, to kurs USD/PLN powróciłby do stanu z wiosny 2018 r.

Mimo widma „bezumownego” brexitu analitycy są zadziwiająco spokojni o kurs funta szterlinga. Mediana rynkowych prognoz zakłada utrzymanie notowań pary euro-funt na poziomie 88 pensów za euro i nikt nie spodziewa się nawet osiągnięcia parytetu 1 do 1 po zakończeniu pierwszego kwartału — czyli po brexicie zaplanowanym na 29 marca. W rezultacie cena funta na polskim rynku ma się ustabilizować na poziomie 4,88 zł, a więc o kilkanaście groszy powyżej stanu obecnego.

Natomiast notowania franka szwajcarskiego przez cały rok mają utrzymać się w pobliżu parytetu 1 do 1 względem dolara amerykańskiego. A więc przy założeniu wzrostu kursu EUR/USD helwecka waluta na polskim rynku powinna systematycznie tanieć – tak przynajmniej wynika z prognoz ekspertów pracujących dla firm finansowych. Według nich na koniec rok frank będzie kosztował 3,61 zł, a więc o ponad 20 groszy mniej niż obecnie.

Pamiętajmy, że mówimy tu o medianie prognoz analityków. Przewidywania nawet najlepszych ekspertów mogą rozminąć się z rzeczywistością, co zresztą w przeszłości zdarzało się nie tak rzadko. W praktyce jest mało prawdopodobne, aby przez całe 12 miesięcy kurs euro utrzymał się bez większych zmian. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu