Przedpłacona karta firmowa w prezencie i w delegacji

Usługi finansowe: Dobrze sprawdza się w roli bonu świątecznego, przydaje się w podróży służbowej. I jest stosunkowo tania

Karcie przedpłaconej stuknęło w tym roku dziesięć lat. W Polsce pojawiła się w 2002 r. za sprawa Citi Handlowego i choć dzisiaj w ofercie ma ją chyba każdy bank, nie można powiedzieć, żeby stała się popularna. Na rynku można ich dzisiaj naliczyć około 1 mln sztuk, z czego część to zapewne nieużywany plastik. Niewiele, zważywszy na fakt, że wszystkich kart mamy w Polsce 32 mln (według danych NBP na koniec I kwartału). Z drugiej jednak strony kilkaset tysięcy sztuk kart przedpłaconych to w sumie nie taki zły wynik, ponieważ rozchodzą się one głównie wśród przedsiębiorców, a tych jest przecież około 2 mln. Klienci indywidualni zupełnie nie mają dla niej zrozumienia.

Co ciekawego zatem karta przedpłacona oferuje przedsiębiorcy? Odpowiedź nie jest jednoznaczna, choć bankowcy przekonują, że ma ona sporo walorów. Zasadniczo to produkt dla średnich i dużych firm, raczej dla handlowych i usługowych niż dla produkcyjnych, chociaż dla tych ostatnich niektóre karty mogą być interesujące.

Bon świąteczny

Korporacyjne karty przedpłacone możemy podzielić na trzy typy: socjalne, podarunkowei delegacyjne. Nas interesują tylko dwie ostatnie kategorie, pierwsza przeznaczona jest dla samorządów, które za pomocą karty mogą wydawać rozmaite świadczenia pieniężne osobom, które nie mają rachunku.

Karta podarunkowa zajmuje dominującą pozycję w ofercie banków i na rynku, bo też jej zastosowanie jest najbardziej oczywiste i nie wymaga dodatkowego tłumaczenia.

— Wielu naszych klientów to firmy z segmentu średnich przedsiębiorstw, które wykorzystują karty do wypłaty bonów świątecznych. To rozwiązanie konkurencyjne do przelewu czy bonu papierowego — mówi Dariusz Nalepa, szef departamentu bankowości transakcyjnej BRE Banku.

Tu potrzebna jest krótka charakterystyka kart przedpłaconych, które dzielą się na karty bez doładowania i z doładowaniem. Te pierwsze można zasilić tylko raz i po wyczerpaniu pieniędzy na rachunku staje się ona bezużyteczna.

Karta z doładowaniem to plastik wielokrotnego użytku. Jej żywotność, czyli termin ważności, wyznacza sam zainteresowany i może on wynosić rok, dwa lub trzy lata. Karta podarunkowa w roli bonu świątecznego nadaje się zatem do wielokrotnego wykorzystywania. Michał Skowroński, dyrektor ds. produktu Departamentu Rozwoju Produktów Zarządzania Środkami Finansowymi w Citi Handlowym, wymienia kolejną korzyść, jaką daje karta przedpłacona.

— Zamiast wypłacać pracownikom zaliczki w gotówce, pieniądze można przelać na rachunek karty prepaid — mówi dyrektor Skowroński.

Karta w delegacji

O ile karta podarunkowa, nawet z doładowaniem, jest raczej produktem jednorazowego użycia (trudno sobie wyobrazić, że pracownik przechowuje ją przez cały rok w szufladzie, by odebrać w grudniu bon świąteczny), to znacznie szersze zastosowanie ma karta delegacyjna. Tu jej przewaga nad kartą debetową jest dość znacząca. Karta prepaid ma limit wypłat ograniczony do wysokości kwoty trzymanej na rachunku. W razie kradzieży ewentualne straty będą mniejsze niż w przypadku utraty karty płatniczej podpiętej do rachunku bieżącego.

— Klient ma pełną kontrolę nad tym, co dzieje się na rachunku karty przedpłaconej. Może śledzić poziom salda, ustalić limit wypłat gotówkowych, zasilić rachunek dowolną kwotą — wyjaśnia Daniel Wiliński, menedżer produktu w departamencie produktów zarządzania środkami finansowymi w ING Banku Śląskim.

Kiedy pracownik zabiera taką kartę w podróż służbową, pracodawca dokładnie wie, gdzie oraz ile zapłacił. Może zablokować kartę, może zasilić przelewem. Jeśli pracownik będzie chciał sprawdzić saldo na rachunku, wystarczy, że włoży ją do bankomatu i wybierze odpowiednią komendę, żeby uzyskać informację. Tu należy dodać jeszcze jedną uwagę techniczną.

Otóż karty przedpłacone wydawane są w dwóch modelach: na okaziciela, do której przypisany jest anonimowy rachunek bankowy, oraz karta prepaid, która jest kartą płatniczą.

Ta ostatnia przypisana jest konkretnej osobie, zatem bank musi mieć jej dane osobowe. W zamian za to firma może sama określić dzienny limit gotówkowy, który może wynosić nawet 10 tys. zł. Z karty na okaziciela można zazwyczaj pobrać najwyżej kilkaset złotych. Kolejna przewaga karty płatniczej polega na tym, że firma może śledzić stan rachunku poprzez system bankowości elektronicznej. Karta na okaziciela również jest widoczna w internecie, lecz nie można jej zintegrować z rachunkiem firmowym.

Zaletą kart przedpłaconych, niezależnie od modelu, jest możliwość robienia zakupów w internecie, ponieważ zwiększają one bezpieczeństwo transakcji. W razie kradzieży danych na straty narażone są tylko pieniądze z przedpłaconego rachunku.

Ważnym walorem kart przedpłaconych jest też cena, sięgająca kilkunastu złotych za wydanie, a w przypadku większych partii może ona spaść do kilku złotych. Tak jak w przypadku większości produktów dla firm podlega ona negocjacjom. Z bankiem można też indywidualnie ustalić funkcje i zakres działania kart przedpłaconych. Przy dzisiejszych rozwiniętych systemach transakcyjnych i księgowych sposobów zarządzania kartami przedpłaconymi jest sporo.

Wszystko to wciąż jednak z trudem trafia do przekonania przedsiębiorców, którzy nad karty przedkładają żywy pieniądz. Według danych Visy z czerwca 2010 r., aż 86 proc. małych i średnich firm opłaca wydatki z prowadzeniem biznesu przy użyciu gotówki.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Eugeniusz Twaróg

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Przedpłacona karta firmowa w prezencie i w delegacji