Przedsiębiorcy będą mieli więcej do powiedzenia

opublikowano: 14-02-2012, 00:00

Pod koniec roku w resorcie gospodarki ruszy internetowa platforma do konsultacji. To szansa na udział firm w tworzeniu prawa.

Już pod koniec listopada może ruszyć pilotażowy program konsultacji elektronicznych w Ministerstwie Gospodarki. Rozstrzygnięto już przetarg na projekt i wdrożenie platformy do konsultacji online.

Za 790 tys. zł zrobi to firma EO Networks, której oferta była najniższą z 8 nadesłanych. Ministerstwo szacowało całkowitą wartość projektu na 1,36 mln zł bez VAT. Ostateczny koszt systemu będzie mogło podać po podpisaniu umowy. Platforma ma być gotowa 24 listopada i od tego momentu rozpocznie się półroczny pilotaż.

Uwagi tylko z dowodami

System odpowiada na postulaty przedsiębiorców i zrzeszających ich organizacji. Ambicją Ministerstwa Gospodarki jest stworzenie platformy, która pozwoli każdemu na bieżące monitorowanie postępu prac przy tworzeniu nowych regulacji.

— Konsultacje społeczne w naszym kraju są na dość ograniczonym poziomie. Chcemy to zmienić. Po okresie testowania narzędzia mamy nadzieję na jego wdrożenie także w innych organach administracji publicznej — zapowiada Artur Kopijkowski-Gożuch, zastępca dyrektora w sekretariacie ministra gospodarki.

Uwagi będzie można zgłaszać nie tylko do nowo powstających, ale także do funkcjonujących już przepisów. Będzie to mógł robić każdy zainteresowany, choć nikt nie pozostanie anonimowy.

— Osoba, która chce zgłosić uwagi, musi posiadać zaufany profil na ePUAP, a bazę przedsiębiorców sami będziemy prowadzić — mówi Artur Kopijkowski-Gożuch.

Obecnie też można zgłaszać uwagi, ale w tym celu trzeba wypełnić formularz. System on-lineowy znacznie ułatwi ten proces. Na stronie ministerstwa będą się pojawiać projekty w formie edytowalnej i każdy w odpowiednim miejscu będzie mógł swoje uwagi wstawić. Nowością jest, że każda z tych uwag musi zostać poparta dowodami.

Ministerstwo w związku z nowymi możliwościami nie boi się zalewu propozycji zainteresowanych zmianami w prawie. — Wręcz przeciwnie — system usprawni naszą pracę.

Obecnie też dostajemy taką liczbę uwag, że trudno je przerobić, ale dzięki nowemu systemowi zniknie obowiązek ich przepisywania. Ponadto system będzie uwagi grupował — w ten sposób łatwo można rozróżnić te same albo podobne komentarze oraz fakt, czy zgłosił je pojedynczy przedsiębiorca, czy na przykład jakiś duży związek przedsiębiorców czy pracodawców — przekonuje Artur Kopijkowski-Gożuch.

Nie mogą się doczekać

Projekt rodzi się już od 1,5 roku we współpracy z partnerami społecznymi. Przedsiębiorcy czekają nań z niecierpliwością i narzekają na powolne postępy prac.

— Platforma e-konsultacji powinna była powstać już kilka lat temu, ponieważ może stać się potencjalnie bardzo użytecznym instrumentem, ułatwiającym konsultowanie projektów regulacyjnych przez rząd, a porządne konsultacje znacznie poprawiają jakość stanowionego prawa — twierdzi Witold Michalek, ekspert BCC.

Jego zdaniem, przyczyną powolnego tworzenia się ostatecznego kształtu platformy są bardzo ambitne zamierzenia ministerstwa, żeby zawrzeć w niej wiele funkcji użytkowych, co komplikuje uzyskanie konsensusu zainteresowanych oraz rozwiązania techniczne.

Innym powodem może być nadmierna biurokracja w ramach samej administracji rządowej, wymagająca wielu uzgodnień prostych decyzji związanych z przechodzeniem do następnych etapów tworzenia platformy, a także konkurencja pomiędzy Ministerstwem Gospodarki a Kancelarią Premiera — Rządowym Centrum Legislacji, które tworzy podobny instrument, w dużej mierze mający podobne funkcje. Duże nadzieje z nową platformą wiąże również PKPP Lewiatan.

Magdalena Piech, ekspert w Departamencie Prawnym PKPP Lewiatan, uważa, że łatwy i czytelny system z pewnością ułatwi dialog i konstruktywną współpracę między administracją a środowiskami przedsiębiorców. Musi jednak dopingować organy administracji do regularnego i zgodnego z przepisami konsultowania projektów aktów prawnych.

— Aby projektowany system pozytywnie wpłynął na proces tworzenia prawa, bardzo istotne jest, żeby obejmował całokształt działań rządu i był wewnętrznie skoordynowany — mówi Magdalena Piech. Dodaje, że powinien także zapewniać stronom, które wzięły udział w konsultacjach, informację zwrotną co do powodów uwzględnienia lub odrzucenia zgłoszonych przez nich uwag.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sylwia Wedziuk

Polecane