Przychodzi Kriton do Sokratesa...

Sokrates śpi w najlepsze w więziennej celi — choć za dzień, dwa, trzy najwyżej będzie musiał wypić kielich cykuty. Kriton czeka spokojnie. Staruszek wreszcie się budzi, pyta zdziwiony, skądże to gość o tak wczesnej porze i jakim sposobem się tu dostał. Kriton odpowiada: dozorca przecież go zna, składa bowiem odwiedziny często, zresztą coś tam mu dał...

book icon
Artykuł dostępny tylko dla naszych subskrybentów

Zyskaj wiedzę, oszczędź czas

Informacja jest na wagę złota. Piszemy tylko o biznesie Subskrypcja PB
Premium Offer
Poznaj „PB”
79 zł 1 zł za pierwszy miesiąc
potem 79 zł
Zrób sobie prezent z okazji 25. urodzin „PB”! Czytaj najlepsze treści biznesowe w Polsce w promocyjnej cenie
WYBIERZ
Rabat 30%
Basic Offer
„PB" NA 12 MIESIĘCY
663 zł / rok
Skorzystaj z 30% rabatu
Zapłać raz i czytaj nasze treści bez ograniczeń przez cały rok. Zaoszczędzisz 285 zł.
WYBIERZ