Kupiona właśnie nieruchomość w ścisłym centrum Pragi (ul. Revoluční 7) to kolejny po znajdującej się w ścisłym centrum Budapesztu działce (ul. Paulay 23) zagraniczny nabytek rodzimej sieci Puro Hotels, która wcześniej rozwijała się jedynie w największych miastach w Polsce. Zaistnienie w tych dwóch zagranicznych stolicach, które są w czołówce rynków hotelowych Europy Środkowo-Wschodniej, sprawi, że Puro z sieci krajowej stanie się pierwszą regionalną siecią hotelową z polskim rodowodem.

– Jest to kolejny krok w realizacji naszej strategii. Mamy obecnie do wybudowania 1,5 tys. pokojów [w Pradze, Budapeszcie, Katowicach, we Wrocław i w dwóch lokalizacjach w Warszawie - red.]. Gdy zakończymy te inwestycje i otworzymy pozostałe obiekty, które jeszcze powstają w Polsce, będziemy się rozwijać na rynkach Europy Zachodniej, bo tam widzimy lepsze perspektywy dalszego wzrostu naszej marki – mówi Przemysław Wieczorek, prezes Puro Hotel Development, spółki zajmującej się inwestycjami w tej sieci.
Praska inwestycja doda do portfela sieci ok. 170 pokojów, budapesztańska – 213.
Puro Hotels to polska sieć z norweskim kapitałem działająca od 2009 r. Jej założycielem jest Ole Henrik Nesheim, który do 2007 r. był jednym z szefów i głównych akcjonariuszy polskiej sieci Qubus Hotel. W 2018 r. w Puro Hotels zainwestowała fundacja rodziny Piechockich, m.in. Marka Piechockiego, współtwórcy LPP.
Puro to tzw. hotele lifestyle’owe. Twórcy sieci stawiają na dobrą architekturę i wyszukany design, przywiązują dużą wagę do atmosfery panującej w częściach wspólnych, zwłaszcza barach i restauracjach. Chcą sprzedawać doświadczenia, a nie tylko noclegi.
W połowie 2020 r. spółka podzieliła się na dwie linie biznesowe: hotelarską - Puro Hotels, której prezesem jest Rune Askevold, i inwestycyjną - Puro Hotel Development, którą kieruje Przemysław Wieczorek.
Gdy inni czekali, Puro kupowało
Pandemia, która zmroziła cały rynek hotelowy, nie przeszkodziła Puro Hotel w nabywaniu gruntów pod nowe obiekty. Firma wykorzystała okno transakcyjne, kupując działkę przy ul. Canaletta 4 w Warszawie oraz - jak twierdzi - bodaj ostatnią niezabudowaną działkę w ścisłym centrum Budapesztu.
– To wspaniała lokalizacja, tuż przy bulwarach Andrássy, uznawanych za budapesztańskie Champs Elysees – mówi Przemysław Wieczorek.
Na praskiej działce stoi obecnie budynek biurowy, który - jak wszystko w historycznym centrum - podlega ochronie konserwatora zabytków.
– Nie możemy, tak jak było w przypadku naszego hotelu przy ul. Widok 9 w Warszawie, zburzyć istniejącego obiektu i budować od podstaw. Mamy ograniczony wpływ na fasadę, kubaturę i kształt budynku oraz umiejscowienie klatek schodowych. Będziemy natomiast przesuwać i wzmacniać ściany, co sprawi, że budynek będzie zdrowy przez kolejne 100 lat. Zgodnie z projektem zamierzamy zbudować taras z widokiem na Hradczany z tylnej strony budynku. Chcemy zrobić tam Sky Bar, jak przy ul. Widok – mówi Przemysław Wieczorek.
Otwarcie hotelu Puro w Pradze planowane jest na 2026 r.
Pokoje rosną w największych miastach
Sieć Puro Hotels liczy obecnie siedem obiektów mających łącznie niespełna 1,1 tys. pokojów w Warszawie, Krakowie (dwa), Wrocławiu, Poznaniu, Gdańsku i Łodzi. Przed pandemią rozpoczęła budowę hotelu w Katowicach, którą jednak trzeba było zamrozić. Obecnie firma przygotowuje się do wznowienia inwestycji.
– Szybciej, w ostatnim kwartale 2024 r., nastąpi otwarcie hotelu przy ul. Canaletta. Z budową startowaliśmy, gdy rynek hotelowy był bardzo słaby. Nie chcieliśmy tracić czasu [budowa trwa 2 lata - red.], a z drugiej strony chcieliśmy skorzystać z nie najgorszego obecnie rynku budowlanego – tłumaczy Przemysław Wieczorek.
Jego zdaniem koniunktura w branży powraca, a sieć Puro jest zadowolona z wyników. Szef Puro Hotel Development informuje, że w ostatnich 12 miesiącach jej hotele miały blisko 80-procentowe obłożenie, znacznie wyższe od średniej rynkowej.
Firma ma w stolicy jeszcze dwie działki: przy ul. Mariańskiej 5, na tyłach biurowca Sky Sawa, gdzie może powstać tzw. ołówkowiec (budynek bardzo wąski i wysoki), oraz na rogu ulic Grzybowskiej i Waliców.
– Obecnie największym wyzwaniem jest uzyskanie finansowania bankowego. Banki nie czują się komfortowo w relacjach z branżą hotelową, która podczas lockdownów nie była w stanie obsługiwać zadłużenia. Koniunktura wraca, ale banki ruszą z ofertą dla branży dopiero, gdy zobaczą trwałe zmiany na całym rynku. Mamy jednak nadzieję stać się jednym z wyjątków w przypadku inwestycji przy Canaletta – mówi Przemysław Wieczorek.
Zdaniem prezesa Puro Hotel Development, sytuacja z finansowaniem inwestycji hotelowych przez banki powinna ulec poprawie w ciągu najbliższego półrocza. Finansowane będą jednak na razie tylko najbezpieczniejsze projekty na dojrzałych rynkach.
Uzyskanie finansowania utrudniają m.in. wyższe niż przed kryzysem koszty budowy. To problem w przypadku pozastołecznych hoteli, bo koszt ich budowy jest taki jak w Warszawie, spodziewane przychody są niższe. Dlatego Puro analizuje możliwość zmiany projektów inwestycji w Katowicach i we Wrocławiu.
Dotychczas żadna krajowa marka hotelowa nie weszła na inny rynek w regionie. Bardzo mnie ciekawi, jaki kraj wybierze Puro po Węgrzech i Czechach. W Niemczech na przykład można otworzyć nowy hotel szybciej niż w Polsce, a oferta polskiej sieci mogłabym tam zostać bardzo dobrze przyjęta. Jest skierowana do młodych profesjonalistów, biznesmenów, założycieli start-upów z branży modowej, mediowej, rozrywki, architektury i filmu. Tacy klienci nie lubią hoteli z pięcioma gwiazdkami, nie czują się w nich swobodnie - szukają raczej autentycznych lokalnych klimatów. Takie pozycjonowanie oferty w Polsce świetnie się sprawdza.
Strategia rozwoju Puro w centrach największych miast w Polsce zdała egzamin. Hotele sieci są już w nich mocno osadzone, a w kraju nie ma więcej tak mocnych ośrodków, w których mogłyby jeszcze powstać. Logiczną kontynuacją jest więc ekspansja do innych największych miast. Większość polskich firm zaczyna taki pochód od inwestycji regionalnych i to również ma uzasadnienie. Praga i Budapeszt to rynki porównywalne do Warszawy. Niektórzy dodają do tej triady jeszcze Bukareszt. Natomiast planowane potem wejście na dojrzałe rynki będzie znacznie trudniejsze ze względu na inną mentalność, także klientów. To będzie test dla całej koncepcji Puro, jednak już dzisiejsze rezultaty każą zdjąć czapki z głów.
