PZU ubezpieczy i wyleczy

Konsolidacja należących do państwowych spółek lecznic, szpitali i uzdrowisk ruszyła z kopyta. Powstaje drugi podmiot na rynku usług medycznych

Ośrodek wczasowy w górach i nad morzem, przychodnia przy zakładzie pracy — państwowe molochy przez lata obrosły tłuszczykiem. I choć większość z nich przeszła już metamorfozę w prężnie działających gigantów, to sadełko pozostało. Na dietę chciał je wysłać poprzedni minister skarbu — Mikołaj Budzanowski zlecił przegląd aktywów pod kątem sprzedaży tych, które nie są związane z podstawową działalnością.

Niepowodzeniem zakończyła się próba przejęcia przez PZU, którego prezesem jest Andrzej Klesyk, giełdowego EMC Instytut Medyczny. Obecna transakcja na rynku medycznym ma być nowym otwarciem, a plany konsolidacji w sektorze medycznym PZU ma wielkie. [FOT. WM]
Zobacz więcej

Niepowodzeniem zakończyła się próba przejęcia przez PZU, którego prezesem jest Andrzej Klesyk, giełdowego EMC Instytut Medyczny. Obecna transakcja na rynku medycznym ma być nowym otwarciem, a plany konsolidacji w sektorze medycznym PZU ma wielkie. [FOT. WM]

Audytorzy zgodnie wskazywali, że pod młotek powinny trafić biznesy medyczne. To, że firma — nawet największa — może żyć bez zakładowego lekarza, udowodniła już PGE, która w 2012 r. sprzedała 14 placówek Lux Medowi.

Biznesy medyczne należące do państwowych gigantów to często firmy o obrotach kilku-kilkudziesięciu milionów złotych rocznie i podobnej wartości. Dla kupca wartością jest zagwarantowana baza tysięcy klientów pracowników koncernu, dlatego chętnych nie brakuje. Do gry dołączyć chce PZU — według nieoficjalnych informacji „PB” kończy negocjacje z PKN Orlen na temat przejęcia Orlen Mediki, operatora dwóch przychodni w Płocku, z rocznymi obrotami na poziomie 25 mln zł i PROF-MED, operatora dwóch placówek we Włocławku z 5 mln zł obrotów.

— Orlen Medica jest spółką, która wpisuje się w sieć placówek medycznych, w których świadczone są usługi dla naszych klientów, jednak nie mogę potwierdzić, czy prowadzimy jakiekolwiek rozmowy na temat zakupu — mówi Ryszard Trepczyński, członek zarządu PZU, odpowiedzialny za pion inwestycji.

„PKN Orlen (...) systematycznie analizuje różne scenariusze dla spółek, których jest właścicielem. Ze względów biznesowych nie komentujemy jednak stanu prowadzonych prac” — odpowiedziało biuro prasowe PKN Orlen na pytania o transakcję.

Impuls w organizacji

Po co ubezpieczeniowemu gigantowi, który obraca dziesiątkami miliardów rocznie, przejęcie małej, oddalonej od centrali firmy? Wbrew pozorom to dla PZU niezwykle ważna transakcja. Wprawdzie przejęcie będzie niemal nieodczuwalne w wynikach, ale ma być przełomem. Od dłuższego czasu ubezpieczyciel nie ukrywa, że sektor medyczny jest dla niego interesujący — posiadanie sieci znacząco poprawiłoby jego pozycję na rynku polis medycznych, którego wartość po wejściu ustawy o dodatkowych ubezpieczeniach zdrowotnych liczona będzie w miliardach złotych rocznie.

— Jesteśmy zainteresowani wszelkimi inwestycjami w obszarze ochrony zdrowia, bo wiążą się z biznesem ubezpieczeniowym. Mamy na to pieniądze i mamy kompetencje. Trudno jest efektywnie zarządzać pojedynczą placówką, konsolidacja jest wskazana. Na rynku jest kilka podmiotów, które budują swoją sieć. Jesteśmy udziałowcem jednego z nich. Nie wykluczamy kolejnych inwestycji, a ich skala będzie zależna od okazji, jakie pojawią się na rynku — mówi Ryszard Trepczyński.

O szczegółach i potencjalnych celach mówić nie chce. Plany konsolidacji w sektorze medycznym PZU ma jednak wielkie. W strategię rozwoju w sektorze medycznym PZU, do której dotarł „PB”, wpisane są inwestycje w trzech obszarach. Podstawowym jest opieka ambulatoryjna, czyli placówki typu przejmowanej właśnie Orlen Mediki.

Aby mieć najlepszą ofertę, PZU musi zbudować szeroką ogólnopolską sieć placówek. PZU systematycznie rozbudowuje sieć partnerskich placówek, podpisując umowy z sieciami lub niezależnymi placówkami. Ale to mu nie wystarcza, bo posiadanie własnej sieci ma dwa walory. Zapewnia dokładną kontrolę kosztów oraz daje wiedzę, która pozwala na skuteczniejsze negocjacje z partnerami-usługodawcami.

Niepowtarzalna okazja

Państwowy gigant przespał pierwszą fazę konsolidacji rynku. Lux Med pod skrzydłami funduszu Mid Europa Partners w błyskawicznym tempie zbudował grupę, którą pod koniec 2012 r. za 1,63 mld zł kupiła brytyjska sieć Bupa. I dalej konsoliduje rynek. Ale przed PZU niespodziewanie pojawiła się druga szansa. Do skonsolidowania są medyczne aktywa państwowych firm.

Plan popiera ministerstwo skarbu — raport przygotowany przez Espirito Santo Investment Bank (ESIB) wskazuje na gigantyczny potencjał medyczny w rękach państwa. Z analizy wynika, że po skonsolidowaniu aktywów KGHM, Tauronu i Orlenu powstanie podmiot z ponad 350 mln zł obrotów rocznie. „Po konsolidacji aktywów medycznych spółek z udziałem skarbu państwa powstanie drugi co do wielkości podmiot na rynku usług medycznych (pod względem wielkości przychodów)” — czytamy w raporcie ESIB.

Eksperci zwracają uwagę, że sytuacja sprzyja konsolidacji. „Fundusze PE prowadzą agresywaną politykę akwizycyjną, a duże grupy kapitałowe dążą do sprzedaży aktywów nie związanych bezpośrednio z podstawową działalnością. (...) konsolidacja najbardziej atrakcyjnych spółek medycznych nastąpi w ciągu kilku, kilkunastu miesięcy” — przekonywał w połowie ubiegłego roku bank Espirito Santo.

Po Orlen Medice naturalnym celem akwizycyjnym jest Elvita, czyli sieć placówek na Śląsku stworzona przez Tauron. Energetyczny koncern w sierpniu 2013 r. rozpoczął proces sprzedaży.

— Trwa decydująca faza wyboru, negocjacji oraz końcowej akceptacji inwestora. Według harmonogramu umowa finalizująca sprzedaż zostanie podpisana w pierwszej połowie roku. Z racji wysokiej atrakcyjności inwestycyjnej Elvity zainteresowanie inwestorów jest bardzo duże — mówi Magdalena Rusinek, rzeczniczka Tauronu.

Rozstanie z klejnotem

PZU rozmawia także z KGHM. A ma o czym. W orbicie zainteresowania PZU są uzdrowiska. Ubezpieczyciel przespał okres, gdy skarb je prywatyzował. Tego błędu nie popełniło KGHM TFI, które skupiło6 uzdrowisk i stworzyło Polską Grupę Uzdrowisk, i BPS TFI, które skonsolidowało 4 uzdrowiska w grupę Uzdrowiska Polskie. PZU, chcąc z impetem wejść na ten rynek, musi je odkupić. Według naszych źródeł zbliżonych do zrzeszenia banków spółdzielczych na odkupienie od spółdzielców większych szans nie ma. Dużo bardziej prawdopodobna jest transakcja z KGHM TFI, które nie ukrywa, że jest otwarte na rozmowy o sprzedaży uzdrowisk.

— Istotą działania funduszy inwestycyjnych jest zakup aktywów o potencjale wzrostu, przeprowadzenie działań zmierzających do jego wykorzystania, aby potem wygenerować zysk dla akcjonariuszy ze sprzedaży tych aktywów — mówi Marcin Chmielewski, wiceprezes KGHM.

PZU chce iść za ciosem i rozmawiać także o Miedziowym Centrum Zdrowia, czyli najpotężniejszym szpitalu na Dolnym Śląsku. EY, który przeprowadził audyt w miedziowym koncernie, wskazał właśnie na niego jako zbędne aktywo. Ale KGHM w ciągu ostatnich lat zainwestował w szpital grube pieniądze i nie pali się do oddania go w obce ręce, choćby w obawie o reakcję związkowców. W tym przypadku najbardziej prawdopodobnym scenariuszem w związku z tym jest partnerstwo: PZU obejmuje pakiet kontrolny, ale KGHM pozostaje znaczącym akcjonariuszem, np. ma 49 proc. Dla PZU to też korzystny układ — nie musi wykładać pełnej kwoty i ma gwarancję dopływu pracowników spółki.

— Rozumiemy zainteresowanie PZU konsolidacją sektora medycznego, w tym także obszarem sanatoriów i zespołów uzdrowiskowych. Naszym zdaniem, to ciekawy partner, z którym warto rozmawiać — mówi Marcin Chmielewski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Grzegorz Nawacki

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Ubezpieczenia / PZU ubezpieczy i wyleczy