Radziwiłł : MF może zweryfikować założenia do projektu budżetu na 2015 r.

PAP
opublikowano: 17-07-2014, 12:37

Ministerstwo Finansów może zweryfikować wszystkie założenia makroekonomiczne do projektu budżetu na 2015 rok. Ewentualna korekta prognozy wzrostu PKB w wysokości 3,8 proc. nie byłaby jednak duża - poinformował PAP wiceminister finansów Artur Radziwiłł.

"Jeśli chodzi o dynamikę PKB to prawdopodobnie nie będzie ona w drugim kwartale tak wysoka jak w pierwszym. Sądzimy jednak, że nie ma zagrożenia jeśli chodzi o naszą prognozę wzrostu w 2014 w wysokości 3,3 proc. Po danych za I kwartał mogło się wydawać, że tempo wzrostu PKB mogło być nawet wyższe, że nasza prognoza z założeń budżetowych była konserwatywna. Obecnie jest ona ponownie prognozą po prostu najbardziej realistyczną" - powiedział w wywiadzie dla PAP Radziwiłł.

Tempo wzrostu PKB w I kwartale br. wyniosło 3,4 proc. rdr.

"Tym niemniej, trzeba się liczyć z tym, że wszystkie założenia makroekonomiczne do projektu przyszłorocznego budżetu państwa mogą jeszcze ulec pewnym zmianom zanim projekt ustawy trafi do Sejmu. Dotyczy to również prognozy wzrostu PKB na 2015 rok, choć zapewne nie byłaby to duża korekta" - dodał.

Rząd przyjął już założenia do projektu budżetu na przyszły rok ze wzrostem PKB 3,8 proc. i średnioroczną inflacją 2,3 proc. W tym roku MF spodziewa się, że CPI średnio w roku wyniesie 1,2 proc.

W ocenie Radziwiłła, deficyt sektora finansów publicznych w tym roku może być lekko poniżej poziomu 3,5 proc., jednak nie wystarczy to do uchylenia procedury nadmiernego deficytu już w 2015 roku. "Deficyt całego sektora finansów publicznych będzie prawdopodobnie w 2014 nieco niższy niż 3,5 proc. PKB, ale nie na tyle by wyjść z procedury nadmiernego deficytu wcześniej niż to planowaliśmy w ostatniej aktualizacji programu konwergencji, czyli w czerwcu 2016 roku" - poinformował.

Zgodnie z programem konwergencji wynik sektora finansów publicznych, liczony według metodologii unijnej ESA'95, zamknie się w 2014 roku nadwyżką w wysokości 5,8 proc. PKB; a w 2015 roku deficytem 2,5 proc. Licząc według nowej metodologii ESA 2010, która wejdzie w życie od września tego roku, w 2014 roku sektor finansów publicznych zanotowałby deficyt 3,5 proc. PKB, a w 2015 roku 2,7 proc. PKB.

Wiceminister dodał, że w bieżącym roku nie należy się również spodziewać istotnie lepszego wykonania budżetu państwa niż zapisano w ustawie. "Cieszymy się, że dochody budżetowe w pierwszym półroczu rosły bardzo dynamicznie, niestety z kolejnymi miesiącami ta dynamika ulega wygaszeniu. Dochody podatkowe oczywiście nadal rosną, ale już wiemy, że dochody np. z dywidend będą niższe niż zakładaliśmy" - powiedział.

"W rezultacie spodziewamy się, że wykonanie budżetu państwa będzie w tym roku tylko lepsze niż 47,5 mld zł zapisane w ustawie" - dodał.

Deficyt budżetu państwa po czerwcu 2014 r. wyniósł 25.361,3 mln zł, czyli 53,4 proc. planu na 2014 r. Zgodnie z harmonogramem dochodów i wydatków budżetu państwa na 2014 roku deficyt po pierwszym półroczu miał wynieść 33 mld 715,1 mln zł.

Zdaniem Radziwiłła o ile w III kwartale możliwa jest deflacja w ujęciu rdr, to Polsce nie grozi "pułapka" deflacji.

"Będziemy na pewno uaktualniali prognozy inflacji do projektu budżetu. Myślimy jednak, że bardzo niska inflacja ma charakter krótkoterminowy, szczególnie że bank centralny będzie zmierzał do stopniowego osiągnięcia celu inflacyjnego, i - w przeciwieństwie do wielu banków centralnych na świecie - ciągle dysponuje pełną gamą instrumentów polityki monetarnej" - powiedział.

"Zatem, chociaż w trzecim kwartale niewykluczony jest spadek cen w ujęciu rok do roku, to pułapka deflacji Polsce nie grozi" - dodał.

W ocenie wiceministra finansów - z punktu widzenia fiskalnego - niska inflacja nie jest dużym zagrożeniem.

"Oczywiście niska inflacja nie pomaga budżetowi, ograniczając wzrost bazy podatkowej. Ale już w pierwszym półroczu tego roku obserwowaliśmy bardzo niską inflację, a dochody podatkowe były na dobrym poziomie" - uważa Radziwiłł.

MF nie widzi również poważniejszych zagrożeń dla równowagi makroekonomicznej ze strony niskiej inflacji.

"Na razie nie widzimy również w polskiej gospodarce poważnych zagrożeń związanych z niską inflacją. Zwykle, bardzo niska inflacja czy deflacja łączą się z głębokim spowolnieniem gospodarczym, deflacja jest szczególnie szkodliwa przy wysokim poziomie zadłużenia. W Polsce odnotowujemy natomiast solidny wzrost gospodarczy, a poziom zadłużenia zarówno sektora prywatnego jak i publicznego jest na szczęście stosunkowo niski" - przypomina wiceminister.

"Trzeba też pamiętać, że niska inflacja jest głównie importowana i nie ma na razie silnego sprzężenia z krajowym poziomem cen" - dodaje.

GUS podał we wtorek, że ceny towarów i usług konsumpcyjnych w czerwcu wzrosły o 0,3 proc. rdr, a w porównaniu z poprzednim miesiącem ceny pozostały bez zmian. Ekonomiści ankietowani przez PAP szacowali, że ceny towarów i usług wzrosły w czerwcu o 0,2 proc. rdr, a mdm spadły o 0,1 proc.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane