REIT po polsku gotowy do startu

15 tys. nowych miejsc pracy, nawet 5 mld zł inwestycji i do 150 mln zł dodatkowej kasy w budżecie rocznie — według fiskusa takie owoce przyniosą REIT-y

O atrakcyjności polskiego rynku nieruchomości komercyjnych mogą się przekonać jedynie gracze z grubym portfelem. Krajowy biznes i drobni inwestorzy są skutecznie zniechęceni do inwestowania na nim, a 90 proc. nieruchomościowego tortu jest w rękach zagranicznego kapitału. Ministerstwo Finansów (MF) postanowiło to zmienić, a narzędziem ma być nowy model spółki publicznej — REIT (Real Estate Investment Trust). „PB” udało się dotrzeć do projektu ustawy, który przeszedł właśnie uzgodnienia międzyresortowe i za chwilę trafi do konsultacji publicznych.

Kowalski zarobi na biurach:
Zobacz więcej

Kowalski zarobi na biurach:

Inwestujące w nieruchomości REIT-y to 15 tys. miejsc pracy, 5 mld zł inwestycji i 150 mln zł dla budżetu. Znamy szczegóły projektu ustawy Ministerstwa Finansów Bloomberg

Dywidenda najważniejsza

Rąbka tajemnicy, jak fiskus wyobraża sobie REIT-a po polsku uchylił już kilka tygodni temu w „PB” Piotr Nowak, wiceminister finansów. Spółka przynajmniej 70 proc. aktywów musi mieć w nieruchomościach lub w udziałach w spółkach, które mają tylko nieruchomości.

Nie mniej niż 70 proc. zysku przed opodatkowaniem musi pochodzić z najmu nieruchomości (przynajmniej trzech) lub z ich sprzedaży. W projekcie zapisano też, że co najmniej 80 proc. zyskówz najmu lub sprzedaży aktywów musi trafić na dywidendę. Rezygnacja z dzielenia się zyskiem będzie możliwa, jeśli w ciągu trzech lat od zbycia np. nieruchomości 95 proc. wpływów z transakcji będzie reinwestowane.

— W przypadku dywidendy skłaniamy się do podwyższenia progu 80 proc. Zrobimy to jeszcze przed konsultacjami albo już w Sejmie — mówi nasz informator z MF.

Polski REIT będzie musiał wyposażyć się w co najmniej 60 mln zł kapitału zakładowego, a jego akcje być notowane na giełdzie. Wzorem krajów, gdzie REIT-y są od lat elementem krajobrazu, podmioty będą mogły liczyć na podatkowe ulgi. Spółki inwestujące w nieruchomości nie zapłacą CIT, a fiskus pobierze od nich jedynie podatek od dywidendy. Nowa ustawa otworzy drzwi dla polskiego kapitału, ale fiskus nie zamierza ich zamykać dla inwestorów z zagranicy.

„Emitenci o statusie spółek REIT mogliby przyciągnąć na polski rynek nowy znaczący kapitał zagraniczny obecnie nie inwestujący w Polsce ze względu na brak odpowiedniego produktu” — podkreśla fiskus w uzasadnieniu do projektu. Z naszych informacji wynika, że GPW już od wielu miesięcy popędza resort finansów do szybszego wprowadzenia przepisów.

— Pierwsze konsultacje przeprowadziliśmy w styczniu i wówczas wejście w życie ustawy zaplanowano na 1 lipca 2016 r. Teraz mamy zapewnienie, że stanie się to z początkiem2017 r. — mówi nasz rozmówca z GPW.

Pierwsze jaskółki sygnalizujące, że nad Wisłą jest miejsce dla REIT-ów, już są. IPO prowadzi właśnie pierwsza polska spółka tego typu — Reino Dywidenda Plus, która chce z oferty publicznej pozyskać 300 mln zł. Z jej prospektu wynika, że planuje wypłacać udziałowcom corocznie nie mniej niż 90 proc. zysków w dywidendzie.

Gospodarka zyska

Pierwsze przymiarki do REIT-ów robiliśmy już w 2007 r. Fiskus chce nadrobić wieloletnie opóźnienia, bo to opłaci się wszystkim. Tego typu spółki są dzisiaj już w 16 krajach Europy, a pionierami zostali w 1969 r. Holendrzy.

Z danych Europejskiej Organizacji Publicznych Spółek Nieruchomościowych wynika, że wartość rynku na Starym Kontynencie sięga 5,3 bln EUR, a branża daje 3,8 mln miejsc pracy. Firma doradcza JLL szacuje, że roczne dochody z polskiego rynku wynajmu nieruchomości to 11-15 mld zł, z czego nieruchomości handlowe dają połowę. „Średnia rentowność REIT w latach 1999-2009 wynosiła 10,92 proc. w porównaniu z 7 proc. dla funduszy emerytalnych i 6,7 proc. dla bezpośrednich inwestycji w nieruchomości” — czytamy w uzasadnieniu do projektu.

Dlatego MF liczy, że nowe podmioty przyjmą się w Polsce. Na podstawie doświadczeń z innych krajów fiskus wyliczył, że mimo ulgi w CIT REIT-y powinny dawać co roku ok. 125-150 mln zł netto dodatkowych wpływów do kasy państwa z podatku od zysków kapitałowych. „Przeważająca większość nowoczesnych nieruchomości komercyjnych w Polsce jest posiadana przez kapitał zagraniczny, silnie optymalizujący podatkowo inwestycje. Należy założyć, że wpływy budżetowe z CIT od tych nieruchomości są minimalne” — czytamy w uzasadnieniu.

Krótkoterminowo budżet skorzysta głównie na opodatkowaniu dywidend, jednak w dłuższym terminie MF spodziewa się, że w publicznej kasie przybędzie też dochodów z VAT, CIT i podatku od nieruchomości. Przy ul. Świętokrzyskiej szacują, że dzięki REIT-om w budowlance i obsłudze nieruchomości powstanie co najmniej 15 tys. miejsc pracy. Nad Sekwaną takie podmioty działają już od 2003 r. i generują portfel inwestycji wart 17 mld EUR, co przekłada się na 375 tys. miejsc pracy.

„Oczekujemy, że krajowe REIT-y będą miały 25 proc. strumień dochodu czynszowego z sektora nieruchomości i przykładając średnią 8 proc. stopę zwrotu, wartość nieruchomości w krajowych REIT-ach może wynieść do 50 mld zł. Na tej podstawie można oczekiwać, że przyrost nowych inwestycji generowanych przez nie na poziomie 3-5 mld zł rocznie jest realny” — oblicza MF.

OKIEM BRANŻY

Budowa krajowego kapitału

MAŁGORZATA KOSIŃSKA

prezes stowarzyszenia REIT Polska

Przez 25 lat nasz rynek nieruchomości komercyjnych rozwijał się dynamicznie z minimalnym udziałem polskich inwestorów. Stan ten może zmienić się wyłącznie przez wprowadzenie systemowych i sprawdzonych rozwiązań. „Polski REIT” może przyczynić się do istotnego zwiększenia udziału w nim kapitału polskiego. Taki rodzaj zagospodarowania oszczędności służy zrównoważonemu rozwojowi danego kraju, buduje akcjonariat obywatelski, uzupełnia lub wspiera system emerytalny, a także — zwiększając udział inwestycji finansowanych oszczędnościami kosztem konsumpcji — zapewnia zdrowy wzrost PKB. Podmioty działające w formule REIT są zwykle publiczne. Notowanie na giełdzie zapewnia restrykcyjną kontrolę oraz płynność inwestycji, co jest niezwykle istotne dla ochrony interesów inwestorów indywidualnych. Równocześnie upublicznienie istotnej części rynku nieruchomości wpływa na znaczący wzrost kapitalizacji giełdy i sprzyja rozwojowi całego rynku finansowego.

OKIEM EKSPERTA

Alternatywa inwestycyjna

WOJCIECH JABŁOŃSKI

partner zarządzający Reduto Partners

Stworzenie polskiego REIT-u musi być w pierwszej kolejności korzystne dla inwestorów, co w dalszym etapie zapewni pozytywny wpływ na rynek kapitałowy i wzrost gospodarczy. Inwestorzy uzyskają dostęp do rozwiązań stanowiących alternatywę dla produktów bankowych i inwestycyjnych. Ważne, że REIT odpowiada na preferencje inwestycyjne Polaków, zapewniając regularny dochód — dywidendę, płynność zainwestowanych pieniędzy oraz bezpieczeństwo. Popularyzacja idei REIT oraz stworzenia ram prawnych do inwestowania również przez inwestorów instytucjonalnych da możliwość realizacji planu budowy kapitału społecznego, co przełoży się na wzrost znaczenia i kapitalizacji GPW jako regionalnej platformy inwestycyjnej, dzięki której możliwy będzie dostęp do jednego z najlepszych rynków nieruchomości w Europie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bartek Godusławski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / REIT po polsku gotowy do startu