Czytasz dzięki

Resort finansów broni giełdowego rozporządzenia

opublikowano: 07-09-2020, 22:00

Nie chodzi o wyeliminowanie niezależności w radzie giełdy. Wszystko jest zgodne z unijnym prawem — to opinia wiceministra Piotra Nowaka o powszechnie krytykowanym projekcie

Duże emocje wzbudził opisany przez „PB” projekt rozporządzenia w sprawie szczegółowych kryteriów dla członków zarządu i rady nadzorczej spółki prowadzącej rynek regulowany. Zrodził się w Ministerstwie Finansów, powołującym się na wytyczne Europejskiego Urzędu Nadzoru Giełd i Papierów Wartościowych (ESMA), wydane na podstawie dyrektywy MiFID II. Dotyczą one jednak wyłącznie organów zarządzających. Polski projekt rozciąga się zaś na organ nadzorczy, czyli radę giełdy.

Piotr Nowak, wiceminister finansów, twierdzi, że z giełdowym rozporządzeniem
wszystko jest w porządku. Jednocześnie podkreśla, że projekt będzie podlegał
dalszym uzgodnieniom z rynkiem kapitałowym.
Zobacz więcej

CO DALEJ?:

Piotr Nowak, wiceminister finansów, twierdzi, że z giełdowym rozporządzeniem wszystko jest w porządku. Jednocześnie podkreśla, że projekt będzie podlegał dalszym uzgodnieniom z rynkiem kapitałowym. Fot. WM

— Zgodnie z przepisami dyrektywy MiFID II przez organ zarządzający rozumie się, poza organem operatora rynku, który jest uprawniony do formułowania strategii firmy, jej celów i ogólnego kierunku jej działalności, również organ, który nadzoruje i monitoruje proces podejmowania decyzji w zakresie zarządzania. Nie jest zatem prawdą, że wytyczne ESMA mają zastosowanie wyłącznie do członków zarządu spółki prowadzącej rynek regulowany i nie rozciągają się na jej członków rady nadzorczej. W związku z tym za nieprawdziwą należy również uznać ogólną tezę, jakoby projekt rozporządzenia ministra finansów w sprawie szczegółowych kryteriów dla członków zarządu i rady nadzorczej spółki prowadzącej rynek regulowany stanowił przejaw tzw. gold platingu — twierdzi Piotr Nowak, wiceminister finansów.

Tak jednak jest odbierany przez rynek.

— Ten projekt jest modelowym przykładem gold platingu będącego absurdem — mówił na łamach „PB” Jarosław Dominiak, prezes Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych.

Z naszych informacji wynika, że jako gold plating określiło go także Stowarzyszenie Emitentów Giełdowych w piśmie wysłanym do resortu finansów. Zresztą jest to powszechna opinia uczestników rynku kapitałowego. Choć trzeba przyznać, że nieco inne zdanie ma np. Wiesław Rozłucki, pierwszy prezes Giełdy Papierów Wartościowych (GPW).

— Jeśli chodzi o sam projekt rozporządzenia, to nie jest on sprzeczny z regulacjami europejskimi. Wynika z niego natomiast ryzyko, że kandydaci będą utrącani nie ze względów merytorycznych, ale dlatego, że mieliby zastąpić dotychczasowych członków rady nadzorczej czy zarządu. I to jest autentyczny problem, na który należy zwrócić uwagę — ostrzegał na łamach „PB” Wiesław Rozłucki.

Opowieści z arkusza zleceń
Newsletter autorski Kamila Kosińskiego
ZAPISZ MNIE
×
Opowieści z arkusza zleceń
autor: Kamil Kosiński
Wysyłany raz w miesiącu
Kamil Kosiński
Newsletter z autorskim podsumowaniem najciekawszych informacji z warszawskiej giełdy.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

Kto kogo nadzoruje

Osią problemu jest to, że w myśl projektu spółka prowadząca rynek regulowany, czyli GPW, „podejmuje postępowanie” oceniające kandydatów do zarządu i nadzoru. Tymczasem art. 368 Kodeksu spółek handlowych stanowi, że „to zarząd prowadzi sprawy spółki i reprezentuje spółkę”. Kompilacja tych dwóch przepisów powszechnie jest odbierana tak, że zarząd GPW będzie decydował, kto może zasiadać w radzie giełdy, która ma go nadzorować.

— W opublikowanym w „PB” artykule wskazuje się również jako „modelowy absurd” na pozostawienie spółce prowadzącej rynek regulowany oceny spełniania przez członkówzarządu i rady nadzorczej spółki kryteriów określonych w tym projekcie. Należy zauważyć, że ta ocena powinna mieć wieloetapowy charakter i opierać się na wewnętrznych procedurach przyjętych w spółce prowadzącej rynek regulowany. Nie wydaje się zatem, aby przy tak szczegółowo określonych kryteriach, jakie muszą spełniać członkowie zarządu i rady nadzorczej, możliwa była dowolność w ich stosowaniu. Ponadto analogiczne i dotychczas niekwestionowane rozwiązanie funkcjonuje już w rozporządzeniu mającym zastosowanie do członków zarządu i rady nadzorczej domów maklerskich — twierdzi Piotr Nowak.

Podkreśla również, że nieprawdą jest, jakoby GPW była jedynym podmiotem, który w Polsce prowadzi to, co w prawniczym żargonie nazywasię rynkiem regulowanym. Przypomina, że zezwolenie na prowadzenie rynku regulowanego ma również Towarowa Giełda Energii i Bondspot. Tyle że 100 proc. akcji pierwszej i 96,98 proc. drugiej ma właśnie GPW. W akcjonariacie GPW państwo ma zaś 35 proc. kapitału. Dzięki uprzywilejowaniu akcje te dają jednak blisko 52 proc. głosów. Bez poparcia skarbu państwa nie można więc obsadzić zarezerwowanych w radzie giełdy miejsc dla akcjonariuszy mniejszościowych czy członków niezależnych. Skarb państwa potrafi zaś obsadzać te miejsca przy pomocy spółek powiązanych, np. z grupy PZU, które formalnie są odrębnymi, mniejszościowymi akcjonariuszami giełdy.

Nie o to chodziło

W powszechnym odbiorze zaproponowane w projekcie rozporządzenia rozwiązanie ma już na poziomie formalnym wyeliminować z rady giełdy jakichkolwiek członków rzeczywiście niezależnych od państwa.

— Podkreślam, że intencją projektowanych przepisów jest doprecyzowanie wymogów obowiązujących członków zarządu i rady nadzorczej spółki prowadzącej rynek regulowany w sposób pozwalający na zachowanie wysokich standardów, jakie muszą spełniać osoby zarządzające i nadzorujące podmiot o znaczeniu systemowym dla krajowego rynku kapitałowego, i nie należy łączyć projektowanych przepisów z zamiarem wykluczenia możliwości reprezentowania we władzach spółki poszczególnych grup jej akcjonariuszy — twierdzi Piotr Nowak.

Projekt rozporządzenia znajduje się na początkowym etapie procesu legislacyjnego i będzie podlegał dalszym uzgodnieniom z rynkiem kapitałowym.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Kosiński

Polecane