Resort pracy wolałby gwiazdę w ZUS

Bartek Godusławski
opublikowano: 30-03-2015, 00:00

W ministerstwie chłodno przyjęto kandydatów, którzy przeszli przez pierwsze konkursowe sito. Chętni na fotel prezesa zakładu nie tracą jednak wiary w siebie.

Czternaście osób zgłosiło gotowość do zastąpienia Zbigniewa Derdziuka, który do końca marca będzie rządził urzędem, ale tylko pięć spełniło kryteria formalne. Gwiazd wśród nich zabrakło, czym Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej (MPiPS) jest zawiedzione.

— Na pierwszy rzut oka widać, że nikt spośród zakwalifikowanych do kolejnego etapu nie ma doświadczenia w zarządzaniu tak dużą instytucją — mówi osoba z resortu pracy znająca szczegóły konkursu. To może być problem, bo prezesa ZUS powołuje premier na wniosek ministra pracy i cała odpowiedzialność polityczna spada na rząd. Dlatego, zdaniem MPiPS, idea konkursu na to niekadencyjne stanowisko jest błędna.

— Część osób ma kwalifikacje merytoryczne, ale to za mało — podkreśla nasz informator i przypomina, że w ramach konkursu powinny zostać wyłonione maksymalnie trzy osoby, z których Władysław Kosiniak-Kamysz wybierze jedną i przedstawi do powołania premierowi.

Kandydaci się bronią…

Katarzyna Kalata i Adam Niedzielski — według naszych informacji, najlepiej merytorycznie ocenieni przez komisję konkursową — czują się jednak mocni.

— Spełniam wszystkie wymogi formalne dotyczące szefowania ZUS. Mam także doświadczenie w zarządzaniu zespołem pracowników, może nie tak wielką instytucją jak ZUS, jednak prezes ZUS też nie nadzoruje osobiście pracy 46 tysięcy pracowników. Bezpośrednio zarządza kadrą kierowniczą, na którą deleguje zadania w tym zakresie — mówi Katarzyna Kalata, doktor nauk prawnych w specjalizacji ubezpieczenia społeczne.

Tytułem doktora, ale nauk ekonomicznych, szczyci się też Adam Niedzielski. W aplikacji pisze, że pracował m.in. w Ministerstwie Finansów, Najwyższej Izbie Kontroli, a nawet był dyrektorem departamentu budżetu i kontrolingu w ZUS. Obecnie pracuje w Ministerstwie Sprawiedliwości.

— Całą swoją karierę związałem z zarządzaniem w administracji publicznej i z finansami publicznymi. Mam kompetencje zarówno merytoryczne, jak i menedżerskie do zarządzania taką instytucją — mówi Adam Niedzielski.

…i mają plan

Oboje podkreślają, że oprócz odpowiedniego CV mają pomysł na ZUS.

— Mam duże doświadczenie w kontaktach z ZUS, ponieważ wielokrotnie sama byłam interesantem, reprezentowałam moich klientów, uczestniczyłam w kontrolach, obserwowałam pracę urzędników. Obecna misja i strategia ZUS są zachowawcze, urząd częściowo jeszcze tkwi w dawnych czasach i jest duże pole do poprawy — nie tylko w zakresie kontaktu z interesantami — uważa Katarzyna Kalata.

— Konkurs tak naprawdę dopiero się zaczyna, nie chciałbym więc wypowiadać się na temat tego, co należy w funkcjonowaniu zakładu zmieniać. Pewne jest, że jednym z najpoważniejszych wyzwań będzie poprawa wizerunkuwśród klientów — mówi Adam Niedzielski.

Wysoka ocena na tle pozostałych kandydatów nie oznacza, że ta dwójka jest bliska zwycięstwa. Przedstawiciele resortu zastrzegają, że komisja może nie wskazać nikogo. Na rekomendowanie kandydata premierowi może też nie zdecydować się minister. Oznaczałoby to nowy konkurs i p.o. prezesa, którym zostanie ktoś z zarządu ZUS. Wyselekcjonowana piątka będzie miała

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bartek Godusławski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu