Robert Shiller: Spełnione trzy warunki, które w przeszłości zapowiadały bessę

opublikowano: 25-09-2017, 20:41
aktualizacja: 25-09-2017, 20:47

Dzisiejszy obraz amerykańskiego rynku akcji przypomina warunki, w jakich zwykle rozpoczynały się bessy, ocenia laureat ekonomicznego nobla Robert Shiller.

Wyświetl galerię [1/2]

Robert J. Shiller, fot. Bloomberg

Na amerykańskim rynku akcji zaistniały warunki, które poprzedzały większość spośród 13 bess, jakie miały miejsce w USA w ciągu ostatnich 146 lat, twierdzi Robert Shiller na podstawie analizy zgromadzonych przez siebie danych. To nie oznacza, że bessa musi rozpocząć się w najbliższym czasie, przyznaje laureat nagrody Nobla z 2013 r. w analizie opublikowanej na portalu Project Syndicate. Bessy są trudne do przewidzenia i kolejna może wciąż być odległa, a ponadto jeśli inwestor nie kupi na samym szczycie i nie sprzeda na samym dołku, to jego straty wciąż mogą być ograniczone.

„Mimo to wystąpienie warunków sprzyjających bessie powinno być dla inwestorów ostrzeżeniem przed popadnięciem w samozadowolenie” – przestrzega ekonomista.

Te trzy warunki to wysokie wyceny, wystąpienie okresu silnej poprawy wyników spółek oraz bardzo niska zmienność, wylicza Robert Shiller. Stworzona przez ekonomistę oczyszczona z wpływu cykli koniunkturalnych wersja wskaźnika cena/zysk (CAPE) przekroczyła 30. Wyższa była tylko w przededniu krachu z 1929 r. oraz w latach 1997-2002. Choć wysokie wyceny nie są precyzyjnym sygnałem zapowiadającym bessę, to w okolicach szczytu hossy wskaźnik CAPE rzeczywiście był zwykle wyższy niż przeciętnie. W miesiącu wystąpienia szczytu przed zbadanymi Roberta Shillera bessami sięgał przeciętnie 22,1, podczas gdy średnio w całej historii wynosił 16,8.

„Choć w żadnym wypadku nie jest to idealny wskaźnik, to jednak CAPE sygnalizuje potencjalną podatność rynku na wejście w bessę” – zauważa ekonomista.

Paradoksalnie, czynnikiem ryzyka jest także fakt, że amerykańskie spółki mają za sobą okres silnego realnego wzrostu wyników. Między drugim kwartałem 2016 r. a drugim kwartałem 2017 r. skorygowana o inflację dynamika zysków spółek sięgnęła 13,2 proc. Historycznie ustanowieniu rynkowych szczytów przed rozpoczęciem bessy towarzyszyła przeciętnie niemal identyczna dynamika, wynosząca 13,3 proc. (dla porównania średnio w historii zyski rosły realnie w tempie zaledwie 1,8 proc. rocznie). Wreszcie miara obecnej zmienności realnych cen amerykańskich akcji za ostatnie 12 miesięcy wynosi zaledwie 1,2 proc., choć średnio w historii była trzykrotnie wyższa.

„Zmienność cen akcji była przeciętnie niższa od średniej w ciągu 12 miesięcy poprzedzających każdą z 13 poprzednich bess, choć z pewnością nie aż tak niska jak obecnie. Nawet przed krachem roku 1929 r. zmienność była niższa niż przeciętnie w historii” – zauważa Robert Shiller.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Wierciszewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Robert Shiller: Spełnione trzy warunki, które w przeszłości zapowiadały bessę