ROLIMPEX CIERPLIWIE CZEKA NA INWESTORA
Amerykański Cargill ustępuje miejsca francuskiemu koncernowi Guyomarch
ZACIEMNIONY OBRAZ: Roman Młyniec, szef giełdowego Rolimpexu, kusi potencjalnych inwestorów sporymi zyskami. Problem jednak w tym, że pochodzą one głównie z umiejętnego obracania majątkiem spółek zależnych w ramach grupy. fot. Borys Skrzyński
Jeden z udziałowców Rolimpexu poinformował, że na krótkiej liście inwestorów nie znalazł się Cargill, amerykański potentat paszowy. Jego miejsce zajął francuski Gu- yomarch. Oprócz niego o zakup prawie 30 proc. akcji Rolimpexu ubiegają się także Central Soya i Nutreco.
Ministerstwo Skarbu Państwa nie ogłosiło oficjalnie, jakie spółki znalazły się na krótkiej liście negocjacyjnej w sprawie zakupu 29,45 akcji Rolimpexu. Jednak jeden z udziałowców Rolimpexu poinformował, że są na niej trzy firmy: Central Soya, Nutreco i Guyomarch. Potwierdziły się zatem nasze informacje, że Cargill nie kupi polskiej firmy.
Tajemniczy Francuzi
Do tej pory francuskiej firmy nie wymieniano wśród spółek ubiegających się o pakiet prawie 30 proc. akcji Rolimpexu, pozostających w rękach Skarbu Państwa. Przedstawiciele ministerstwa nie potwierdzają składu krótkiej listy. Milczenie zachowują również szefowie Guyomarch w Polsce. Nie chcą udzielać jakich kolwiek informacji, nawet dotyczących bieżącej działalności spółki.
Katarzyna Ziemkiewicz z firmy Gyopasz — w 100 proc. zależnej od Guyomarch — powiedziała tylko, że spółka nie jest zainteresowana kontaktami z prasą.
Wiadomo jednak, że Francuzi posiadają większościowe udziały w dwóch zakładach paszowych w Stargardzie Szczecińskim i Iławie. Z kolei warszawski Gyopasz jest firmą zajmującą się wyłącznie handlem i inwestycjami w Polsce.
Rolimpex: Cargill nie!
Nieoficjalnie wiadomo, że Cargill, amerykański potentat paszowy, nie został dopuszczony do negocjacji w sprawie sprzedania pakietu Rolimpexu. Chociaż strony nie chcą wypowiadać się w tej sprawie oficjalnie, to jeden z udziałowców spółek pracowniczych potwierdził doniesienia.
— Cargill planował przeprowadzenie brutalnej restrukturyzacji, co nie spodobało się zarządowi polskiej spółki, który negocjuje w imieniu MSP z potencjalnymi inwestorami — mówi jeden z udziałowców Rolimpexu, pragnący zachować anonimowość.
Marcel Isler, prezes Cargillu, twierdzi, że firma nie otrzymała odpowiedzi z MSP, a negocjacje z wybranymi spółkami są w toku.
Jedną z firm, które starają się o przejęcie pakietu akcji, jest spółka Central Soya. Zajmuje ona pozycję lidera na krajowym rynku pasz i posiada 20-proc. udział w rynku. W przypadku przejęcia pakietu przez Central Soya, firma ta powiększyłaby swój udział do prawie 36 proc.
— Dla polskiego rynku byłoby znacznie lepiej, gdyby dominowały trzy firmy, a nie jedna. Spółka, która opanuje rynek, będzie dyktowała twarde warunki pozostałym graczom. Dla wielu małych i średnich zakładów paszowych taka konkurencja będzie na pewno zabójcza i nie pozwoli im utrzymać się na rynku — twierdzi profesor Roman Urban z Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej.
Nutreco i Guyomarch mają w Polsce zaledwie po kilka mieszalni. Przejęcie pakietu akcji Rolimpexu dałoby im spory udział w rynku. Z ostatnich informacji zarządu Rolimpexu wynika, że polska firma posiada ponad 15- proc. udział w rynku. W materiałach spółki z listopada 1999 r. są informacje o 18 proc. udziale.




