Wtorek na rynku towarowym zdominowały spekulacje związane z pogłoskami o rzekomej śmierci przywódcy Iraku Saddama Husajna i dwóch jego synów. W ich wyniku doszło do kolejnej przeceny ropy naftowej — na londyńskiej giełdzie cena surowca spadła do najniższego od ponad czterech miesięcy poziomu. W transakcjach terminowych z dostawą w maju baryłka ropy typu Brent wyceniana była już niewiele poniżej 24 USD. W przypadku dostaw natychmiastowych za surowiec ten trzeba było zapłacić ponad 1,5 USD więcej.
Drastyczna korekta cen ropy (w ciągu ostatnich 4 miesięcy kurs baryłki spadł aż o 25 proc.) wzbudza coraz większe obawy krajów członkowskich organizacji OPEC. Ministrowie paliw z Organizacji Państw Eksporterów Ropy Naftowej zdecydowali się spotkać 24 kwietnia w Wiedniu w celu podjęcia decyzji o ewentualnym ograniczeniu wydobycia surowca. Zwłaszcza że normalizuje się sytuacja w Nigerii — tamtejsze firmy wznawiają produkcję. Podobne sygnały dochodzą też z Wenezueli.
Na powstrzymanie przeceny nie może za to liczyć złoto. Ceny tego metalu spadły do poziomu z 3 grudnia 2002 r. Uncja kruszcu straciła wczoraj 1,1 proc. i kosztowała mniej niż 319,5 USD. Zniżkowała także miedź, której cena spadła z 1617 do 1598 USD/t.