Zakłady Magnezytowe to kolejna ofiara opcji. Nie pierwsza i pewnie nie ostatnia.
Bank Millenium wezwał Zakłady Magnezytowe Ropczyce do zapłaty w ciągu trzech dni 19,5 mln zł. To rozliczenie opcji na kurs EUR/PLN. Spółka prowadzi z bankiem rozmowy, wyjaśniające tę sprawę.
"Wyjaśnieniu podlegają w pierwszej kolejności skuteczność prawna roszczeń banku i zawartych transakcji" — napisała spółka w komunikacie.
Spółka przekazała bankowi oświadczenie, w którym wskazuje na uchybienia formalne umów i uchyla się od skutków prawnych wynikających z ich zawarcia.
Ropczyce to nie pierwsza ofiara walutowych opcji. Wcześniej Millennium wezwał PPWK do zapłaty ponad 5 mln zł, wynikających z transakcji zawartych przez teleoperatora DR SA. Konfliktu z Millennium udało się natomiast uniknąć Erbudowi, choć spółka na opcjach wyszła jak Zabłocki na mydle. Opcje od tego banku kupiła też firma Konrem Nauta z grupy państwowej Stoczni Nauta.
Najgłośniejszym przykładem dotychczasowych wpadek na walutach jest Ciech.
"Parkiet" zasugerował, że za opcyjnymi kontraktami polskich banków i polskich firm mógł stać JP Morgan, który niedawno prognozował, że przyszłoroczny PKB Polski wzrośnie zaledwie o 1,5 proc. Okazało się też, że bank ten stał za niedawnym giełdowym "fixingiem cudów" — zleceniem na dogrywce dużego zakupu akcji.