Rusza plan sześcioletni

Marta Zawisza
opublikowano: 29-03-2007, 00:00

Huty i firmy budowlane już zacierają ręce... Rząd przeznaczył ponad połowę unijnej dotacji na rozwój infrastruktury.

Rozbudowa infrastruktury. Inwestycje za unijne dotacje

Huty i firmy budowlane już zacierają ręce... Rząd przeznaczył ponad połowę unijnej dotacji na rozwój infrastruktury.

Nowoczesna i rozbudowana infrastruktura drogowa, spójna transeuropejska sieć komunikacji‚ to tylko część planów, przy których realizacji ma nam pomóc 67 mld euro otrzymanych z Unii. Gdy ruszą już duże projekty, wskaźnik koniunktury w budownictwie z pewnością pójdzie w górę. A najbardziej pożądanym do rozbudowy infrastruktury materiałem jest i będzie stal, której cena systematycznie rośnie.

Mimo początkowej fazy projektu (unijne środki przeznaczone są na lata 2007-13), specjaliści twierdzą, że już dziś można zauważyć większe zainteresowanie usługami sektora budowlanego. Projektów drogowych przybywa, ale...

— Problemem jest niewydolny system przygotowania inwestycji. Zbyt długo trwa cykl projektowy, a formalności związane z wykupem terenów pod budowę obiektów ciagną się w nieskończoność. Pojawiają się też kłopoty z materiałami budowlanymi — tłumaczy inż. Ryszard Zawisza z firmy Zawisza Budownictwo.

— Nikt nie udziela nam informacji o tym, jak mamy się przygotować do realizowania projektów. Taka wiedza usprawniłaby całą procedurę — począwszy od przetargu, na wykonaniu kończąc — dodaje Jarosław Szczupak, dyrektor firmy Alstal-Budownictwo.

Innym problemem jest niedobór materiałów budowlanych. Huty zapowiadają inwestycje, co spowoduje większe zapotrzebowanie na złom. To przełoży się na wzrost cen tego surowca. Międzynarodowy Instytut Żelaza i Stali szacuje, że popyt na złom wzrośnie w tym roku nawet o kilkanaście procent. Przy rozbudowie infrastruktury drogowej najbardziej pożądanymi rodzajami stali są: konwertorowa, elektryczna i nierdzewna. Widać też wzrost udziału stali wytapianej.

Blisko 75 proc. naszych dróg trzeba wyremontować, sieć autostrad jest dramatycznie słaba, linie kolejowe przestarzałe, a połączeń z głównymi metropoliami wciąż brakuje. Takie luki w infrastrukturze są bezpośrednią przyczyną różnic gospodarczych między naszym krajem a większością członków UE. 67 mld euro pozwoli podciągnąć naszą infrastrukturę do standardów europejskich. Oby rząd nie zmarnował szansy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marta Zawisza

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu