Rynek odreagował, ale to nic nie znaczy

Robert Kurowski
opublikowano: 08-08-2007, 00:00

Po huśtawce nastrojów i mocnym tąpnięciu w poniedziałek ostatnia sesja przebiegała pod znakiem odreagowania. Jej cechą charakterystyczną był niski poziom wymiany i niezdolność WIG20 do wzrostu powyżej 3650 pkt. Pułap ten przez kilka godzin wyznaczał strefę płaskiej konsolidacji indeksu. Dopiero po południu, w miarę zbliżania się otwarcia handlu w USA i napływających danych makro z tego kraju, polski rynek zaczął tracić impet. Przed fixingiem WIG i WIG20 zyskiwały około 1 proc.

Pozytywny przebieg notowań to skutek zwyżki dzień wcześniej w USA. Na GPW na uwagę zasługuje to, że inaczej niż w poniedziałek, sektor bankowy był tym, który pociągnął za sobą wzrost wyceny innych spółek i indeksów. W grupie tej wyróżniały się przede wszystkim Pekao (+2,36 proc.), PKO BP (+2,96 proc.) oraz BZ WBK (+2,98 proc.). Bardzo dobrze zachowywał się również indeks TechWIG dzięki rosnącym cenom Comarchu i Prokomu. Ale warto zwrócić uwagę, że jeden z najgorszych wyników na rynku stał się udziałem firmy także zaliczanej do branży IT — Procadu (-13,2 proc.). Powodem przeceny był opublikowany jeszcze w poniedziałek, ale po zakończeniu sesji, raport z II kwartału. Spółka osiągnęła przychody porównywalne z I kwartałem, ale przy minimalnej rentowności operacyjnej i netto. Z podobnych powodów mocno spadały we wtorek wyceny Rafako (-10,7 proc.) oraz Travelplanet.pl (-26,3 proc.).

Wyniki finansowe od kilkunastu sesji są przyczyną zmian trendu dla poszczególnych walorów i podobnie jak czynniki zewnętrzne, przyczyniają się do utrwalenia tendencji na GPW. Generalnie można stwierdzić, że we wtorek warszawski rynek akcji poruszał się zgodnie z tendencją na giełdach w Europie, które miały bardzo udany początek. Po południu, pod wpływem gorszych od spodziewanych danych z USA (chodzi głównie o te o wydajności oraz kosztach pracy), Europa nadal zwyżkowała, ale w mniejszym stopniu. Indeksy w USA dzień rozpoczęły od spadków (o mniej więcej -0,3 proc.).

WIG20 zakończył dzień na 3627,49 pkt, co oznacza wzrost o 1,16 proc. WIG również zyskał (+0,98 proc.). Obroty uznać należy za niskie, ponieważ wyniosły ogółem 1,3 mld zł. Byłyby jeszcze niższe, gdyby nie wymiana akcji Getin Banku (319 mln zł, -0,69 proc.). W tej sytuacji znaczenie sesji i odreagowania po spadkach uznać należy za małe. Wydaje się, że poważny kapitał czeka na wykształcenie się sytuacji na giełdach zagranicznych i dopiero wtedy włączy się do gry.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Robert Kurowski

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

USA , Rynek , PO