Rynek struktur zdominował kolor zielony

Jak dają 7,2 proc., to sprawdź, czy nie w skali kilku lat, bo wiosenne struktury na kurs dolara potrafią być kapryśne

Jedna da 4 proc. albo nic, drugą zadowoli 5 tys. minimalnego wkładu, tyle że w euro — oferta lokat strukturyzowanych opartych na kursie dolara jest w tym sezonie dosyć bogata, dlatego nie warto przystawać na gorsze warunki wyłącznie z przyzwyczajenia do jednego banku.

Tym razem o pieniądze inwestora konkurują ING, PKO BP, Bank Millennium i BZ WBK, w którym wybierać można spośród aż pięciu lokat, przy czym na trzech da się ulokować złote, a po jednej przypada na dolary i euro. Pozostałe banki, które przegrały konkurencję na ilość, mogą jednak rywalizować gwarantowanymi odsetkami — a tu czeka i 0,9 proc. za 1,5 roku, i 3 proc., ale za dwa razy dłuższy okres.

Polska kontra USA

Najmniej czasu na zastanowienie jest na trzy lokaty w BZ WBK, na które wpłacić należy najmniej 3 tys. zł. W zależności od wariantu — Dolar Plus, Złoty Plus, Złoty Stabilizacja — można postawić na różne zmiany kursu złotego do dolara, zapisując się do 18 kwietnia. Również 18 kwietnia, ale za rok, będzie można liczyć na potencjalne 4 proc., bo właśnie tyle — albo nic — można na tych strukturach zarobić.

Pierwsza z opcji zakłada umocnienie dolara, dlatego w dniu końcowej obserwacji złoty będzie musiał być przynajmniej o 6 groszy słabszy, chociaż nie słabszy niż o 31 groszy. W przeciwnym razie klient nie zarobi, dlatego przy przekonaniu o sile złotego lepiej postawić na jedną z dwóch pozostałych opcji — Złoty Plus da 4 proc. za osłabienie dolara o ponad 6 groszy i do 31 groszy, a Złoty Stabilizacja wtedy, kiedy kurs nie wzrośnie ani nie zmaleje, więcej niż 6 groszy.

Dzień więcej do namysłu, ale też trzykrotnie niższy próg wejścia, da deponentom ING, który przez Solidny Zysk rozumie najpewniej wartość z przedziału 3-7,2 proc. Lokata o tej nazwie ma jednak dłuższy termin zapadalności, bo na pieniądze trzeba będzie poczekać do 17 kwietnia 2020 r., a od tego momentu inwestora będzie jeszcze dzielić dwanaście pomiarów. Za każdym razem, kiedy kurs nie przekroczy w takim dniu pewnego progu, zysk ponad zapewnione 3 proc. wzrośnie o 0,35 pkt. proc. Najkorzystniejszy scenariusz zakłada więc, że wyniesie 7,2 proc. w skali trzech lat, przy czym poziom samego progu do dnia startu lokaty pozostanie zagadką.

Maksymalną wartością oprocentowania nie dzieli się też na razie PKO BP, w którym od 2 tys. zł i do 21 kwietnia ulokować można w dwa warianty: na 1,5 roku i dwa razy dłuższy. Na krótszy horyzont przypada 18 odczytów, w których kurs spaść może mniej niż 5 groszy, a wzrosnąć mniej niż 15 groszy w stosunku do wartości z 25 kwietnia. W tym przypadku gwarantowane odsetki wynoszą 0,9 proc. za cały okres, natomiast 1,8 proc. przypada na wersję trzyletnią — o podobnych warunkach, przy czym przedział jest szerszy, bo dolar może się umacniać prawie do 25 groszy.

BZ WBK na bis

Skoro przystało na struktury, których oprocentowanie zależy od dwóch zagranicznych walut, obie mogą mieć w nazwie Eurodolar Double No Touch. Jak poprzednie lokaty banku, te również przewidziane są na rok, ale zamiast 3 tys. zł wpłacić trzeba najmniej 5 tys. USD lub 5 tys. EUR, w zależności od wariantu Stabilnej Pary. Obie struktury oparte są na kursie euro do dolara, który mierzony będzie ciągle — nie tylko w dniach referencyjnym i ostatnim — jednak zasady zarabiania są dla każdej odmienne.

Klienci, którzy zdecydują się ulokować w banku dolarowe oszczędności, mogą liczyć albo na 2 proc., albo na 0,2 proc., w zależności od tego, czy kurs zawaha się w którąś stronę mocniej niż o 5 centów. Trochę inne warunki dotyczą natomiast inwestujących w euro — bariery, których kurs nie może ani razu przekroczyć dalej ,wynoszą 5 centów, ale maksymalna stopa procentowa to już 0,6 proc. w skali roku. Kiedy któregoś dnia euro umocni się lub osłabi o więcej niż 5 centów, inwestorowi przysługiwać będzie oprocentowanie wysokości 0,05 proc. w skali roku — od 5 tys. EUR byłoby to 2,5 EUR. Wybór można rozważać do 25 kwietnia, a jeśli nie zdąży się na którąś ze Stabilnych Par, zostaje jeszcze ostatnia, Dolarowa Szansa.

Z zapisywaniem się na lokatę inwestycyjną w Banku Millennium można się ociągać do 4 maja, chociaż już w okresie subskrypcji naliczane będą odsetki wysokości 1 proc. w skali roku. W okresie samej inwestycji — czyli w 1,5 roku — zarobić będzie można albo 1,2 proc., albo 6 proc., przy czym jedyną zagraniczną walutą będzie dolar.

Jeśli w całym okresie lokaty kurs dolara do złotego będzie się wahał, ale do 35 groszy względem poziomu początkowego, zysk po 18 miesiącach wyniesie 6 proc. W przeciwnym razie po 1,5 roku będzie można się spodziewać 1,2 proc. — ratunek dla wszystkich, którzy nie mogą się zdecydować: czy silniejsza będzie inflacja w Polsce, czy Donald Trump w USA.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Weronika Kosmala

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Rynek struktur zdominował kolor zielony