Rząd prześwietli fundacje ojca Rydzyka

Dawid Tokarz
opublikowano: 14-11-2008, 06:40

Naruszanie prawa przez fundacje kontrolowane przez twórcę Radia Maryja będą wyjaśniać ministrowie sprawiedliwości i kultury.

Nie milkną echa tekstu "PB" ze środy, w którym ujawniliśmy, że dwie fundacje założone i kierowane przez o. Tadeusza Rydzyka — Lux Veritatis i Nasza Przyszłość — od lat łamią prawo, większość pieniędzy wydając nie na szlachetne cele zapisane w statucie, ale na robienie interesów. Wszczęcie prokuratorskiego postępowania wyjaśniającego w tej sprawie zapowiedział wczoraj w Radiu Zet minister sprawiedliwości.

— W związku z tym, że chodzi o ewentualne przekroczenie przepisów podatkowych, zwrócimy się do odpowiednich służb: skarbowych czy kontroli skarbowej, żeby wyjaśniły, czy doszło do nieprawidłowości, o których napisał "PB" — zapewnia Zbigniew Ćwiąkalski.

Zyski bez podatku
Zgodnie z orzecznictwem sądów i opiniami pytanych przez nas ekspertów skala prowadzenia działalności biznesowej fundacji nie może być większa niż działalności statutowej. Fundacje nie mogą działać jak spółki prawa handlowego i jednocześnie korzystać z ulg podatkowych. Tymczasem i Lux Veritatis, i Nasza Przyszłość około 80 proc. swych wydatków przeznaczają na robienie interesów, takich jak prowadzenie księgarni, prywatnego gimnazjum, liceum i Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej oraz Telewizji Trwam. Przy tym, mimo konieczności finansowania wielu inwestycji, w ciągu swej działalności zarobiły na czysto po około 7 mln zł, od których nie zapłaciły podatku. Czy zgodnie z wnioskiem ministra Ćwiąkalskiego zajmą się tym służby podatkowe?

Więcej w piątkowym Pulsie Biznesu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dawid Tokarz

Polecane