Rzecznicy wyjaśniają

Jacek Zalewski
29-05-2002, 00:00

Fałszywa ramka

Autorowi artykułu „Prokom wszedł do walki o energetyczny billing” (Mariusz Zielke, „PB” nr 86 z 7 maja) dostarczyliśmy wszelkich informacji, których potrzebował. Jednak nie sam artykuł, ale towarzysząca mu ramka jest powodem niniejszego listu. Wybrano do niej trzy dowolne kontrakty. Jedyna logika tego wyboru to pokazanie kontraktów wygranych przez jedną tylko firmę. Używając sportowej przenośni wykorzystanej w ramce (zatytułowanej „3:0”) można powiedzieć, jest to jak wybranie kilku minut z meczu i określenie na tej podstawie wyników mistrzostw. Z równym powodzeniem można byłoby podać przykłady kontraktów wygranych przez Computerland, m.in. dla instytucji z sektora bankowego, zdrowotnego czy telekomunikacyjnego.

Najbardziej jednak poruszyło mnie zdanie mówiące, że „CL odpadł z gry (o ZUS) posądzony o nieuczciwą konkurencję”. Otóż, jak powszechnie wiadomo, powody dla których Comupterland nie bierze udziału w informatyzacji ZUS są zupełnie inne. Pomówienie o nieuczciwą konkurencję wyszło od Prokomu, co skończyło się sprawą sądową, w której powództwo Prokomu zostało oddalone, a sąd przyznał rację Computerlandowi uznając, że działania spółki były zgodne z zasadami gry rynkowej. Tym samym Sąd Apelacyjny oddalił wszelkie roszczenia w stosunku do Computerlandu. Innymi słowy — informacja zawarta w ramce jest nieprawdziwa. Jako jej źródło podany jest „PB”. Pragnę przypomnieć, że o decyzji sądu w tej sprawie informowaliśmy opinię publiczną w komunikacie giełdowym z dnia 14 grudnia 2001 r.

Michał Michalski rzecznik prasowy Computerland

To nadinterpretacja

Do artykułu „Stocznia Szczecińska: wraca pomysł połączenia” („PB” nr 96 z 21 maja) autorstwa Pani Katarzyny Jaźwińskiej wkradło się wiele nieporozumień, które chcą wyjaśnić.

Swoją opinię w sprawie „mariażu” Stoczni Szczecińskiej z Grupą Stoczni Gdynia zawarłem w autoryzowanej przeze mnie części artykułu, stwierdzającej iż: „Mamy sygnały, że instytucje finansowe związane ze Stocznią Szczecińską są zwolennikami konsolidacji obu grup. Połączenie Stoczni Szczecińskiej Porta Holding i Grupy Stoczni Gdynia ma plusy i minusy. Do tych pierwszych zaliczyłbym wzmocnienie ich pozycji rynkowej, możliwość negocjowania znacznie korzystniejszych kontraktów czy też osiągnięcie efektu skali — zwiększenie zakresu prac projektowych i obniżenie kosztu ich wykonywania, a co za tym idzie — ograniczenie ryzyka rozwojowego. Do minusów zaliczyłbym trudności i ryzyko w zintegrowaniu podmiotów, które obecnie funkcjonują według różnych systemów zarządzania. Nie wiadomo także, na ile problemy Stoczni Szczecińskiej mogłyby zaszkodzić GSG. Konieczny byłby audyt SSPH”.

W tym kontekście traktowanie mojej wypowiedzi jako przesądzającej o celowości połączenia obu przedsiębiorstw, poprzez używanie stwierdzeń „uważa” czy też „zapewnia” — jest niesłuszne, nieprofesjonalne oraz wprowadzające w błąd opinię publiczną, a także akcjonariuszy i zarząd Stoczni Gdynia. Zmuszony jestem poinformować, że fakt ten może narazić Grupę Stoczni Gdynia na wymierną szkodę.

Marek Roman dyrektor generalny EVIP International

MSP ma strategię

Artykuł „Komisja Skarbu krytykuje MSP w sprawie farmacji” („PB” nr 98 z 23 maja) autorstwa Katarzyny Kozińskiej zawiera szereg nieścisłości i opinii, które powodują, że działania podejmowane przez Ministerstwo Skarbu Państwa, dotyczące konsolidacji sektora farmaceutycznego, mogą być odebrane przez czytelników jako nieprofesjonalne i chaotyczne. Autorka stwierdza, że „MSP ciągle nie może się zdecydować, które przedsiębiorstwa chce połączyć”, oraz interpretuje wypowiedzi przedstawicieli resortu w taki sposób, by udowodnić brak istnienia spójnej koncepcji rozwoju firm farmaceutycznych, których Skarb Państwa wciąż jest właścicielem.

Pani Redaktor nie poinformowała, że projekt programu restrukturyzacji i prywatyzacji sektora farmaceutycznego już uzyskał wstępną akceptację rządowego zespołu ds. funkcjonowania gospodarki. Zaakceptował on kierunki tworzenia holdingu farmaceutycznego na bazie niesprywatyzowanych przedsiębiorstw. Jest to pierwszy etap finalizacji prac nad projektem. Jednocześnie zespół zalecił Ministrowi Skarbu Państwa sprecyzowanie niektórych kwestii, co ma być zrobione przy udziale przedstawicieli MG i MZ. Dopiero wtedy projekt trafi pod obrady Komitetu Rady Ministrów i zostanie przedstawiony do akceptacji przez RM.

Wobec tych faktów, zarzuty red. Kozińskiej wydają się podwójnie nieuzasadnione. Przyznawanie racji p. Wiesławowi Walendziakowi, twierdzącemu, że resort skarbu nie posiada żadnego planu połączenia przedsiębiorstw farmaceutycznych, nie jest słuszne i rozmija się z prawdą, gdyż taki projekt jest w fazie finalnego opracowywania. Z drugiej strony, zarówno na etapie prac w resortach, jak i w KRM są możliwe, choć niekoniecznie, zmiany w programie polegające na doprecyzowaniu szczegółów, a nie zmianie całej strategii. Z kolei przytaczane „sprzeczne” wypowiedzi ministra Wiesława Kaczmarka i wiceministra Ireneusza Sitarskiego są tylko odzwierciedleniem wciąż otwartej, lecz zmierzającej szybko ku końcowi dyskusji, która służyć ma wypracowaniu jak najlepszego i optymalnego projektu „Założeń programu restrukturyzacji i prywatyzacji sektora farmaceutycznego w Polsce”. Czynienie z tego faktu zarzutu wydaje się niepoważne i, co najgorsze, wprowadzające opinię publiczną w błąd co do pracy i profesjonalizmu urzędników MSP.

Beata Jarosz rzecznik prasowy MSP

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Zalewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Rzecznicy wyjaśniają