Salad Story robi zbiórkę na rozwój

Anna BełcikAnna Bełcik
opublikowano: 2020-07-29 22:00

Największy jak dotąd emitent na platformie Beesfund zmienia strategię po lockdownie. Stawia na dywersyfikację i wzmocnienie marki

Z artykułu dowiesz się:

  • ile pieniędzy i jak chce pozyskać Salad Story 
  • jaka jest strategia rozwoju tej sieci gastronomicznej 
  • jak na sektorze odbiła się pandemia 

Crowdfunding, czyli finansowanie projektów przez dużą, rozproszoną grupę inwestorów, przyciągał dotychczas — zwłaszcza w Polsce — głównie młodych przedsiębiorców i małe firmy. Sieć Salad Story, która właśnie zapowiedziała emisję w formule crowdfundingu udziałowego, temu schematowi się wymyka. Jest obecna na rynku od 2007 r., a w jej obrębie działa 46 lokali własnych (losy sześciu wciąż zamkniętych po lockdownie się ważą) oraz pięć franczyzowych.

STARA MARKA, NOWA WIZJA:
STARA MARKA, NOWA WIZJA:
Anna Krajewska, prezes Salad Story, po lockdownie i związanym z nim spadku przychodów, szuka sposobu zabezpieczenia biznesu na przyszłość. Przy okazji chce odnowić wizerunek marki.
Fot. ARC

Arkadiusz Regiec, szef Beesfundu, na którym emisja Salad Story zostanie przeprowadzona, zaznacza, że spółka z branży gastronomicznej będzie największym emitentem w historii tej platformy — obok klubu piłkarskiego Wisła Kraków ponad rok temu po raz pierwszy zabiegającego o finansowe wsparcie kibiców-inwestorów.

— Jest to pierwsza tak dojrzała, ale wciąż rozwijająca się firma w krajowym croudfundingu udziałowym. Dotychczas były to spółki małe, o umiarkowanym poziomie przychodów — mówi Arkadiusz Regiec.

Salad Story w oficjalnej zapowiedzi akcji na Beesfundzie podaje, że „przyszedł czas na więcej. Nadchodzące lata to czas ekspansji — otwierania kolejnych lokali, zarówno własnych, jak i w modelu franczyzowym”. Firma chce pozyskać w sumie 4 mln zł w ramach dwóch rozłożonych w czasie emisji. Z pierwszą wystartuje najprawdopodobniej na przełomie sierpnia i września 2020 r. (termin jest ustalany).

— Salad Story jest rozpoznawalną marką konsumencką. Liczymy więc, że inwestorzy, w tym także nasi stali klienci, zechcą ją wesprzeć w rozwoju. Crowdfunding jest modelem finansowania, który może nam pomóc w dotarciu do nich — mówi Anna Krajewska, prezes Salad Story.

Punkty gastronomiczne Salad Story bazują na koncepcie stosunkowo tanich, szybkich, ale zdrowych posiłków. Firma serwuje m.in. sałatki przygotowywane na bieżąco według indywidualnych zamówień, wrapy, zestawy lunchowe, świeże soki. Swoje punkty obsługi lokuje jednak głównie w centrach handlowych. Nietrudno się więc domyślić, że ostatnich miesiącach, w związku z pandemią koronawirusa i lockdownem, zanotowała spory spadek przychodów.

— Przyszedł czas, aby pomyśleć o dywersyfikacji działalności i źródeł przychodu. Pandemia COVID-19 bardzo mocno to uwypukliła. Planujemy więc otworzyć kilka nowych lokali poza galeriami handlowymi, na początek w Warszawie. Mamy już wybrane lokalizacje. Chcemy ponadto wzmocnić markę i na nowo opowiedzieć klientom o koncepcie Salad Story. Na rynku jesteśmy od 14 lat, ale działając wyłącznie w galeriach, jesteśmy postrzegani jako jedna z wielu sieciówek. Wyeksponujemy więc przede wszystkim to, że firma ma polskie korzenie, korzysta z produktów lokalnych, produkowanych przez rodzimych rolników. Skoncentrujemy się także na edukacji młodych ludzi w zakresie zdrowego żywienia — ujawnia Anna Krajewska.

Lokale poza galeriami handlowymi mają stanowić dodatkowo rodzaj hubów umożliwiających firmie realizację zamówień online i dostaw dań do klientów. W ostatnich miesiącach, przymuszony przez pandemię, rynek gastronomiczny skręcił właśnie w tę stronę.

— Lockdown wszystkich nas mocno zaskoczył. Z dnia na dzień poziom przychodów spadł do zera. Zespół naszych menedżerów zareagował szybko, przemodelowaliśmy biznes od strony kosztowej. Dość szybko włączyliśmy dostawy jedzenia, choć oczywiście był to wówczas sposób na przetrwanie, a nie na rozwijanie biznesu. Dziś przymierzamy się do zdywersyfikowania działalności również w tym obszarze. Na nowo układamy teraz nasz model działania w centrach handlowych, szczegóły są wciąż dopinane, nadal trwają rozmowy z zarządcami galerii. Sprzedaż powoli wraca do normy, choć jej poziom kształtuje się różnie, w zależności od lokalizacji. Trend jest natomiast wzrostowy, co napawa nas optymizmem — zaznacza Anna Krajewska.

Szczegóły emisji, w tym cena i liczba wystawionych na sprzedaż akcji Salad Story, mają zostać ogłoszone niebawem. Firma natomiast zdecydowała się na przeprowadzenie akcji w modelu crowdfundingu udziałowego z limitem finansowym niewymagającym składania prospektu emisyjnego. Podobną drogą poszedł wcześniej producent alkoholi Wolf and Oak Distillery. Na Beesfundzie jest rekordzistą — od rozproszonych inwestorów pozyskał w ramach pojedynczej emisji 4,2 mln zł. Wspomniana już Wisła Kraków zyskała 4 mln zł w pierwszej emisji i ponad 3 mln zł w kolejnej. 3,8 mln zł zebrał natomiast Browar Jastrzębie, a 2,5 mln zł producent alkoholi Mazurska Manufaktura. Pozostali emitenci jednorazowo uzyskiwali kwoty poniżej 2 mln zł.

OKIEM EKSPERTA

Najemcy liczą straty

MAGDALENA TOPOLSKA-ZIEMAK, menedżer w dziale doradztwa nieruchomościowego Deloitte

Jedną z najbardziej dotkniętych pandemią branż są restauracje. Część lokali została zamknięta, a te które się otworzyły, walczą o przetrwanie. Pomimo że ustawodawca przewidział narzędzia do prowadzenia rozmów o redukcji czynszu dla lokali gastronomicznych znajdujących się w galeriach handlowych o powierzchni powyżej 2000 m kw., to fakt ten nie rekompensuje spadku liczby odwiedzających galerie handlowe klientów i korzystających z oferty gastronomicznej. Poza tym było to tylko czasowe wsparcie, ponieważ zaraz po odmrożeniu sektora handlowego i otwarciu galerii punkty gastronomiczne były zobowiązane uruchomić działalność, co nie było jednak powiązane z powrotem klientów do galerii. Odwiedzalność galerii w maju kształtowała się na poziomie 50-65 proc., w czerwcu wynosiła od 60 do 73 proc., a lipiec jest pierwszym miesiącem, w którym ruch w obiektach handlowych w dni robocze nie spadł poniżej 80 proc. ubiegłorocznych wartości.