Samochody osobowe pojadą na wieś

opublikowano: 08-07-2019, 22:00

Do 2030 r. liczba osób jeżdżących na wsi autami ma się zwiększyć o 50-60 proc. Ministerstwo Infrastruktury promuje więc transport zbiorowy

W budowę i remont dróg szybkiego ruchu zainwestowano w poprzedniej perspektywie ponad 100 mld zł, w bieżącej — do 2025 r. — planowane wydatki mają sięgnąć 135 mld zł. Kierowcy coraz chętniej z nich korzystają. Z analiz przedstawionych przez Ministerstwo Infrastruktury (MI) w projekcie Strategii Rozwoju Transportu (SRT) wynika, że liczba kierowców i pasażerów jeżdżących autami osobowymi w relacjach dalekobieżnych zwiększy się z 3,12 mld osób w 2015 r. do 4,1-4,31 mld w 2025 r. i na podobnym poziomie utrzyma się do 2030 r.

Znacznie więcej korzystających z aut osobowych przybędzie w transporcie wiejskim. W najnowszej wersji projektu SRT resort infrastruktury podaje, że ich liczba zwiększy się z 3,38 mld w 2015 r. do 5,07-5,42 mld osób w 2030 r. Oznacza to wzrost o 50-60 proc.

Wspólna komunikacja

MI podkreśla, że prognozy pozwolą określić „kierunki interwencji” i odwrócić negatywne trendy rozwoju transportu drogowego m.in. w przewozach pasażerskich. Zapowiada wsparcie i promocję transportu zbiorowego, zwłaszcza w regionach wiejskich, gdyż mimo rozwoju motoryzacji indywidualnej rośnie wykluczenie komunikacyjne osób je zamieszkujących. W SRT urzędnicy napisali więc o planowanym stworzeniu systemu finansowania oraz warunków organizacyjnych dla rozwoju transportu na obszarach pozamiejskich, związanych z inwestowaniem w tabor. Zapowiadają „wsparcie dla systemów współdzielenia pojazdów”, także w transporcie na wsi, podkreślając, że jest to „rozwiązanie zmniejszające koszty indywidualnego dojazdu do pracy, a także presję na środowisko naturalne”. W strategii przewidziano też udzielanie wsparcia finansowego samorządom, m.in. z funduszy unijnych, na rozwój transportu pozamiejskiego.

Ogólny program

Eksperci uważają, że resort niezbyt precyzyjnie określił plan działania.

— W strategii nieźle zdiagnozowano problemy polskiego transportu, ale proponowane działania są mało konkretne. W dokumencie jest wiele ogólnych deklaracji, ale brakuje przedstawienia zakresu działań, które należy wykonać, by ograniczyć negatywne trendy — mówi Jakub Majewski, prezes Fundacji ProKolej.

Przypomina, że została już nawet uchwalona ustawa dotycząca przeznaczeniaz budżetu państwa pieniędzy na rozwój lokalnego transportu zbiorowego, ale w SRT nie ma informacji o tym, czy i jakie efekty może przynieść. Znacznie ostrzej ocenia projekt Bartosz Jakubowski, ekspert Klubu Jagiellońskiego.

— Napisano w nim m.in. że „w ostatnich latach daje się także zaobserwować nieznaczny wzrost długości linii komunikacji miejskiej na terenach wiejskich. Może to wynikać z narastającej suburbanizacji, czyli zwiększania się liczby mieszkańców przedmieść, co stanowi duże wyzwanie dla transportu zbiorowego”. To diagnoza czy hipoteza? Skoro resort infrastruktury nie potrafi określić przyczyn różnych zjawisk transportowych, nie jest też w stanie przedstawić spójnego programu działań — twierdzi Bartosz Jakubowski.

Podkreśla, że w SRT nie przedstawiono metodologii opracowania prognoz przewozowych ani realnej listy spójnych działań mających na celu rozwój transportu pasażerskiego.

— Walka z wykluczeniem komunikacyjnym i rozwój transportu zbiorowego to ostatnio modne tematy. Sporo się o tym mówi i pisze. Wygląda na to, że MI także postanowiło napisać o nich w SRT — dodaje Bartosz Jakubowski.

Przeciwdziałanie wykluczeniu komunikacyjnemu jest jednym z elementów wyborczej „Piątki PiS”.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu