Siatkarze w telewizji nie są ważni

opublikowano: 06-08-2014, 00:00

Rozporządzenie, nakazujące pokazanie siatkarskiego mundialu w otwartej antenie, jest gotowe od roku. Ale nie wchodzi w życie.

Siatkarski mundial z wielką pompą wystartuje już 30 sierpnia na warszawskim Stadionie Narodowym. 103 mecze rozegrane zostaną w 7 miastach, wystąpią 24 reprezentacje, a transmisje trafią do ponad 160 krajów. Tymczasem teraz w Polsce mamy jedno wielkie zamieszanie, bo nie wiadomo, czy zmagania siatkarzy będzie mógł obejrzeć ktokolwiek poza abonentami Cyfrowego Polsatu, który jest współorganizatorem imprezy i zainwestował duże pieniądze (15 mln EUR) w prawa do jej transmisji. Polsat w antenie otwartej pokaże tylko pierwszy mecz turnieju. Resztę będzie można zobaczyć na specjalnych, płatnych kanałach, które za darmo trafią do telewizorów 3,5 mln abonentów Cyfrowego Polsatu.

Zobacz więcej

Fot. Bloomberg

Operatorzy kablówek i telewizji satelitarnej dostali ofertę udostępniania kanałów za ponad 90 zł na abonenta. Zrzeszający małe kablówki Związek Mediakom już uznał ją za „zaskakującą i absurdalną”. Polsat na razie nie informuje, czy inni operatorzy zdecydowali się na wykupienie transmisji lub prowadzą rozmowy w tej sprawie. Polski Związek Piłki Siatkowej (PZPS) podał, że koszt organizacji siatkarskiego mundialu to 75,4 mln zł.

Sprzedano już 0,5 mln z 0,8 mln biletów.

— Wszystko się zbilansowało — mówi Mirosław Przedpełski, prezes PZPS. Czy mistrzostwa mogłyby być pokazane na antenach otwartych? Zgodnie z unijną dyrektywą audiowizualną, państwa członkowskie mają prawo indywidualnie ustalać katalog „ważnych wydarzeń”, które muszą być transmitowane na antenach dostępnych bezpłatnie dla większości obywateli. To zazwyczaj największe wydarzenia sportowe, jak igrzyska olimpijskie i mistrzostwa w piłce nożnej, ale np. w Austrii to również koncert noworoczny Orkiestry Filharmonii Wiedeńskiej, w Belgii — Grand Prix Formuły 1 w Spa, a we Włoszech — festiwal w San Remo.

— W Polsce zgodnie z ustawą na antenach „ogólnokrajowych” — czyli w TVP1 i TVP2 — należy transmitować igrzyska, półfinały i finały piłkarskich mistrzostw świata i Europy (oraz wszystkie mecze Polaków w tych turniejach) oraz występy polskich drużyn w Lidze Mistrzów, a także nieistniejącym już Pucharze UEFA. Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji (KRRiT) pracowała nad rozporządzeniem, rozszerzającym ten katalog, ale jego wejście w życie to odległa przyszłość — mówi Karol Laskowski z kancelarii Dentons, adwokat specjalizujący się w sportowych regulacjach prawnych.

Przepisy, na mocy których mecze Polaków oraz półfinały i finały siatkarskich mistrzostw świata (kobiet i mężczyzn) musiałybybyć pokazane na antenach otwartych, są gotowe od ponad roku. W rozporządzeniu wymienia się też mistrzostwa w piłce ręcznej (wyłącznie mężczyzn), mistrzostwa świata w narciarstwie klasycznym, puchary świata skoczków i biegaczek narciarskich, mistrzostwa świata w lekkoatletyce i mecze Polaków w singlowych turniejach tenisowego Wielkiego Szlema.

— Ta lista jest oparta na dyscyplinach, w których Polacy odnoszą indywidualne sukcesy, więc trzeba ją będzie w miarę regularnie aktualizować. Jednocześnie vacatio legis takich przepisów musi być długie, bo prawa do transmisji sportowych nabywa się ze znacznym wyprzedzeniem i wprowadzane szybko rozporządzenie nie powinno uderzać w ich nabywców — mówi Karol Laskowski.

Prawnik szacuje, że rozszerzona lista „ważnych wydarzeń” może wejść w życie najwcześniej pod koniec przyszłego roku. A co na to KRRiT? Informuje, że prace trwają.

— W najbliższym czasie złożymy do Komisji Europejskiej notyfikację polskiej listy ważnych wydarzeń. Komisja ma trzy miesiące na zbadanie jej zgodności z prawem unijnym — informuje Izabela Wojciechowska z biura prasowego KRRiT. Jeśli Komisja zaakceptuje polską listę, rozporządzenie wejdzie w życie 12 miesięcy po publikacji w polskim dzienniku ustaw.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Siatkarze w telewizji nie są ważni