Sieć szybko goni za TV

Marcin Zawiśliński
opublikowano: 2008-06-02 00:00

Wartość rynku reklamy online w Polsce w 2007 r. to 743 mln zł. Więcej niż w radiu. W tym roku ma przekroczyć miliard złotych i wyprzedzić outdoor.

Reklamę ogranicza brak dostępu Polaków do sieci

Wartość rynku reklamy online w Polsce w 2007 r. to 743 mln zł. Więcej niż w radiu. W tym roku ma przekroczyć miliard złotych i wyprzedzić outdoor.

Z badania wydatków na reklamę internetową IAB AdEx 2007 wynika, że mają one 8,7 proc. udziału w rynku, o 0,6 proc. więcej od średniej światowej. Dla porównania, w 2003 r. na reklamę w sieci firmy nie wydały nawet 1 proc. budżetów reklamowych.

Dane zebrane z 25 największych firm działających w tym sektorze w Polsce (m.in. Ad.Net, Adv.pl, Onet.pl, ARBOmedia, iTVP, Sare, Wirtualna Polska itp.) wskazują, że najchętniej reklamodawcy sięgają po reklamy graficzne , rzadziej stosuje się sponsoring serwisów i formy wyświetlane nad treścią strony internetowej.

W połowie maja pojawiła się nowa oferta. Getin Bank płaci nie za reklamę, ale za każdego internautę, który w nią kliknie i wypełni formularz banku. Taki sposób zaoferowała niemiecka firma Zanox, która niedawno weszła do Polski. Wcześniej z tej metody skorzystały AIG i Commercial Union.

Kto się najchętniej promuje w necie?

— W ujęciu branżowym dominują wydatki na rozrywkę i media, telekomunikację i usługi finansowe, dużo rzadziej na motoryzację i dobra szybko zbywalne — zauważa Paweł Ożarowski z PriceWaterhouseCoopers, współtwórcy raportu.

Duże pieniądze

Pod względem wydatków na reklamę internetową przodują USA (21,2 mld dolarów w 2007 r.). W Europie jest to 12,5 mld euro, z czego najwięcej przypada na Wielką Brytanię, Danię, Norwegię i Szwecję (w każdym z tych krajów stanowią one ponad 15 proc. wszystkich wydatków na reklamę).

— W Polsce wydatki na reklamę internetową przekroczyły wydatki na reklamę w radiu. Z naszych dość konserwatywnych szacunków wynika, że co roku ten rynek rośnie o 35 proc., więc na koniec 2008 r. udział reklamy online w całym torcie reklamowym osiągnie ponad 10 proc. i może prześcignąć wydatki na outdoor — ocenia Jarosław Sobolewski, współautor raportu, dyrektor generalny Interactive Advertising Bureau Polska (IAB).

Zdaniem znawców rynku, prawdziwe możliwości reklamowe tkwią przede wszystkim w wyszukiwarkach (tzw. SEM). To trend europejski, najbardziej widoczny w Wielkiej Brytanii, gdzie przypada na nie aż 57 proc. wszystkich wydatków na reklamę w sieci.

Tuż za telewizją

W Polsce jest ponad 14,1 mln internautów powyżej 7 lat. Najwięcej w miastach powyżej 500 tys. mieszkańców i wśród młodzieży w wieku od 15 do 19 lat (ponad 90 proc. użytkowników). Dla przyszłych reklamodawców straconym pokoleniem wydają się osoby powyżej 40 lat, a już na pewno większość dzisiejszych 60-latków, dla których komputer i internet to na ogół czarna magia. Sporym problemem jest wciąż dotarcie z szerokopasmowym internetem do mieszkańców małych miast i wsi, a tam tkwi największy potencjał reklamowy. Zostanie uwolniony, gdy tylko internet stanie się u nas powszechnie dostępny.

W Szwecji w ubiegłym roku wydatki na reklamę online były wyższe od telewizyjnych, które w każdym innym kraju są numerem jeden. A jak będzie u nas?

— W najbliższych latach internet powinien stać się po telewizji drugim z mediów reklamowych w Polsce — prognozuje Jarosław Sobolewski.

Marcin Zawiśliński